W miniony weekend Robert Kubica brał udział w 24-godzinnym wyścigu na torze Nurburgring. Tym razem Polakowi zabrakło szczęścia i zakończył wirtualną rywalizację przed czasem.

W weekend 18-19 kwietnia Robert Kubica zadebiutował za kierownicą wirtualnego BMW M8 GTE. Start w 12-godzinnym wyścigu na torze Suzuka należy zaliczyć do udanych – Orlen Team dojechał do mety na 3. pozycji. W ten weekend cyfrowe zmagania przeniosły się do Zielonego Piekła – na niemiecki tor Nurburgring, gdzie odbył się 24-godzinny wyścig.

Tym razem Polak ścigał się w BMW Z4 w klasie GT3. Oprócz Kubicy, barwy Orlenu reprezentowali: Marcin Skrzypczak, bracia Niall i Graham Quinn oraz Pablo Araujo. Niestety tym razem nie udało się powtórzyć sukcesu sprzed tygodnia.

Jeszcze przed startem dało się zauważyć, że Robert Kubica ma problemy z wyczuciem samochodu – przesadził z gazem i zatrzymał się na bagażniku auta przed nim. Pomimo słabego początku, później Polak radził już sobie znacznie lepiej. Po kilku kolejnych zmianach, o 1:30 w nocy Kubica wrócił za stery wyścigowego BMW, a jego zespół zajmował 8. miejsce.

Krakowianin uzyskiwał najlepsze czasy ze wszystkich członków Orlen Teamu, wykazując się przy tym doskonałą regularnością. Kubica jechał bardzo odważnie i starał się jak najszybciej wyprzedzać dublowanych przeciwników. Jeden z takich manewrów zakończył na bandzie i musiał spędzić 25 minut w strefie serwisowej, aby móc znów wrócić na tor.

Niestety, przy następnej próbie wyprzedzenia wolniejszego rywala Polak nie miał już tyle szczęścia. Uszkodzenia w BMW okazały się zbyt poważne i Orlen Team musiał przedwcześnie wycofać się z wyścigu. Zachęcamy do obejrzenia relacji z występu Roberta Kubicy na Nurburgringu:

Oceny czytelników
[Głosów: 3 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here