Zmiany w przeglądach 2020

Trwają prace nad kolejną nowelizacją kodeksu drogowego. Efektem będzie uszczelnienie sposobu prowadzenia przeglądów – diagności będą musieli fotografować każdy z kontrolowanych pojazdów.

W Polsce większość samochodów przechodzi badanie techniczne przy pierwszym podejściu. Nie jest to jednak wyłącznie zasługa ich dobrego stanu technicznego. Część diagnostów potrafi przymknąć oko na usterki, które powinny zostać niezwłocznie naprawione. Takie uprzejmości trudno uznać za dobrą praktykę – mogą mieć bezpośredni wpływ na obniżenie bezpieczeństwa na drodze lub pozwolić na dalsze użytkowanie pojazdu, który niszczy środowisko.

Rozwiązanie problemu zostało jednak opracowane i odgórnie narzucone przez unijną dyrektywę 2014/45/UE, która określa minimalne wymagania niezbędne do wprowadzenia w zakresie badań technicznych pojazdów przez poszczególne państwa członkowskie UE, tworząc ramy dla ustanowienia prawidłowego i sprawnego funkcjonowania systemu badań technicznych pojazdów. 19 października Ministerstwo Infrastruktury opublikowało projekt zmian w kodeksie drogowym, który w założeniach powinien wejść w życie z dniem 1 stycznia 2021 r.

wysoki przebieg
Jednym z nowych obowiązków diagnosty będzie wykonanie zdjęcia licznika kilometrów. To dobra zmiana. Ułatwi rozwiązanie wątpliwości, w sytuacji gdy diagnosta błędnie wprowadzi ciąg cyfr do systemu CEPiK.

Co ulegnie zmianie? Diagnosta będzie zobowiązany do wykonania zdjęć pojazdu (jego tyłu i przodu) oraz stanu licznika kilometrów. Dokumentacja ma być przechowywana przez 5 lat. Jeżeli przegląd zostanie wykonany po 30 dniach od wymaganego terminu, stawka za badanie zostanie podwojona.

Jeżeli zmiany wejdą w życie, odpadnie możliwość „podbicia” dokumentów auta, które w ogóle nie pojawi się w SKP. Diagnosta nie przepuści także pojazdu z poważnymi i widocznymi mankamentami – np. pękniętą szybą, zaawansowaną korozją progów czy nieprawidłowym oświetleniem (np. jeżeli na podstawie wyglądu klosza będzie można stwierdzić, że pochodzą z wersji amerykańskiej lub przywieziony zza oceanu pojazd nie ma światła przeciwmgielnego).

Redakcja poleca: Przebieg maleje, cena rośnie. Cofanie liczników nadal się opłaca!

Przy wymaganiach określonych w załączniku V dyrektywy 2014/45/UE i zadaniach, jakie wskazuje do realizacji w ramach nadzoru, wymagane są systemowe zmiany i powierzenie nadzoru nad systemem badań technicznych tzn. nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów, nadzoru nad prawidłowością przeprowadzania badań technicznych oraz nadzoru nad ośrodkami szkolenia diagnostów, kilku podmiotom. Dyrektorowi Transportowemu Dozorowi Technicznemu jako jednostce podległej ministrowi właściwemu do spraw transportu powierzono kompetencje organu odpowiedzialnego za organizację, funkcjonowanie i poprawę jakości systemu badań technicznych.

Oceny czytelników
[Głosów: 4 Średnia: 4]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here