Zapieczona śruba w kole

Nie możesz zdjąć koła? Przegrzewa się silnik? A może nie chce „puścić” śruba? Z większości problemów da się łatwo wybrnąć. Oto przydatne triki kierowców na kryzysowe sytuacje.

Dokonywanie samodzielnych napraw przez właścicieli samochodów było kiedyś normalną sprawą: auta były prostsze w obsłudze i miały o wiele lepiej dostępne podzespoły. Najczęściej do usunięcia awarii wystarczał niezbędnik w postaci klucza 10 mm, śrubokrętów płaskiego i krzyżowego, kombinerek, kawałka drutu lub nawet taśmy samoprzylepnej.

Choć budowa współczesnych samochodów stopniowo ogranicza możliwość jakiejkolwiek ingerencji bez specjalistycznych narzędzi, nie oznacza to, że właściciel jest całkowicie „uwiązany” od mechaników. Czasami wystarczy zastosować kilka prostych trików, by doraźnie naprawić samochód lub sprawić, by bezpiecznie dojechał do domu w razie awarii w długiej trasie. Warto również znać powszechnie znane metody kierowców na niższe spalanie lub na ograniczenie zużycia elementów auta (np. podczas wjazdu na krawężnik) lub po prostu wiedzieć, jak „ułatwić sobie życie” w kryzysowych sytuacjach. Oto przydatne w codziennej eksploatacji i w awaryjnych sytuacjach triki kierowców.

Unikanie rozgrzania kierownicy na postoju

W cieplejszym okresie roku wnętrze samochodu (a zwłaszcza czarnych elementów, np. kierownicy) nagrzewa się do tego stopnia, że nie da się ich dotknąć. By w upalne dni nie czekać na schłodzenie środka, warto przed wyjściem obrócić kierownicę o 180 stopni, czyli ustawić jej górną część w dolnym położeniu, tak by znalazła się w cieniu.

Kierownica
Dzięki takiemu ustawieniu kierownicy bez obaw będziemy mogli dotknąć jej góry przy mocnym nagrzaniu wnętrza auta.

Wygodne nalewanie płynu do spryskiwaczy

W wielu nawet nowoczesnych samochodach wciąż nie da się wygodnie i bez strat uzupełnić poziom płynu do spryskiwaczy: otwór wlewowy przeważnie jest schowany i ma małą średnicę, co utrudnia nalewanie go z butelki. By nie rozlać połowy zawartości, wystarczy z kartki papieru zrobić jednorazowy lejek, a butelkę trzymać do góry nogami – tak, by korek znajdował się w najwyższym punkcie. Ciecz wypłynie wtedy jednolitym strumieniem i unikniemy niepotrzebnego zachlapania komory silnika.

Oszczędzanie „na piłę”

Metoda jazdy „na piłę” pozwala osiągnąć nawet 8-procentową oszczędność na spalaniu przy zachowaniu dynamicznego stylu jazdy. Polega ona na energicznym przyspieszaniu na wysokich biegach z niskich obrotów (2000-3000 obr./min) przy mocnym wciskaniu pedału gazu (na 80-90%) – silnik osiąga wtedy największą sprawność i generuje mniej strat na paliwie. Uzyskany wynik spalania dodatkowo poprawi metoda hamowania silnikiem: auto dojeżdżając na biegu z puszczonym pedałem gazu nic nie pali, a przy okazji oszczędza się klocki i tarcze hamulcowe.

Oszczędzanie na piłę
Umiejętne operowanie biegami i pedałem gazu w niższych partiach obrotów oszczędza paliwo przy zachowaniu dynamicznego stylu jazdy.

„Czujnik parkowania” w garażu

W ciasnych i ciemnych garażach kierowcy z rezerwą podchodzą do wskazań czujników parkowania i często parkują „na milimetry”. By mieć pewność, że nie stoi się za daleko lub za blisko, warto zamontować „czujnik” w postaci deski przymocowanej do podłoża: wtedy ma się pewność, że nie uderzymy w ścianę lub samochód stojący naprzeciwko.

Czujnik parkowania
Dzięki takiemu rozwiązaniu zaparkujemy samochód bez obaw o zderzenie w ścianę lub auto sąsiada.

Wjazd na krawężnik

Zbyt szybie wjeżdżanie na krawężniki kończy się uszkodzeniem opony/felgi lub naruszeniem geometrii auta. By tego uniknąć, przeszkody pokonujmy z minimalną prędkością, najlepiej przy ustawieniu kół pod kątem zbliżonym do 90°.

Wjeżdżanie na krawężnik
Krawężniki pokonujmy z minimalną prędkością, z prostopadle ustawionymi kołami.

Drugie kluczyki na wakacje

Podczas wakacyjnego wyjazdu może „paść” bateria w kluczyku lub możemy go po prostu zgubić, dlatego lepiej zabrać ze sobą zapasowy komplet. Pamiętajmy, żeby nie trzymać go w tym samym miejscu co kluczyki używane na co dzień.

Drugie kluczyki
Zapasowe kluczyki trzymajmy w innym miejscu niż używane na codzień.

Odstraszanie zwierząt

Ciepło z silnika przyciąga pod maskę, zwłaszcza zimą, wiele zwierząt, np. koty lub kuny. Często ich „urzędowanie” kończy się poszarpaną matą wygłuszającą lub nadgryzieniem gumowych elementów silnika. Wielu kierowców wywabia je, umieszczając pod maską źródło intensywnego zapachu, np. zawieszkę toaletową, skórkę po cytrynie, sierść psa, kulki na mole. Pamiętajmy, że zwierzęta z czasem przyzwyczają się do nowego zapachu, dlatego co jakiś czas go zmieniajmy.

Zwierzaki
Pogryzione przewody to następstwo zadomowienia się zwierząt w komorze silnikowej. Do ich wywabienia stosuje się intensywne zapachy.

Patenty na awarie w drodze

Brak zapasowego bezpiecznika

Gdy w trasie przepali się ważny bezpiecznik (np. odpowiadający za działanie świateł) i nie mamy zapasowego pod ręką, warto go zastąpić innym, odpowiadającym za mniej istotny element samochodu, np. ogrzewanie tylnej szyby. Nowe bezpieczniki kupimy na niemal każdej stacji benzynowej. Pamiętajmy, że w aucie mogą być dwie skrzynki bezpieczników: we wnętrzu i przy akumulatorze.

Brak zapasowego bezpiecznika
Bezpieczniki tanio kupimy na niemal każdej stacji benzynowej. Zanim do niej dojedziemy, dokonajmy zamiany bezpieczników, gdy spali się jakiś istotny.

Schłodzenie przegrzanego silnika

Gdy wskazówka temperatury cieczy chłodzącej zaczyna podnosić się do góry, nie panikujmy i nie wyłączajmy silnika: spowoduje to zatrzymanie obiegu wody i tylko pogorszy sytuację. Zamiast tego ustawmy prędkość dmuchawy i jej temperaturę w maksymalnej pozycji: wspomoże to odbiór ciepła z silnika. Schłodzeniu sprzyja również jak najczęstsze hamowanie silnikiem. Dopiero gdy wskazówka dalej nie będzie opadać, zatrzymajmy się, wyłączmy silnik i otwórzmy maskę.

Przegrzanie silnika
Silnik „odda” część ciepła, gdy maksymalnie podkręcimy ogrzewanie w samochodzie. Jeśli nie zareagujemy w porę, dojdzie do przegrzania silnika.

Jazda bez ładowania

Pojawienie się na zestawie wskaźników ikonki akumulatora informuje o utracie ładowania, czego przyczyną może być uszkodzenie alternatora lub zerwanie paska osprzętu. W takiej sytuacji samochód do wyładowania baterii jest w stanie przejechać ok. 50 kilometrów. Ważne, żeby nie gasić silnika i w miarę możliwości wyłączyć wszelkie odbiorniki prądu.

Jazda bez ładowania
Samochód bez ładowania przeważnie jest w stanie dojechać do najbliższego warsztatu.

Zdejmowanie zapieczonego koła

Gdy po odkręceniu wszystkich śrub nie jesteśmy w stanie zdjąć koła z otworu centralnego na piaście, uderzmy w nie „zapasówką”: jej bezwładność bez trudu poruszy nawet najbardziej zapieczone koło. Gdy sytuacja powtarza się przy każdej zmianie kół, przeczyśćmy piasty i zastosujmy odpowiedni smar, np. ceramiczny lub aluminiowy.

Zdejmowanie zapieczonego koła
Zamiast się siłować z zapieczonym kołem, uderzmy w nie ciężkim „zapasem”: za to niemal 100% pewności, że koło zejdzie.

Naprawa gumowych przewodów

Gumowe węże z czasem parcieją i pękają, niekiedy „pomagają” im w tym koczujące pod maską zwierzęta. Jeśli pęknięcie nie jest duże, powinno wystarczyć oklejenie ubytku taśmą lub bandażem naprawczym. Gdy uszkodzeniu ulegnie końcówka węża, utnijmy zniszczony fragment i z powrotem nałóżmy przewód.

Naprawa rury
W takiej sytuacji wąż powinien bez trudu wejść na swoje miejsce nawet po ucięciu uszkodzonej końcówki przewodu.

Doraźna naprawa wydechu

W wyniku zaawansowanej korozji lub zahaczenia np. o korzeń istnieje ryzyko oderwania mocowania końcowej części wydechu. Gdy zdarzy się to z dala od domu, tłumik należy doraźnie podwiesić kawałkiem druta. Po powrocie element trzeba wymienić lub naprawić.

Naprawa wydechu
Wydech naprawiajmy w ten sposób tylko w awaryjnych sytuacjach.

Sposób na zapieczoną śrubę

Większość mocno zapieczonych śrub „puści” po potraktowaniu jej preparatem penetrującym, np. WD-40. Po naniesieniu zaczekajmy 5-10 minut, aż środek zacznie działać. Gdy dostęp do śruby jest utrudniony (np. w kołach), czasami pomaga zwiększenie siły na kluczu poprzez uderzenie w niego kołem zapasowym.

Sposób na zapieczoną śrubę
Środek penetrujący nie zadziała od razu: dajmy mu ok. 5-10 minut. Dopiero po upływie tego czasu ponownie podejmijmy próbę odkręcenia zapieczonej śruby.

Rozruch nabłyszczaczem do plastików

Przy awaryjnym rozruchu silnika doskonale sprawdza się zwykły sprej do nabłyszczania plastików, np. marki Plak. Przydaje się zwłaszcza w dieslach, które kręcą rozrusznikiem, ale nie są w stanie samodzielnie podjąć pracy. Preparat należy pryskać bezpośrednio do przewodu dolotowego silnika przez 3 sekundy. W końcowej fazie podawania spreju druga osoba uruchamia auto kluczykiem.

Oceny czytelników
[Głosów: 1 Średnia: 5]

3 KOMENTARZE

  1. Ja to się na samochodach średnio znam za każdym razem z awariami jeżdżę do zaufanych mechaników, najczęściej do Volvos z Świętochłowic. Wiem, że mnie tam nie naciągają na kasę oraz, że to fachowcy. Super sprawa! 😉

  2. Nie ma czegoś takiego jak uczciwy warsztat czy mechanik, tacy dawno opuścili polske i wyjechali na zachód.Są tylko wymieniacze i partacze. Ja naprawiam samodzielnie i u kuzyna mechanika.’
    Przez 20l 5 razy byłem u mechanika i zawsze naciągneli cene, wstawili chińskie, albo jedno naprawili drugie zepsuli. A najgorsze że potrafią czegoś nie dokręcić i spowodować zagrożenie życia i zdrowia.
    Radze po wymianach zawieszenia i innych kluczowych elementów sprawdzić czy wszystko dokręcone…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here