W dobie pandemii sprzedaż nowych aut w Europie zalicza gigantyczne spadki. Tymczasem sytuacja na rynku chińskim zaczyna się poprawiać. Poznaj szczegóły.

W większości krajów europejskich kwiecień był pierwszym pełnym miesiącem trwania „narodowej kwarantanny” spowodowanej epidemią koronawirusa. Lockdown od razu znalazł swoje odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży nowych samochodów, o czym piszemy poniżej i sprawdzamy również, jak wygląda sytuacja w innych państwach.

Spośród największych rynków w Europie najmniejszy spadek liczby rejestracji zaliczyli Niemcy – „tylko” o 61,1%. Polska wypadła nieco gorzej (67,14% mniej nowych aut). Prawdziwe załamanie dotknęło Francję (88,8%), Hiszpanię (96,5%), Wielką Brytanię (97,3%) oraz Włochy (97,6%). Zbiorcze dane dla całego Starego Kontynentu (państwa członkowskie UE, Wielkiej Brytanii oraz Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria) pokazują, że w kwietniu 2020 r. sprzedaż samochodów osobowych zmalała do poziomu 292 182 aut, czyli aż o 78,3% w stosunku do ubiegłego roku.

W Brazylii odnotowano najniższą liczbę sprzedanych samochodów od ponad 20 lat (51 500 sztuk), ze spadkiem wynoszącym 77%. W USA zarejestrowano o 47% mniej nowych pojazdów (707 800 sztuk), co jest najgorszym wynikiem od stycznia 2010 r. Z kolei w Japonii nabywców znalazło 219 200 aut, czyli o 30% mniej niż przed rokiem.

Biorąc pod uwagę największe światowe rynki, to najlepiej wygląda sytuacja w Chinach, które szybko stają na nogi po kryzysie wywołanym przez koronawirusa. W kwietniu tego roku w Państwie Środka sprzedano 1,5 miliona nowych samochodów – zaledwie 2% mniej aut niż w 2019 r. Widać wyraźną tendencję wzrostową, bo jeszcze w marcu spadek był dwucyfrowy.

Źródło: Carscoops

Oceny czytelników
[Głosów: 2 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here