Jaworzno

Fabryka, która ma produkować polski samochód elektryczny Izera powstanie w miejsce wyciętego lasu w Jaworznie. W tak zaskakujący sposób rozpoczyna się kolejny etap rozwoju projektu polski samochód elektryczny.

Sejm przyjął w ekspresowym tempie, bez konsultacji, specustawę umożliwiającą wycinkę lasu na ponad 230-hektarowym terenie. Ekologiczna inwestycja, zanim na dobre się zaczęła, już prosi się o wizerunkową katastrofę. Do złudzenia przypomina historię powstawania zakładów Tesli pod Berlinem. Jej powstanie również związane było z wycinką 100 hektarów lasów i licznymi zarzutami stawianymi przez ekologów. Zakłady produkujące akumulatory i lakiernie zużywają bowiem potężne ilości wody, co negatywnie wpływa na zdolności terenu do jej gromadzenia i naraża okolicznych mieszkańców na problemy z jej dostępnością.

Zdaniem przedstawicieli spółki ElectroMobility Poland, obszar przeznaczony pod budowę fabryki Izery to w 70 procentach zadrzewienia i zakrzaczenia. W przeszłości był to teren działalności przemysłowej, a jego rekultywacja nie zakończyła się sukcesem. Mimo to Lasy Państwowe nie wyrażały zgody na wycinkę. Sprawę załatwił więc sejm. Przyjęta specustawa umożliwia zamianę statusu terenów zarządzanych przez Lasy Państwowe w Stalowej Woli i Jaworznie. Rodzi ona jednak wiele wątpliwości wśród prawników i ekologów.

Izera Hatchback

Według ostatnich zapowiedzi przedstawicieli spółki ElectroMobility Poland przesunięty termin rozpoczęcia produkcji Izery to obecnie 2024 rok. Zakłady w Jaworznie mają zatrudniać ok. 3 tysięcy osób.

Za kilka miesięcy mamy poznać partnera technologicznego spółki, który ma dostarczyć platformę i zintegrować ją z powstałym projektem nadwozia, czyli de facto stworzyć prototyp Izery. Tak więc projekt powstania polskiego samochodu elektrycznego niebawem wejdzie w jedną z dwóch najtrudniejszych faz – stworzenia rzeczywistego projektu i przygotowania go do produkcji seryjnej. Drugą będzie zapewnienie i utrzymanie jakości produkcji oraz serwisu, a przede wszystkim znalezienie nabywców.

6 KOMENTARZE

  1. Poczekajcie, bo „pandemia:” ma nas wybic ! To kto bedzie pracował w tych zakładach i kto bedzie jezdził tymi samochodami ??? hahaha

  2. Przecież to nie las a zwykle pogórnicze tereny, gdzie nawet ponowne zalesienie się nie powiodło z powodu degradacji tegoż terenu.
    Dziennikarstwo jednak wymaga pewnej rzetelności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here