Pewien Rosjanin miał już dość swojego Mercedesa G63 i postanowił się go pozbyć w spektakularny sposób. Kto bogatemu zabroni?

Jeśli nie jesteś zadowolony ze swojego samochodu, to najczęściej po prostu go sprzedajesz. Niektórzy, gdy auto jest jeszcze na gwarancji, próbują składać reklamację w salonie. Znajdzie się też grupa kierowców, którzy po prostu… porzucają samochody na osiedlowych parkingach i o nich „zapominają”. Natomiast jeśli mieszkasz w Rosji, a oprócz tego masz fantazję i pieniądze, to możesz pozbyć się niechcianego auta w widowiskowy sposób.

Tak postąpił niejaki Igor Moroz, początkujący Youtuber. W marcu 2018 roku za 16,8 miliona rubli, czyli ponad 1 milion zł, kupił Mercedesa-AMG G63. „Gelenda” w tej wersji ma pod maską 5,5-litrowy, podwójnie doładowany silnik V8 o mocy 571 KM. Takie parametry pozwalają na osiągnięcie 100 km/h w ciągu 5,4 sekundy i rozpędzenie się maksymalnie do 210 km/h (230 km/h z pakietem kierowcy AMG).

Podobno 571-konna terenówka od samego początku sprawiała właścicielowi problemy. Samochód prawie co miesiąc trafiał do serwisu, a diagnozowanie usterek trwało tygodniami. Do tego producent odmawiał uznania niektórych napraw w ramach gwarancji. To wszystko miało sprawić, że młody Rosjanin zdecydował się zrzucić swoją G-klasę ze sporej wysokości.

Jak widać, po upadku z wysokości 300 metrów niewiele z auta zostało. Tylko czy naprawdę chodziło jedynie o spektakularne pozbycie się nielubianego samochodu? Jak każda historia, ta także ma drugie dno. Rosyjski portal Kolesa informuje, że Moroz musiał zniszczyć „Gelendę”, ponieważ przegrał zakład ze znajomym. A może po prostu chodziło o medialny szum i szybkie zyskanie sporej liczby obserwatorów na Instagramie i Youtube?

Zobacz również: Mercedes G 500 – test

Źródło: Motor1

Oceny czytelników
[Głosów: 7 Średnia: 4.1]

3 KOMENTARZE

  1. Facet ma fantazję. Wielki szacun po pierwsze za dostrzeżenie skrywanej prawdy, że niemieckie samochody to szmelc i szkoda na nich pieniędzy, a po drugie za spektakularny sposób rozwiązania problemu.

  2. Ja francuski szmelc w postaci Peugeota 308 1.6 THP z 2014 sprzedałem handlarzowi. Też miałem zamiar go złomować bo po 45 tys przeskoczył rozrząd I nadawał się na złom. Ale handlarz się trafił i zostało coś na wakacje. Podziwiam fantazje…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here