Nasz test opon potwierdził, że cena nie ma wpływu na bezpieczeństwo. Które opony letnie w takim razie warto polecić?
Wśród wielu kierowców wciąż aktualny pozostaje pogląd, że najlepszy produkt to ten najdroższy. Tymczasem okazuje się, że nie zawsze, a na pewno nie w przypadku opon samochodowych. Jako jedyna z polskich redakcji motoryzacyjnych niedawno przeprowadziliśmy własny test 13 opon letnich w rozmiarze 195/65 R15. Wyniki mocno zaskakują!
Cena nie gra roli
Dlaczego? Ponieważ najdroższa opona letnia firmy Yokohama zajęła… przedostatnie miejsce, przed chińskim Nankangiem. Najmniej kosztująca opona polskiej marki Dębica zajęła z kolei 7. lokatę, na równi z uznanym konkurentem premium – Dunlopem, i sporo droższym BF Goodrichem. Rywalizację wygrały produkty uznanych marek, czyli Continentala, Bridgestone’a i, co nie jest oczywiste przy ogumieniu letnim, Nokiana. Warto zwrócić też uwagę na wysokie notowania opon koreańskich: Hankooka i Kumho.
Opony premium nie muszą najwięcej kosztować
Jeszcze bardziej zaskakuje fakt, że niemal doskonałe opony z czołowych miejsc są tylko nieznacznie droższe od produktów, które uplasowały się na końcu tabeli. Niektóre wręcz można zakwalifikować do grona „dobrych i niedrogich”. Jakie? Na przykład Nokiana albo Goodyeara. To naprawdę bezpieczne opony w cenie ok. 200 zł za sztukę. Dla porównania: klasyfikowany na ostatnim miejscu Nankang kosztuje o 20 zł więcej, a Yokohama – aż o 140 zł więcej.
Chcąc dowiedzieć się więcej na temat opon, odsyłamy do naszego najnowszego testu ogumienia letniego w rozmiarze 195/65 R15:
Jedyny polski test 13 opon letnich w rozmiarze 195/65 R15
Myślę, że większe znaczenie będzie miała klasa opony oraz jej etykieta niż sama cena. Jeżdżę na Yokohamie AE50. Opony nie należą do najdroższych ale są w klasie premium i mają bardzo dobrze właściwości. Dobra przyczepność, poziom hałasu, odprowadzanie wody, wytrzymałość. Nie jedna droższa opona może wypaść znacznie gorzej.