Brytyjski producent zaprezentował całkowicie nowego Range Rovera. Po raz pierwszy w historii będzie on dostępny także z napędem elektrycznym.

Wczoraj miała miejsce oficjalna premiera Range Rover nowej generacji. Na pierwszy rzut oka z zewnątrz wygląda on niemal tak samo jak poprzednik. Zwłaszcza, gdy patrzymy na przód auta, można wręcz pomyśleć, że to jedynie gruntowny lifting. Są tu co prawda nowe światła, przeprojektowany grill, jednak jako całość nie zaskakuje – tę „twarz” znamy już od dawna z różnych modeli.

W poszukiwaniu stylistycznej rewolucji należy skierować się do tyłu – tam zmieniło się naprawdę dużo. Tylna część nadwozia została utrzymana w duchu minimalizmu. Uwagę zwracają przede wszystkim wąskie, pionowe światła.

Range Rover w najnowszym wydaniu został oparty na nowej platformie MFA-Flex i będzie oferowany w wersji ze standardowym oraz wydłużonym rozstawem osi, a także – po raz pierwszy – w konfiguracji 7-osobowej. Auto w krótszej odmianie mierzy 505,2 cm długości, 204,7 cm szerokości (220,9 cm z lusterkami) i 187,0 cm wysokości, a jego rozstaw osi to 299,7 cm. Dłuższy wariant ma 525,2 cm długości, a odległość między osiami wzrosła do 319,7 cm (pozostałe wymiary bez zmian).

We wnętrzu nowego Range Rovera, jak przystało na flagowy model, można poczuć się naprawdę luksusowo i komfortowo. Wpływ na to mają wygodne siedzenia, najwyższej jakości materiały czy wreszcie – świetne wyciszenie kabiny. System aktywnej redukcji szmerów wykorzystuje małe głośniki umieszczone w zagłówkach, aby w jeszcze większym stopniu odizolować kierowcę i pasażerów od hałasów z zewnątrz.

Kokpit jest zdominowany przez centralny tablet o przekątnej 13,1 cala, który służy do obsługi systemu multimedialnego Pivi Pro i najważniejszych funkcji pojazdu. Pod nim znalazł się dotykowy panel z fizycznymi pokrętłami do sterowania klimatyzacją. Natomiast kierowca ma przed oczami 13,7-calowy wyświetlacz cyfrowych zegarów. Warto też zauważyć, że charakterystyczne pokrętło do wyboru kierunku jazdy ustąpiło miejsca bardziej klasycznie wyglądającej dźwigni.

Ciekawie zapowiada się gama silnikowa nowego Range Rovera. Na początek do sprzedaży trafią wersje benzynowe i wysokoprężne wspierane przez układ mild hybrid, a nieco później zadebiutują dwie hybrydy plug-in. W 2024 roku ofertę uzupełni całkowita nowość – Range Rover z napędem elektrycznym.

Topowy wariant benzynowy o oznaczeniu P530 ma pod maską podwójnie turbodoładowane, 4,4-litrowe V8, które rozwija 530 KM i 750 Nm. Dwie słabsze odmiany korzystają z 6-cylindrowego, rzędowego silnika o pojemności 3,0 l, który w zależności od wersji dostarcza 360 KM i 500 Nm (P360) lub 400 KM i 550 Nm (P400).

Klienci zainteresowani zakupem Diesla mają do wyboru trzy warianty, każdy z nich jest napędzany przez silnik 3.0 R6. Najsłabsza odmiana D250 ma 249 KM i 600 Nm, D300 – 300 KM i 650 Nm, a najmocniejsza D350 – 350 KM i 700 Nm.

Na koniec należy wspomnieć, że nowy Range Rover jest już dostępny na polskim rynku. Jego ceny startują od 613 600 zł.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here