Samochód po powodzi

Niska cena w ogłoszeniu może świadczyć o zalaniu samochodu lub uczestnictwie w powodzi. Po czym poznać, że auto strawiła woda? Jakie są konsekwencje zakupu samochodu po powodzi?

Ostatnie nawałnice w Polsce i kilku bliskich krajach (Niemczech, Belgii, Francji) wywołały liczne podtopienia, w których ucierpiało wiele samochodów. Nie wszyscy właściciele posiadali jednak polisy ubezpieczeniowe obejmujące skutki klęski żywiołowej (w tym powodzi), stąd nie mogli ubiegać się o środki pieniężne na naprawę zalanego samochodu. W efekcie decydują się na tanią sprzedaż, z czego korzystają handlarze. Chcąc zarobić na aucie z nieprzyjemną przeszłością, zatajają uczestnictwo w powodzi doprowadzając samochód do stanu używalności i wystawiając jako sprawny. Nowy właściciel potem musi się zmagać z licznymi niedomaganiami pojazdu zalanego kiedyś przez wodę, a często jest ich na tyle dużo, że zlikwidowanie ich nie tylko przestanie się opłacać, ale i nie da gwarancji, że kłopoty nie wrócą.

W ramach pocieszenia warto wiedzieć, że powódź ma na tyle destrukcyjny wpływ na samochód, że jej ślady widać potem niemal na każdym kroku – nawet gdy poświęcono sporo czasu, by ją ukryć. Czasami wystarczy wsiąść do wnętrza, by w nozdrza uderzył zapach stęchlizny pochodzącej z mokrej wykładziny lub tapicerek foteli. Samochód popowodziowy może też nieprawidłowo pracować lub na każdym kroku rdzewieć. Jednocześnie warto zdawać sobie sprawę, że powyższe defekty mogą się brać nie tylko ze strawienia auta przez powódź, ale i zwyczajne zalanie przez otwartą szybę lub szyberdach. Zalecany zatem czujność stałą czujność, nie tylko w okresie po intensywnych opadach deszczu.

Jak rozpoznać samochód po powodzi?

Poniżej wymieniamy najczęstsze defekty wyróżniające auto po powodzi lub zalaniu. Wystąpienie choćby jednego z nich może świadczyć o nieciekawej przeszłości.

  • przykry zapach we wnętrzu

Powstaje wskutek zalania materiałów wykończeniowych o miękkiej fakturze (boczków drzwi, foteli, wykładzin podłogowych). Bardzo trudno go usunąć, dlatego niektórzy sprzedający maskują go odświeżaczami powietrza lub nieustannie wietrzą środek auta. Tak naprawdę smród stęchlizny zlikwiduje tylko założenie nowych wykładzin.

  • białe plamy na wykładzinach

To pleśń powstająca wskutek osiadania na nich wilgoci. Warto zwrócić na nie uwagę w trudno dostępnych miejscach, np. pod przednimi fotelami.

  • piasek i/lub szlam w niewidocznych miejscach w aucie

Woda może go nanieść niemal wszędzie: w otwory w dolnej części drzwi (zapychając je i ograniczając odprowadzanie wody), w progi (przez plastikowe zatyczki otworów technologicznych, przez które aplikuje się preparaty konserwujące), do połączeń elektrycznych (wtyczek i gniazd; konieczna kontrola dolnych partii silnika na podnośniku), pod uszczelki drzwi, w mechanizmy zamków, pod plastikowe elementy wykończeniowe, w okolice koła zapasowego. Ślady piasku i szlamu niekiedy da się dostrzec „gołym okiem”, ale warto zaopatrzyć się w kamerę endoskopową. Warto też po prostu poodginać uszczelki i zobaczyć, czy nie zgromadziła się pod nimi wilgoć, szlam, piach.

  • nieprawidłowości w pracy elektroniki samochodowej

Zapalające się kontrolki, niedziałające wyposażenie lub zacinające się, awarie czujników nadzorujących pracę jednostki napędowej to tylko niektóre z usterek występujących po zalaniu elektroniki przez wodę.

  • usterki silnika

Falujące obroty, zalanie katalizatora/filtra cząstek stałych, nierównomierne oddawanie mocy lub całkowite zatarcie wskutek zassania przez niego wody.

  • zniszczenie rozgrzanych podzespołów po gwałtownym kontakcie z wodą

Najbardziej narażone są głównie tarcze hamulcowe (zniekształcają się po „szoku termicznym” z zimną cieczą).

  • wszechobecna korozja

Rdza osiada nie tylko na nadwoziu, ale i na elementach układu hamulcowego, wydechu, zawieszeniu, układzie kierowniczym i w trudno dostępnych miejscach, również we wnętrzu.

Jak widać, zalanie wodą zostawia ślad niemal na każdym elemencie samochodu. Wszystko zależy od tego, czy auto zalało doszczętnie, czy tylko częściowo (np. podczas burzy, przy otwartym oknie lub szyberdachu). Dokładne oględziny auta pozwolą nawet samodzielnie ustalić, czy brało ono kiedyś udział w powodzi. Tym samym ustrzeżemy się potem od poważnych problemów i niekończących wydatków na naprawy. To, czy warto się ich podjąć, zależy od wartości auta i ceny, za jaką został wystawiony.

Redakcja poleca również:

Jak uchronić auto przed zalaniem? Co z odszkodowaniem po powodzi?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here