Przez lata wokół „żółtych” tablic narosło wiele mitów. Wiele z nich nie ma oczywiście wiele wspólnego z prawdą. Dowiedz się, z czym wiąże się rejestracja auta na zabytek w praktyce.

Na forach internetowych czy podczas zlotów miłośników klasycznych samochodów można spotkać się z różnymi opiniami na temat „żółtych” tablic. Jedni zwracają uwagę na bezterminowe badanie techniczne i możliwość wykupienia polisy OC np. tylko na miesiąc. Z kolei inni argumentują, że odtąd właścicielem naszego pojazdu jest państwo, a każdą naprawę trzeba zgłaszać do konserwatora. Jednak ile w tym prawdy? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

Zabytkowe auto musi mieć minimum 30 lat – FAŁSZ

Maluch ze zdjęcia pochodzi z ostatniej serii produkcyjnej i stanowi element kolekcji. Dlatego mimo, że ma dopiero 18 lat, zasługuje na „żółte” tablice.

Do niedawna próg wieku dla zabytku wynosił 25 lat, a w 2018 r. został podniesiony do obecnego poziomu. Jednak ten wymóg nie obowiązuje w określonych sytuacjach. Status zabytkowy może otrzymać pojazd młodszy, który przez konserwatora zostanie uznany za szczególnie ważny dla udokumentowania historii motoryzacji, posiada wyjątkowe rozwiązania techniczne, należał do znanej osobistości lub brał udział w wydarzeniu historycznym. Dodatkowo „żółte” tablice może otrzymać samochód wyścigowy, który osiągnął sukcesy w zawodach krajowych lub międzynarodowych. Kryterium wieku nie dotyczy także pojazdów stanowiących element kolekcji lub znajdujących się w inwentarzu muzealiów.

Każdy pojazd może zostać zarejestrowany jako zabytkowy – FAŁSZ

Jednym z kryteriów uznania pojazdu za zabytkowy jest ocena stopnia jego oryginalności. Dlatego jeśli auto ma nieoryginalny silnik (mowa tu przede wszystkim o montażu jednostki napędowej o innej pojemności lub od innego producenta) albo zostało zmodyfikowane w inny sposób (np. samodzielnie przerobione na kabriolet), to nie powinno otrzymać „żółtych” tablic.

Pojazd zabytkowy musi mieć wyłącznie oryginalne części – FAŁSZ

Podczas remontu w aucie wymienianych bywa sporo części. Nie umniejsza to jednak jego oryginalności.

Pojęcie „oryginalność” można rozumieć na różne sposoby. Bynajmniej nie oznacza to, że auto musi być dokładnie w takim stanie, w jakim opuściło fabrykę, łącznie z oryginalnymi, kilkudziesięcioletnimi oponami. W przypadku pojazdów zabytkowych „oryginalność” oznacza zgodność stopnia zachowania czy odbudowy ze specyfikacją fabryczną. Wyklucza to większe modyfikacje, o czym pisaliśmy powyżej, ale oczywiście dopuszcza możliwość stosowania współcześnie produkowanych części zamiennych.

Zabytek nie może mieć instalacji LPG – FAŁSZ

Wielu kierowców nie chce montować instalacji LPG w swoim aucie, a już tym bardziej w zabytku. Jednak musimy pamiętać, że taki rodzaj napędu jest popularny m.in. w Holandii i w ogłoszeniach można znaleźć np. Volvo Amazon, które na LPG jeździ prawie od nowości. Niektóre modele rejestrowane na „żółtych” tablicach występowały w wersjach z fabryczną instalacją, więc trudno mówić tu o odstępstwie od oryginału. Poza tym, obecność instalacji LPG w samochodzie może być uznana jako „świadectwo minionych czasów”, pod warunkiem oczywiście, że samo auto jest w bardzo dobrym stanie. Ponadto nie należy zapominać, że jazda na LPG przyspiesza zużycie silnika, który po wielu latach eksploatacji może wymagać remontu, a sama instalacja – przeglądu i regulacji.

Zabytkiem można jeździć bez wykupionej polisy OC – FAŁSZ

To jeden z częściej powtarzanych mitów. Znane są przypadki osób, które zarejestrowały swoje auto na zabytek, bo „słyszeli, że nie trzeba wtedy OC”. W tym twierdzeniu jest ziarnko prawdy. Faktycznie, w przypadku samochodu zabytkowego właściciel może wypowiedzieć polisę OC, bez narażania się na karę ze strony UFG. Jednak aby móc legalnie poruszać się po drogach publicznych, tak jak każdy inny pojazd, zabytek musi posiadać ważne ubezpieczenie. Zaletą jest możliwość wykupienia polisy krótkoterminowej, np. na miesiąc lub pół roku, czyli tylko na okres, kiedy rzeczywiście użytkujemy nasze auto.

Pojazd zabytkowy musi spełniać aktualne warunki techniczne – FAŁSZ

Warszawa M-20 nie posiada pomarańczowych kierunkowskazów. Dzięki rejestracji na zabytek można zachować oryginalne oświetlenie.

W tej kwestii przepisy są jednoznaczne – pojazd musi spełniać warunki techniczne, które obowiązywały w momencie wprowadzenia tego modelu na rynek. Tym samym nie ma obowiązku dostosowywania samochodu zabytkowego do obecnych wymogów odnośnie norm emisji spalin czy oświetlenia. Dzięki temu pojazdy mogą pozostać zachowane w oryginalnym stanie, bez konieczności montażu np. pasów bezpieczeństwa czy pomarańczowych kierunkowskazów.

Samochód zabytkowy nie może mieć zamontowanych elementów wyposażenia pojazdu uprzywilejowanego – FAŁSZ

Zgodnie z obowiązującym prawem, w „cywilnym” pojeździe, nie będącym własnością żadnej ze służb, nie mogą być zamontowane światła o niebieskiej lub czerwonej barwie oraz sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie. Ten przepis nie dotyczy pojazdów zabytkowych. Dzięki temu dawna karetka czy radiowóz mogą zachować oryginalne wyposażenie. Warunek jest jeden – obowiązuje zakaz posługiwania się dodatkowymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi na drogach publicznych.

Nie można ponownie zarejestrować auta, które trafiło na złom – FAŁSZ

Zdarza się, że do stacji demontażu pojazdów trafiają auta w bardzo dobrym stanie. Dzięki „żółtym” tablicom można uratować taki samochód przed złomowaniem, nawet jeśli został już wyrejestrowany. Należy to uznać za jedną z najważniejszych zalet rejestracji na zabytek. Niestety cała procedura nie należy do najprostszych i wymaga dobrej woli ze strony właściciela punktu demontażu.

Nie da się zarejestrować pojazdu bez dowodu rejestracyjnego – FAŁSZ

Podobnie jak w powyższym przypadku, ustawodawca przewidział wyjątek w tym zakresie dla pojazdów zabytkowych. Rejestracja auta na „żółte” tablice jest możliwa nawet w sytuacji, gdy nie posiadamy do niego dowodu rejestracyjnego. Musimy jednak udowodnić nasze prawo własności (np. przedstawiając umowę kupna-sprzedaży).

Po wpisaniu do ewidencji zabytków tracimy prawo do samodzielnego decydowania o aucie – FAŁSZ

Rejestracja auta na zabytek nie wpływa na kwestię własności – nadal pozostajemy jedynymi właścicielami naszego pojazdu. Nie musimy nikogo informować o każdej wymianie oleju czy filtrów, a nawet lakierowaniu samochodu. Konserwator nie może również narzucić nam wykonania określonych prac przy aucie. Nie zapominajmy jednak, że jednym z obowiązków właściciela jest utrzymanie pojazdu zabytkowego w należytym stanie.

Samochód wykorzystywany zarobkowo nie może zostać zarejestrowany jako zabytek – FAŁSZ

Autobus czy auto ciężarowe także może otrzymać status pojazdu zabytkowego. Jednak w przypadku zabytków wykorzystywanych zarobkowo, taki fakt powinien zostać wcześniej zgłoszony, a samochód musi co roku stawiać się na badanie techniczne w stacji kontroli pojazdów (nie dotyczy go przywilej bezterminowego przeglądu). Z przestrzeganiem tego przepisu bywa różnie.

Oceny czytelników
[Głosów: 4 Średnia: 5]

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here