Utrata uprawnień w Polsce nie oznacza, że nie można uzyskać ich w innym kraju Unii Europejskiej.
Teoretycznie jest to jak najbardziej możliwe i legalne. Utrata prawa jazdy w Polsce nie oznacza automatycznej utraty uprawnień uzyskanych w innym kraju. Zatem jeśli kierowca posiada prawo jazdy wyrobione w innym kraju UE, bądź uzyska je po utracie uprawnień w Polsce, w świetle obowiązującego prawa może się nim posługiwać także w naszym kraju. Teoretycznie.
Praktyka pokazuje jednak, że kierowca wpisany do CEPiK-u jako osoba nieposiadająca uprawnień nie może być wykreślony z bazy tylko dlatego, że legitymuje się zagranicznym prawem jazdy. Obecnie obowiązujące przepisy przewidują aktualizację danych wyłącznie o dane dokumentów wystawionych w Polsce. Według niektórych prawników istnieje podejrzenie, że obecny stan prawny nie jest zgodny z konstytucją.
W praktyce wyrobienie sobie prawa jazdy w innym kraju UE, po utracie uprawnień w Polsce, daje więc możliwość jazdy wszędzie poza Polską. Można mieć jednak obiekcje natury etycznej. Łatwo bowiem sobie wyobrazić, że kierowcy tracący uprawnienia nie tylko za punkty, ale także za jazdę pod wpływem alkoholu, wyjeżdżają na przykład do Niemiec czy Czech, wyrabiają sobie nowe prawo jazdy i poruszają się dalej po polskich drogach jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło.
I odwrotnie. Bo np. jeżeli zatrzymano na podstawie fotoradaru, to kierowca nadal fizycznie prawko posiada. I może na nim jeździć za granicą, bo tam nikt nie sprawdza, że jest ono „zabrane” w Polsce.
No nie wiem, w nl podobno widzą jak ma ktoś zakaz w Polsce
byłem w takiej sytuacji wszystko zależy od urzednik mialem cofnięte juz uprawnienia przez prezydenta miasta mieszkałem za granicą chciałem zrobić zdać cały kurs poinformowałem tam policję o tym kazano mi przynieść zgodę z Polski z urzędu oczywiście takiej zgody nie otrzymałem. wyrabiając po 2 latach dodatkowe kategorie kierownik wydziału sprawdzała moje wszystkie wcześniejsze dokumenty i ku mojemu zdziwieniu stwierdziła że…koleżanka mogła wydać zgodę…. więc tylko człowiek bydlę złośliwe nie bo nie