PoradyPoradyFotoradary. Gdzie są w Polsce? Mapa fotoradarów (2024)

Fotoradary. Gdzie są w Polsce? Mapa fotoradarów (2024)

Przestrzegania prędkości na polskich drogach pilnuje kilkaset fotoradarów. Gdzie lepiej zwolnić? Oto aktualna mapa fotoradarów w Polsce (2024).

Fotoradary nie są obce polskim kierowcom. Budzące respekt żółte urządzenia na dobre wpisały się krajobraz naszych dróg, a właściciele aut nauczyli się „z nimi żyć”. Lokalizację fotoradaru niekiedy łatwo przewidzieć: jeśli poruszamy się drogą krajową i wjeżdżamy w obszar zabudowany, istnieje duże prawdopodobieństwo, że niedługo znajdziemy się w zasięgu fotoradaru pilnującego, by nie przekroczyć tam prędkości. Żółte urządzenia zdarzają się także w centrach miast i poza obszarem zabudowanym, gdzie bywają ustawione na większe prędkości niż 50 km/h. Zbliżanie się do fotoradaru sygnalizuje znak D-51 – kontrola prędkości.

Fotoradary. Ile fotoradarów jest w Polsce?

Mimo powszechnego przyzwyczajenia do fotoradarów, kierowcom wciąż zdarza się zostać przez nie „przyłapanym”, a to z powodu stale rosnącej liczby fotoradarów w Polsce. Podczas gdy w 2021 roku prędkości pilnowało 445 urządzeń, tak w 2022 roku przybyło ich ponad 80. Oznacza to, że obecnie kierowcy muszą uważać na ponad 500 fotoradarów zlokalizowanych w całej Polsce. Szczególnie dużo jest w województwach mazowieckim, wielkopolskim, małopolskim i lubelskim.

Znak_D-51_Fotoradar
Znak D-51 – kontrola prędkości

O ile w przypadku kamer odcinkowych pomiarów prędkości można jeszcze próbować zapamiętać ich wszystkie lokalizacje (jest ich lekko ponad 30), tak uczenie się na pamięć ponad 500 fotoradarów mija się z celem. Na szczęście w internecie można natknąć się na tzw. mapy fotoradarów, czyli interaktywne i na bieżąco aktualizowane mapy oparte o technologię Google’a z zapisanymi lokalizacjami mierników prędkości. Dzięki nim zobaczymy, jakie fotoradary czyhają na nas w pobliżu miejsca zamieszkania lub sprawdzimy, gdzie zwolnić np. podczas wakacyjnego wyjazdu.

Gdzie można zobaczyć mapy fotoradarów w Polsce?

Interaktywna mapa fotoradarów dostępna jest m.in. na stronie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) – jednostce Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, która zarządza wszystkimi fotoradarami w Polsce. Mapa jest o tyle przystępna, że zawiera urządzenia stacjonarne, jak i kamery odcinkowych pomiarów prędkości czy rejestrujące przejazd na czerwonym świetle. W każdej lokalizacji zawarto informacje na temat gminy i numeru drogi, na której występuje fotoradar, jak i dozwoloną prędkość czy typ urządzenia wraz z numerem seryjnym.

Zobacz mapę fotoradarów na stronie CANARD

Mapa fotoradarów 2024 CANARD
Mapa fotoradarów na stronie canard.gitd.gov.pl (źródło: autorzy OpenStreetMap, dane dostępne na licencji Open Database License)

Swoją mapę fotoradarów posiada też strona fotoradary.pl. By poznać dokładne lokalizacje urządzeń, trzeba dość mocno przybliżyć mapę, stąd przejrzenie całej trasy może zająć trochę czasu. Niezaprzeczalną zaletą jest jednak informacja o dopuszczalnej prędkości w miejscu występowania fotoradaru i ogromna baza fotoradarów zagranicznych. Lokalizacje mierników prędkości znajdziemy również na mapie fotoradarów zamieszczonej w witrynie antyradary.phi.pl. Tam od razu widać, gdzie w całej Polsce ustawiono fotoradary, a po kliknięciu w konkretny można m.in. podejrzeć zdjęcie urządzenia.

Redakcja poleca:

Mapa fotoradarów na stronie fotoradary.pl

Odcinkowe pomiary prędkości – aktualna lista lokalizacji (2024)

Nie przegap najnowszych artykułów! Obserwuj Wybór Kierowców na FACEBOOKU

2 KOMENTARZE

  1. Witam
    Ograniczenia prędkości nie zwiększają bezpieczeństwa. To jest nie dorzeczne poprostu bardzo wielu (kierowców) nie potrafi jeździć.
    A już podawanie informacji o tym że pieszy ma pierwszeństwo na pasach.
    A kiedy może wejść na pasy to nikt nie mówi.
    Tylko kretyn wchodzi pod jadący pojazd a potem płacze jak jadą.

  2. Oficjalne ograniczenie prękości dla praktycznie wszystkich pojazdów na obszarach zabudowanych to 50km/godz. W rzeczywistości z tak niską prędkością po głOwnych ulicach polskich miast nie jeździ prawie nikt. We Wrocławiu gdzie mieszkam przy jednej z głównych ulic nawet autobusy jeżdzą o wiele szybciej. Kolejny przypadek mijania się rzeczywistości z tym, co na papierze. Nie wspominam o praktycznie całodniowych wyścigach samochodowo-motocyklowych. Czy kogoś to obchodzi, że tu są domy gdzie ludzie (po pracy/przed pracą/chorzy/dzieci) odpoczywają i śpią? Dlaczego w większości krajów zachodnich – też tam pomieszkuję – takie rzeczy zdarzają się bardzo rzadko? W Holandii policja jest bardzo przyjazna obywatelowm, ale mandaty za przekroczenie prędkości są wystawiane bezwględnie. Bez żadnych dyskusji i szansy na użycie jakichkolwiek wdzięków bo przychodzą na adres dzięki fotoradarom. Dlaczego u nas tego nie ma? Za przekroczenie prędkości o 50km gdziekolwiek w naszym kraju można stracić prawo jazdy na 3 miesiące. Gdyby to zasytosować w mojej okolicy we Wrocławiu, w tej chwili na zewnątrz poruszaliby się głównie piesi i rowery.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NEWSY
Polecane
Wybór redakcji