YouTuber motoryzacyjny

Motoryzacyjnym YouTuberem może zostać każdy, ale potrzeba do tego odpowiedniej wiedzy, umiejętności i sprzętu. Przedstawiamy krok po kroku, co jest niezbędne do prowadzenia kanału na YouTube.

Internet stale się rozwija i dziś oferuje odbiorcom wiele możliwości, by w nim zaistnieć. Kiedyś „sława” ograniczała się najczęściej do prowadzenia bloga na różne tematy, teraz wielu blogerów dodaje do tekstów filmy ze swoim udziałem (stają się wtedy vlogerami). Nakręcenie filmu ma szereg zalet istotnych w pozyskaniu czytelników. Pozwala w bardziej przystępny sposób przekazać posiadaną wiedzę i zobrazować te kwestie, które ciężko dokładnie objaśnić w tekście. Podobnie jest z tematyką motoryzacyjną. Nie ma lepszej drogi do pokazania np. działania systemów w samochodzie niż zwyczajne nakręcenie ich. Fenomen filmów zauważyło już wiele osób i niektórym udało się stworzyć naprawdę ciekawe kanały. Nie wszystkim to się jednak udaje.

Trudna droga do perfekcji

Aby założyć swój kanał na YouTube, trzeba mieć przede wszystkim pomysł na niego. Musi spotkać się z zainteresowaniem odbiorców i zagwarantować cykliczność, czyli regularne wrzucanie nowych materiałów. Następnie wymagane są od prezentującego pewne umiejętności pracy przed kamerą. YouTuber nie może popełniać błędów merytorycznych i musi przekazywać wiedzę w naturalny sposób tak, by zaciekawić widza. Przed wrzuceniem pierwszego filmu do sieci warto pokazać go np. znajomym i poznać ich opinię na jego temat. Nikt nie mówi, że wszystkiego nauczymy się od razu – z czasem nabierzemy doświadczenia, jednak trzeba być przygotowanym na ewentualną krytykę.

Czymś trzeba nakręcić

Mamy już pomysł na film, sprawdziliśmy swoje umiejętności przekazu, pora zacząć realizację materiału. Najpierw trzeba wyposażyć się w odpowiedni sprzęt: kamerę lub aparat (niektórzy „kręcą” też smartfonem), jej mocowanie do szyby auta, mikrofon i statyw/stabilizator. Na taki pakiet musimy przeznaczyć minimum ok. 1000 złotych, ale będą to urządzenia najtańsze. Na początek jednak wystarczą. Warto dokupić karty pamięci i dodatkowe akumulatory do aparatów.

Jak nagrywać, aby było ciekawie?

Realizację każdego filmu trzeba dokładnie zaplanować, tj. mieć w głowie scenariusz, zebrać ekipę, wykonać ujęcia. Nie mogą być one monotonne – przyda się zamontowanie kamerek w dwóch miejscach we wnętrzu, czyli na szybie przedniej i np. na bocznej lub na fotelu. Podobnie z ujęciami na zewnątrz. Dobrze by były dynamiczne, a przy statycznych przyda się odrobina wyobraźni. Opowiadając o aucie warto „dorzucać” zabawne anegdotki, byle nie w wymuszony sposób. Absolutnie nie można uczyć się tekstu na pamięć – widz od razu to dostrzeże.

Różne rozmieszczenie kamerek
Przykładowe rozmieszczenie kamerek

Montaż i publikacja

Ciekawym programem do montażu filmów jest darmowy HitFilm Express. Ma spore możliwości i co najważniejsze – wystarczy się zarejestrować, by z niego korzystać. Niestety, wymaga sporo doświadczenia.

Czas na najżmudniejszą część pracy, czyli zmontowanie materiału. Nie może być przesadnie długi, dlatego dobrze jest wybrać istotniejsze fragmenty i to je umieścić w filmie. To obróbki na początek wystarczą darmowe programy lub te z próbną, 30-dniową wersją. Potem można zainwestować np. w Sony Vegas lub Pinnacle Studio. Warto „podglądać” innych YouTuberów i wychwytywać mocne punkty ich filmów, by potem przenieść je do siebie. Nie można zapomnieć o podawaniu źródeł przy pożyczaniu materiałów z YouTube’a i wykupieniu licencji na muzykę. Po opublikowaniu filmu zabieramy się za jego promocję np. na Facebooku lub odpłatnie w Google’u. Kluczowe jest właściwe otagowanie filmu i dobór odpowiednich słów kluczowych. Później pozostaje interakcja z odbiorcami, czyli przede wszystkim odpowiadanie na komentarze.

Montaż filmu

Trudne początki

Najgorzej jest „wystartować”: zgromadzić sprzęt, nauczyć się umiejętnej obróbki, nabyć doświadczenie przed kamerą, dobrze wypromować film. Dopiero gdy kanał nabierze tempa, możemy liczyć na takie profity jak wypożyczenie samochodu u dealera – najczęściej trzeba mieć kilkadziesiąt tysięcy odwiedzin każdego filmu. Z początku nie ma co liczyć na duże pieniądze, bo Google (właściciel YouTube’a) wypłaca 20 auro za 100 tys. wyświetleń, a dopiero miliony odsłon idą w tysiące złotych. Jednak dla niektórych bycie YouTuberem jest sposobem na życie. Droga do sukcesu jest długa, ale mając pasję, talent i zaangażowanie można ją bez trudu pokonać.