Ferrari F458

Posiadanie drugiego środka lokomocji, np. youngtimera, stało się modne. Niektórzy kierowcy ze względu na ekonomię czy wygodę przemieszczania się po mieście, kupują motocykl. Czy nieużywane pojazdy warto osłaniać pokrowcem?

Kierowcy, którzy nie posiadają garażu, często zastanawiają się, czy przed dłuższym postojem nie założyć na samochód plandeki. Zabezpieczy ona lakier przed odchodami ptaków, sokami z drzew czy promieniowaniem słonecznym. Niestety jej obecność sprzyja gromadzeniu się pary wodnej w zakamarkach nadwozia.

Karoseria samochodu jest zabezpieczona przed korozją warstwą grubną na ok. 0,1 mm. Składa się na nią lakier, podkład, a czasami także fabryczny ocynk. Zarysowania i mikropęknięcia to najczęstsze punkty startowe korozji. Zdarza się też, że zaczyna ona swoją niszczącą działalność od miejsc zgrzewów czy różnego rodzaju krawędzi.

Okrywając samochód pokrowcem lub plandeką zabezpiecza się nadwozie przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych, odchodami zwierząt, pyłkami i sokami z drzew, kwaśnymi deszczem czy śniegiem lub lodem. W efekcie nadwozie długo zachowuje pierwotny połysk, nie jest narażone na kontakt z niebezpiecznymi dla lakieru substancjami, drobnymi zarysowaniami (np. przez spadające z drzew patyki lub chodzące po karoserii ptaki), a nawet gradem (specjalistyczne, wielowarstwowe pokrowce). Wybierając pokrowiec warto zwrócić uwagę na materiał z jakiego został wykonany i deklarowane przez producenta właściwości. Można trafić na pokrowce nieprzemakalne i oddychające.

Jeżeli plandeka ma faktycznie ochronić nadwozie, musi być wykonana z odpowiednich materiałów i właściwie napięta, by nie przemieszczała się pod wpływem wiatru, rysując lakier. (fot. 123rf)

Najtańsza, impregnowana plandeka, która nie przepuszcza wody, może zatrzymywać ją po obu stronach materiału. Oznacza to, że samochód jest chroniony przed wodą z zewnątrz, ale woda – np. parująca z podłoża i skraplająca się na chłodnym nadwoziu para wodna – także zostanie pod plandeką. A takie warunki sprzyjają rozwojowi bakterii i pleśni (nieprzyjemny zapach) czy korozji (kosztowne uszkodzenia). Znacznie lepszym wyborem będzie pokrowiec oddychający, który – podobnie jak kurtki – jest uszyty z wielu warstw materiału – w tym „oddychającej” membrany, dzięki czemu w kontrolowany sposób  przepuszcza wodę i chroni nadwozie przed wspomnianymi czynnikami zewnętrznymi.

Istotne jest, by pokrowiec został wykonany z materiału, który nie będzie rysował lakieru. Plandeka z przypadkowego tworzywa, nieustannie poruszająca się pod wpływem wiatru czy opadów, jest w stanie zmatowić lakier (czynnikiem niszczącym mogą być też próby zakładania pokrowca na brudne auto). Zdarza się też, że najtańsze tworzywa zmieniają właściwości pod wpływem kontaktu z czynnikami atmosferycznymi. Lepiej zasięgnąć opinii i dołożyć, niż żałować. Koniecznie trzeba też zapoznać się z instrukcją obsługi pokrowca. Niektóre modele nie nadają się do użytku na zewnątrz i mogą zostać uszkodzone przez długotrwały kontakt ze śniegiem lub deszczem. Czasami wskazane jest zdejmowanie pokrowca przy mocnym wietrze. Doświadczenia motocyklistów z najtańszymi, ortalionowymi pokrowcami wskazują, że powinny być one dobrze naciągnięte. W przeciwnym razie para wodna zaczyna zbierać się na elementach jednośladu – to więc dobre, doraźne rozwiązanie, a nie sposób na zabezpieczenie maszyny na czas jesieni i zimy. Pokrowiec sprawdza się także przy dobrej pogodzie, ograniczając nagrzewanie wnętrza czy płowienie lakieru, tapicerki lub deski rozdzielczej i innych materiałów wykończeniowych pod wpływem promieniowania słonecznego.

Dobrym pomysłem na zachowanie świeżości lakieru jest okrycie plandeką samochodu stojącego w garażu – nie będzie osiadał na nim kurz. (fot. Newspress)

Paradoksalnie pokrowiec na samochód najlepiej zdaje egzamin w przypadku aut i motocykli przechowywanych w suchych garażach bloków o stabilnej temperaturze. W takich warunkach nie ma ryzyka odkładania pary wodnej na elementach nadwozia czy zawieszenia, a pokrowiec będzie chronił przed kurzem. Nawet po długim postoju auto zachowa pierwotny blask.

Większość pokrowców ma uniwersalne rozmiary. Ceny – w zależności od rozmiarów, a przede wszystkim użytych do wykonania pokrowca materiałów – wynoszą od 30 do 500 zł (wielowarstwowe pokrowce z pianką chroniącą przed uszkodzeniami spowodowanymi przez grad). Warto wiedzieć, że za trwalsze uchodzą pokrowce zszywane, a nie zgrzewane.

Pokrowiec na samochód – za i przeciw

 Za 

  • ochrona przed promieniowaniem UV, odchodami zwierząt, sokami i pyłami roślin
  • zabezpieczenie autem przed kurzeniem się w garażu
  • ochrona przed drobnymi zarysowaniami lub poważnymi uszkodzeniami (grube pokrowce „antygradowe”)

 Przeciw 

  • utrudnione odparowanie wody z zakamarków nadwozia
  • ryzyko zmatowienia lakieru przez poruszający się pod wpływem wiatru materiał