mercedes_glb_200d_test_2020 01

Zamiast minivana – kompaktowy SUV Mercedes GLB to samochód rodzinny na miarę dzisiejszych czasów. Uterenowiony, funkcjonalny i, jak na segment premium, całkiem rozsądnie wyceniony. Oto test Mercedesa GLB 200 d.

Pod koniec lat 2000. Mercedes postanowił odświeżyć design swoich aut i postawił na ostrzejsze linie. Nie we wszystkich przypadkach zmiany przypadły jednak klientom do gustu. Klasa E z 2009 r. (W 212), z charakterystycznym przetłoczeniem tylnych drzwi przywodzącym na myśl model „Ponton” z lat 50. stylistycznie okazała się zbyt nobliwa i przy okazji liftingu zyskała znacznie bardziej dynamiczne rysy. Ale wśród reprezentantów ówczesnego języka projektowania był również bazujący na klasie C SUV o nazwie GLK, który ze swoją pudełkowatą sylwetką zjednał sobie sporą rzeszę nabywców. Początkowo udało mu się nawet „przebić” w europejskich statystykach sprzedaży bestsellerowe X3.

Dziś Mercedes ma pokaźną gamę SUV-ów – jeśli wliczyć do niej klasę G, to łącznie aż 8 modeli. Najnowszy GLB jest przedstawicielem kompaktowych aut z gwiazdą, ale długością zbliża się już do klasy średniej. Z wynikiem 463 cm do większego GLC (następcy GLK) brakuje mu zaledwie 3 cm. W dodatku, w przeciwieństwie do większego brata, GLB potrafi przewieźć nie 5, ale nawet 7 osób. I jeszcze jedna istotna informacja, przynajmniej z punktu widzenia producenta: wśród aut marek premium GLB niemal ma dziś rywali. Ani Audi, ani BMW nie oferują bowiem 7-osobowego kompaktowego SUV-a – do wyboru jest „tylko” Land Rover Discovery Sport. Jego bezpośrednimi konkurentami mogą być też większe SUV-y popularnych marek, jak np. Peugeot 5008, Skoda Kodiaq czy Volkswagen Tiguan Allspace.

mercedes_glb_200d_test_2020 02

Mercedes GLB: nadwozie, wnętrze, przestronność

Czemu na początku wspomnieliśmy o GLK? Bo wizualnie nowy Mercedes GLB ma z nim wiele wspólnego. Choć w liniach jego karoserii nie brakuje obłości, bryła jest podobnie pudełkowata, a otwory drzwi mają prostokątny kształt. Dla kierowcy i pasażerów oznacza to same zalety: wyjątkowo łatwe wsiadanie i wysiadanie, wrażenie dużej przestronności dzięki „prostej” płaszczyźnie dachu, dobra przejrzystość nadwozia za sprawą niemal pionowo ustawionych bocznych szyb, a także użyteczna – bo prostopadłościenna – przestrzeń bagażowa ponad roletą.

mercedes_glb_200d_test_2020 przednie fotele
Opcjonalne wielokonturowe fotele oferują szerokie możliwości regulacji i sprawdzają się zarówno na dalekich trasach, jak i podczas bardziej ofensywnej jazdy.

Zresztą wnętrze GLB nie tylko sprawia wrażenie przestronnego. W obu rzędach podróżujący mają wokół siebie sporo „powietrza” w każdym kierunku. Wygodę siedzenia z przodu zwiększają wielokonturowe fotele (3607 zł) – zdecydowanie warte dopłaty. Są obszerne, zapewniają dobre podparcie i oferują nawet więcej, niż można oczekiwać po kompaktowym samochodzie: regulację długości siedziska, dwuosiowo ustawiane zagłówki oraz 4-kierunkową regulację podparcia lędźwiowego. Pochylenie oparcia zmienia się płynnie, pokrętłem, które w dodatku ma gumowaną powierzchnię, ułatwiającą chwyt.

W drugim rzędzie siedzeń szczególnie imponuje duża przestrzeń na nogi. W 7-osobowych egzemplarzach (3681 zł dopłaty do wersji 5-osobowej) trzeba się nią podzielić z pasażerami dwóch dodatkowych foteli „w bagażniku” poprzez podsunięcie kanapy do przodu, ale nawet wtedy kolana osób w drugim rzędzie nie dotykają oparć przednich foteli.

GLB punktuje też niskim tunelem środkowym, gniazdami USB z tyłu oraz wspomnianą przesuwaną kanapą (w stosunku 40:60) z regulowanym kątem pochylenia oparć (40:20:40), którą w dodatku zamocowano wyżej niż przednie fotele – to rozwiązanie przywodzące na myśl minivany. Niestety, ta „vanowatość” ma swoją wadę: krótkie siedzisko kanapy sprawia, że rosłym pasażerom nie siedzi się na niej zbyt wygodnie. Szkoda, bo bez problemu mogą usiąść tam osoby o wzroście 1,90 m. Mercedes deklaruje, że trzeci rząd (który nie był na wyposażeniu „naszego” egzemplarza) pomieści osoby mierzące do 1,68 m wzrostu.

Plus za drzwi zachodzące na progi, co w niepogodę chroni przed zabrudzeniem nogawek przy wsiadaniu i wysiadaniu.

Mercedes GLB: pojemność bagażnika

W testowanej 5-osobowej wersji pojemność bagażnika Mercedesa GLB wynosi 570 litrów – to bardzo dobry wynik jak na segment kompaktowych SUV-ów, choć konkurencyjne modele mniej szlachetnych marek potrafią oferować ponad 700 l (Skoda Kodiaq, VW Tiguan Allspace). Po podsunięciu kanapy do przodu przestrzeń można jednak powiększyć do 760 l.

W przypadku wersji 7-osobowej pojemność bagażnika Mercedesa GLB przy 7 rozłożonych fotelach wynosi 130 l, przy 5 fotelach i podsuniętej w przód kanapie – 640 l, a przy kanapie odsuniętej – 500 l.

Bagażnik ma foremny kształt, został wykończony porządną wykładziną i oferuje taśmy i haki do mocowania drobniejszego bagażu oraz duży schowek pod podłogą. Tylna pokrywa unosi się bardzo wysoko (seryjnie jest sterowana elektrycznie), a ładowność wersji 200 d wynosi przyzwoite 590 kg.

Mercedes GLB: deska rozdzielcza, obsługa

Pierwsze, co zwraca uwagę po zajęciu miejsca za kierownicą GLB, to porządna jakość montażu. W przeciwieństwie do niektórych egzemplarzy klasy A, które testowaliśmy, a także luksusowego GLS-a, boczki drzwi są tu nienagannie „zbite”, a elementy wykończenia, których dotykają podróżujący – pewniej zamocowane.

mercedes_glb_200d_test_2020 deska rozdzielcza kokpit
Efektowna deska rozdzielcza GLB nie jest trudna w obsłudze, choć wymaga oswojenia się z licznymi sposobami sterowania systemem operacyjnym. Dobra jakość wykończenia – co nie takie oczywiste w innych kompaktowych Mercedesach.

Kierowca GLB ma przed sobą widok podobny jak w innych kompaktowych Mercedesach – nisko zabudowaną deskę rozdzielczą z „panoramicznym” kokpitem złożonym z ekranu wirtualnych wskaźników oraz drugiego, dotykowego, odpowiadającego za system operacyjny. Seryjna specyfikacja obejmuje dwa nieduże wyświetlacze (fot. poniżej); większe, 10,25-calowe ekrany wymagają łącznej dopłaty 11 365 zł (pakiet dodatków m.in. z nawigacją).

mercedes_glb_wnętrze_wersja_podstawowa
Bazowa wersja GLB ma dwa nieduże ekrany w czarnych ramkach.

Obsługa Mercedesa jest nieco osobliwa, bowiem systemem operacyjnym można sterować aż na 4 sposoby: panelami dotykowymi na kierownicy (lewy służy do obsługi zegarów, prawy – multimediów), gładzikiem między siedzeniami, przez dotykowy ekran lub głosowo. Na początku może to być nieco zawiłe, zwłaszcza, że menu systemu ma sporo „pięter” i „zakątków”. Po kilku dniach kierowca zaczyna dostrzegać w tym jednak sens – poszczególne ustawienia może przeprowadzać tak, jak mu wygodnie. Na szczęście sterowanie światłami i wentylacją odbywa się tradycyjnie, fizycznymi przełącznikami, a wokół gładzika w tunelu środkowym nie zabrakło przycisków skrótów do głównych funkcji.

Do zalet systemu multimedialnego GLB należą też: dopracowana obsługa głosowa reagują na naturalne komendy, duże możliwości konfiguracji cyfrowych wskaźników (oferują kilka grafik oraz tryb dużej mapy), przydatne gadżety (m.in. tryb rozszerzonej rzeczywistości nawigacji, fot. poniżej), a także przemyślane detale (np. powtórne wciśnięcie klawisza skrótu do danego menu pozwala wrócić do poprzedniego ekranu – nie trzeba klikać „wstecz” na ekranie).

Mercedes GLB 200 d: silnik, skrzynia biegów

GLB jest dostępny z trzema dieslami do wyboru, wszystkie o pojemności 2 litrów (116, 150 i 190 KM). To udana jednostka, znana z wielu innych Mercedesów – elastyczna i oszczędna (wewnętrzny symbol OM 654). Pośrednia 150-konna odmiana jest optymalnym źródłem napędu tego kompaktowego SUV-a. Silnik został dobrze wygłuszony, bardzo wcześnie, bo już od ok. 1300 obr./min generuje odczuwalną „falę” momentu obrotowego, i równomiernie „ciągnie” do ok. 4000 obr./min.

mercedes_glb_200d_test_2020 silnik
Doskonały 2-litrowy diesel jest elastyczny, ma nieinwazyjne brzmienie i bardzo oszczędnie obchodzi się z paliwem.

Zmierzone przyspieszenie od 0 do 100 km/h po uśpieniu ESP wyniosło 8,9 s, a z ESP – 9,3 s (katalogowo: 9,0 s). Korzystanie z osiągów GLB ułatwia dopracowany dwusprzęgłowy automat o 8 przełożeniach, który sprawnie reaguje na zmiany obciążenia i nie ma problemu z ekspresową redukcją, nawet o kilka przełożeń. Nie trzeba przy tym sięgać do trybu Sport, bo już w bazowym Comforcie skrzynia pracuje wystarczająco sprawnie. Do wyboru jest też oszczędny program Eco, w którym na szczęście wysokoprężna jednostka nie została przesadnie „zdławiona” i można w nim jeździć na co dzień.

Mercedes GLB 200 d: zużycie paliwa

Mimo dość wysokiego nadwozia i sporej masy własnej (1605 kg, choć konkurencyjne VW i Skoda wcale nie są lżejsze) GLB 200 d jest nad wyraz oszczędny. W trasie nie ma problemu z wynikami poniżej 5 l/100 km, w mieście potrzebuje od 6,8 do 7,6 l/100 km (średnia, odpowiednio, 33 i 27 km/h), a podczas jazdy autostradowej zużywa ok. 7,5 l/100 km. Plus za szybko działający start-stop.

Mercedes GLB 200 d: komfort jazdy, prowadzenie

Na tle pokrewnych kompaktowych Mercedesów – klasy A czy CLA – podczas jazdy GLB sprawia wrażenie statecznego, nieco rozleniwionego. Na nierównościach lekko się buja, ale z drugiej strony nawet na dużych dziurach ugięcie zawieszenia nie jest zbyt duże i szybko powraca do neutralnego stanu. Dziury GLB pokonuje w dojrzały sposób, ze spokojem i we względnej ciszy. Jedynie większe poprzeczne nierówności generują niewielkie wstrząsy w kabinie. To także zasługa rozsądnych, 18-calowych kół testowanego egzemplarza (opcja za 2945 zł, seryjne są „siedemnastki”) – większe zupełnie nie są potrzebne.

Cieniem na komforcie jazdy kładzie się tylko przeciętne wygłuszenie od szumów wiatru i opon. O ile silnik ma nieinwazyjne brzmienie, o tyle całokształt wypada na poziomie „zwykłych” kompaktowych SUV-ów. Od auta premium można by oczekiwać więcej.

mercedes_glb_200d_test_2020 03
GLB ma zrelaksowane, komfortowe nastawy zawieszenia, ale w sytuacjach nagłych manewrów okazuje się zaskakująco zwinny.

Standardowo wariant 200 d jest przednionapędowy (napęd na obie osie 4Matic wymaga 9500 zł dopłaty), ale nie ma tu zauważalnych problemów z trakcją. Wręcz przeciwnie – w szybko pokonywanych zakrętach GLB zaskakuje przyczepnością kół przedniej osi i zostawia kierowcy dużą dozę kontroli. Ma precyzyjny układ kierowniczy i „chętną” do lekkich uślizgów tylną oś, zupełnie jakby był mniejszym hatchbackiem, a nie sporym SUV-em.

Mercedes GLB 200 d: cena, wyposażenie

Bazowo Mercedes GLB 200 d kosztuje 177 000 zł. Standardowe wyposażenie nie jest szczególnie bogate: obejmuje m.in. tapicerkę częściowo wykonaną ze sztucznej skóry, 17-calowe alufelgi, kamerę cofania, asystentów awaryjnego hamowania i pasa ruchu, 7 poduszek powietrznych, tempomat, LED-owe reflektory (statyczne), automatyczną klimatyzację (1-strefową) i elektrycznie sterowaną tylną pokrywę.

W opcji oferowane są m.in. dopracowane systemy wsparcia z adaptacyjnym tempomatem (pakiet za 7411 zł), matrycowe reflektory diodowe Multibeam („jedyne” 2061 zł) czy doskonałej jakości ekran head-up (4859 zł).

Mercedes GLB 200 d: opinie, podsumowanie

GLB to sensowny samochód rodzinny – pakowny, „multimedialny”, komfortowy, bezpieczny i zaskakująco przyjemny w prowadzeniu. 150-konny turbodiesel z automatem zapewnia dynamikę, która zaspokoi potrzeby większości kierowców, a pod względem efektywności plasuje się w klasowej czołówce. Za nieźle wyposażonego Mercedesa GLB 200 d trzeba trzeba zapłacić ponad 200 tys. zł, ale wbrew pozorom konkurencyjne SUV-y mniej szlachetnych marek po dodaniu też potrafią tyle kosztować.

Mercedes GLB 200 d: zalety i wady

Nadwozie i wnętrze
 +  przestronna, funkcjonalna kabina, pojemny i funkcjonalny bagażnik, dobra jakość wykonania, rozbudowany system multimedialny, komfortowe przednie fotele
 –  mało wygodna kanapa

Układ napędowy
 +  elastyczna, oszczędna jednostka napędowa i dopracowany, żwawy automat, szybka praca układu start-stop

Właściwości jezdne
 +  wysoka stabilność kierunkowa, precyzyjny układ kierowniczy, zaskakująco zwinne zachowanie w zakrętach, wysoki komfort jazdy
 –  na krótkich poprzecznych wybojach zdarzają się wyczuwalne wstrząsy

Wyposażenie i cena
 +  długa lista opcji i spore możliwości personalizacji
 –  tylko 2 lata gwarancji, po dodaniu opcji – wygórowana cena

Mercedes GLB 200 d – dane techniczne, osiągi, spalanie

Silnik: turbodiesel (R4, 16V, 1950 cm³); moc maksymalna: 150 KM; przyspieszenie: 0-100 km/h: 9,0 s; prędkość maksymalna: 204 km/h; średnie zużycie paliwa: 5,6 l/100 km 

Mercedes GLB 200 d – dane techniczne, osiągi, spalanie, cena
DANE TECHNICZNEMercedes GLB 200 d
Silnikturbodiesel
Układ cyl./zaw./poj.R4/16/1950 cm³
Moc maksymalna150 KM
Maks. moment obrotowy320 Nm
Napędprzedni
Skrzynia biegówautomatyczna, 8-biegowa
Długość/szerokość/wysokość4,63/1,83/1,66 m
Rozstaw osi2,83 m
Średnica zawracania11,7 m
Masa/ładowność1605/590 kg
Poj. bagażnika (min./maks.)570/1805 l
Poj. zbiornika paliwa52 l (Pb)
Opony215/65 R17
OSIĄGI (DANE PRODUCENTA)
Prędkość maksymalna204 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h9,0 s
Średnie zużycie paliwa5,6 l/100 km
DANE TESTOWE
0-100 km/h8,9 s
100-0 km/h (zimne/ciepłe)37,6 m/37,3 m
Hałas przy 50/100 km/h58,8 dB/64,3 dB
Liczba obrotów kierownicą2,6
Zużycie paliwa w teście (miasto/trasa/średnie)7,7/4,6/6,2 l/100 km
CENA
WersjaMercedes GLB 200 d
Cenaod 177 000 zł
cena testowanego egzemplarza: 214 000 zł

Nowa Mercedes GLB – CENY

Ceny nowego Mercedesa GLB (wewnętrzne oznaczenie X247) zaczynają się obecnie od 149 700 zł (benzynowa wersja GLB 180 z silnikiem 1.33 turbo o mocy 136 KM, przednim napędem oraz 7-biegową automatyczną przekładnią dwusprzęgłową 7G-DCT). Topowy wariant Mercedes-AMG GLB 35 4Matic (2.0 turbo, 306 KM) kosztuje 227 381 zł.

Mercedes GLB 200 d – ZDJĘCIA

Oceny czytelników
[Głosów: 14 Średnia: 4.4]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here