Oleje silnikowe

Każdego roku w autach jeżdżących po Polsce wymienia się setki tysięcy ton środków smarnych. Wiele przepracowanego oleju nie jest utylizowana w poprawny sposób. Sytuacja ulegnie jednak zmianie, gdyż rząd pracuje nad pakietem smarowym.

Pomysł objęcia odpadów niebezpiecznych dla środowiska kaucją czy inną formą dodatkowych opłat nie jest nowy. Tego typu rozwiązania dotyczą już akumulatorów czy opon. W najbliższej przyszłości w ramach pakietu smarowego krąg zostanie rozszerzony o oleje silnikowe.

Jak zauważono w raporcie o gospodarowaniu zużytymi olejami, w Polsce brakuje kompleksowych i skutecznych reguł prawnych dedykowanych dla funkcjonowania rynku olejów smarowych i powiązanego z nim rynku olejów odpadowych, co skutkuje powstawaniem szeregu niekorzystnych zjawisk dla budżetu państwa jak również legalnie działających przedsiębiorców, polegających między innymi na: braku wiarygodnych danych o wielkości i strukturze rynku smarów w Polsce wynikającego z braku centralnego nadzoru nad tym rynkiem, przekładających się na zastrzeżenia dotyczące wiarygodności danych stanowiących podstawę określania faktycznego wymaganego poziomu odzysku i recyklingu oraz oceny skuteczności systemu zbiórki tych olejów i prawidłowego naliczania wymaganej opłaty produktowej.

Redakcja poleca: Jak długo wytrzyma silnik bez oleju?

Przepracowane oleje nie zawsze trafiają do utylizacji. Szacuje się, że z obiegu może znikać nawet 100 tys. ton oleju. Na porządku dziennym jest używanie ich do zasilania starych diesli, opalania różnego rodzaju pieców czy nagrzewnic – od warsztatowych, po ogrzewających szklarnie, czemu towarzyszy powstawanie bardzo wielu toksycznych substancji. Oleje bywają też używane jako środki do konserwowania drewna lub innych powierzchni. Część z nich jest wylewana do gleby, rzek czy kanalizacji.

Skala zjawiska jest duża, ale ze względu na brak wiarygodnych danych o całkowitej wielkości konsumpcji olejów smarowych w Polsce (rozumianej jako suma krajowej produkcji oraz przywóz olejów smarowych do Polski, pomniejszona o wywozy), w chwili obecnej trudno jest wiarygodnie oszacować wielkość rynku smarów w Polsce, a dane funkcjonujące w przestrzeni publicznej mają charakter wyłącznie szacunkowy.

Preparat ograniczający spalanie oleju
Jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, znacznym zainteresowaniem mogą cieszyć się preparaty ograniczające zużycie oleju. Dolewki staną się bowiem sporo droższe.

Jeżeli plany wejdą w życie, podobnie jak w przypadku akumulatorów, do kupowanego oleju zostanie doliczona kaucja. Nie zostanie ona pobrana lub zostanie zwrócona, jeżeli w sklepie zwrócimy odpowiednią ilość zużytego oleju. Opłata nie zostanie także doliczona, jeżeli olej kupimy i wymienimy w warsztacie.

Serwis Motofocus.pl podał, że kaucja mogłaby sięgnąć 10 zł za litr oleju, ale najprawdopodobniej zostanie ustalona na poziomie 5 zł/l. W przypadku wymiany w przeciętnym aucie i tak oznacza to dodatkowe 25 zł. Sporo, biorąc pod uwagę, że 5 litrów oleju można kupić za 60-160 zł.

Niestety plan oznacza, że koszty eksploatacji pojazdu wzrosną. Kierowca nie zawsze ma możliwość zwrócenia przepracowanego oleju – nie można zapominać, że niektóre silniki potrafią spalić 0,7-1,5 l oleju na każde tysiąc kilometrów, więc na dystansie między kolejnymi wymianami środka smarnego dolewa się kilka litrów oleju.

Oceny czytelników
[Głosów: 7 Średnia: 4.3]

1 KOMENTARZ

  1. I bardzo dobrze. W naszym kraju wszyscy wszystko potrafią robić sami, a potem to się kończy tym, że u jednego wybuchnie butla z gazem, a inny wyleje zużyty olej do rowu, czy w lesie. Ja rozumiem, że część osób zrobiłaby wszystko dobrze i „zgodnie ze sztuką”, ale odsetek tych, którzy z powodu „samodzielności” narobią bałaganu jest tak duży, że raczej innej opcji, niż tego typu opłaty nie ma.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here