Volkswagen Golf III

Wielu kierowców boi się samochodów z wysokimi przebiegami. Okazuje się, że nie zawsze są one szkodliwe. Nawet po milionie kilometrów auto może jeździć tak sprawnie, jak założył producent.

Diesle z końca XX wieku uchodziły za niezniszczalne – zwłaszcza proste, wolnossące jednostki z komorą wstępną. Dokładnie taki motor jest sercem Golfa III w wersji 1.9 D. Katalogowo powinien legitymować się on mocą 64 KM przy 4400 obr./min oraz  momentem 124 Nm w zakresie 2000–3000 obr./min.

Czytaj takze Toyota Yaris, Renaul Clio, Honda Jazz

Niezbyt wiele, jednak ta wersja nie była tworzona z myślą o amatorach szybkiej jazdy, tylko na lata długiej i bezproblemowej eksploatacji. Można ją też rozpatrywać przez pryzmat ekologii. Mimo że Golf 1.9 D nie ma filtra sadzy, niskim zużyciem paliwa oraz długowiecznością rekompensuje swój negatywny wpływ na środowisko. Według danych fabrycznych Golf III z wolnossącym dieslem 1.9 D powinien przyspieszać do 100 km/h w 17,6 s oraz rozpędzać się do 156 km/h. Czy milion kilometrów przebiegu jest w stanie pogorszyć osiągi?

Redakcja poleca: Ile wyciągnie Alfa Romeo Giulietta QV na autostradzie?

Film zamieszczony w Youtube na kanale TopSpeedGermany rozwiewa wszelkie wątpliwości. W pewnym momencie wskazówka prędkościomierza zbliżyła się do pola opisanego liczbą 170. Warto zwrócić również uwagę na obrotomierz – silnik Golfa wkręca się na niemal 5000 obr./min, czego nie można oczekiwać od większości współczesnych diesli, oddających pełną moc już w okolicach 4000 obr./min.

Stary Golf może jeszcze wiele, a problemem nie jest nawet przekręcony licznik – nie przez nieuczciwego handlarza, tylko przebieg, który przekroczył 999 999 kilometrów. Obecności siódmej cyfry „na blacie” producent pojazdu nie przewidział.

Źródło: Youtube/TopSpeedGermany
Zdjęcie ma charakter ilustracyjny

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here