Eksperci są zgodni – w ciągu najbliższych 12 miesięcy ceny samochodów nowych i używanych będą nadal rosnąć. Przedstawiamy prognozy na rok 2022.

Rynek motoryzacyjny od pewnego czasu przechodzi wyraźny kryzys. Najpierw produkcję w fabrykach wstrzymała pandemia, teraz głównym powodem przestojów jest brak półprzewodników. To sprawia, że najnowsze prognozy zapowiadają dynamiczny wzrost cen samochodów marek popularnych, jak i premium. Podwyżki nie ominą również aut używanych.

Trudny okres na rynku widać chociażby po wydłużeniu czasu oczekiwania na odbiór nowego samochodu z salonu, który już teraz potrafi wynieść od kilka miesięcy do nawet roku. Jeśli przewidywania się sprawdzą, na auta zamówione w grudniu klienci będą musieli czekać aż do końca przyszłego roku. Ograniczona dostępność sprawia, że niemal wszystkie samochody dostępne „od ręki” u dealerów bardzo szybko znajdują nabywców. Z tego też względu w tym roku nie należy raczej liczyć na wyprzedaże rocznika z atrakcyjnymi rabatami, które były już pewnego rodzaju tradycją w okresie jesienno-zimowym.

Przyspieszony wzrost cen aut nowych i używanych obserwujemy już od zeszłego roku. Obecny kryzys tylko to tempo zwiększa. Do niedawna producenci dokonywali zmian w cennikach raz-dwa razy w roku. Obecnie ceny potrafią zmieniać się co miesiąc, a każda kolejna podwyżka wynosi od 2 do 4%.

Według danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, średnia ważona cena nowego samochodu w Polsce wynosiła w styczniu bieżącego roku nieco ponad 129 000 zł. Oznacza to 12-procentowy wzrost w porównaniu z tym samym miesiącem 2020 roku. Prognozy na przyszły rok przewidują zwiększenie tej dynamiki. Ceny samochodów z segmentu marek popularnych mają być wyższe o 15-20%, z kolei auta klasy premium zdrożeją nawet o 1/4.

To jednak nie wszystko, bo kryzys na rynku nowych aut odbija się również na rynku wtórnym. Coraz więcej osób nie chce czekać wielu miesięcy na odbiór zamówionego samochodu, zamiast tego decydując się na zakup używanego. W efekcie znacząco wzrósł popyt na auta z drugiej ręki, co w połączeniu ze zmniejszoną podażą (według danych AAA Auto nawet o 43 000 samochodów) spowodowało wzrost cen na rynku wtórnym. Także i w tym przypadku prognozy nie są optymistyczne – liczba dostępnych aut używanych ma dalej spadać, a ceny rosnąć (nawet o 15% w ciągu roku).

Źródło: rp.pl

2 KOMENTARZE

  1. Powiem tak, trudno i szkoda z drugiej strony ożyje rynek samochodów używanych. Janusze kupowania zamiast kupować bezwypadkowe auta krajowe teraz gdy taniej, zapłacą za takie samochody w przyszłym roku więcej. Zmaleje nadcwaniactwo I nadkozactwo kupujących, którzy wolą kupić auto, które zawineło się wokół dwóch drzew albo plywalo w powodzi byle przed Szwagrami albo „Somsiadami” się pochwalić, o zgrozo głupotą. No ale jaki rząd tacy kupujący. Tak wiem, że nie wszyscy ale większość. Mądry Polak po szkodzie -w sensie wzrostu cen na rynku samochodów – a w zasadzie to czy aby na pewno mądry. Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here