Wymiana sprzęgła

„Dwumas” jest jednym z najdroższych elementów we współczesnych samochodach. Oto lista 10 silników, w których dwumasowego koła zamachowego nie ma i dzięki temu unikniemy kosztownych wydatków.

Wbrew powszechnym opiniom, producenci nie zaczęli wprowadzać dwumasowych kół zamachowych do swoich aut bez przyczyny. Dzięki dzisiejszej technologii, tj. zastosowaniu turbodoładowania i zaawansowanego wtrysku bezpośredniego, współczesne silniki osiągają kilkakrotnie większe moce niż dziesiątki lat temu, a to niesie ze sobą wzrost rozwijanego momentu obrotowego i generowanie sporych wibracji. Koło dwumasowe ma za zadanie stłumić wydzielane drgania, działając korzystnie nie tylko na komfort jazdy, ale i na proces zużycia komponentów silnika.

Zalety i wady koła dwumasowego

W praktyce zastosowanie dwumasowego koła zamachowego rzeczywiście sprawia, że silniki diesla o dużej mocy i potężnym momencie obrotowym pracują tak cicho i bez wibracji, że można je pomylić z „benzyniakami”. Obecnie ten skomplikowany element spotkamy również w wielu silnikach zasilanych benzyną. Jego trwałość jest różna, ale naturalne zużycie następuje przy przebiegu ok. 200 tys. km. Gdy to nastąpi, właściciela czeka gruby wydatek – ok. 1500 zł za element plus 500 zł robocizny. Ten fakt przeraża wielu kierowców i jest argumentem na poszukanie auta z silnikiem o prostszej budowie.

Wymiana dwumasu na koło sztywne

Niektórzy znaleźli inne rozwiązanie problemu i postanowili wymienić koło dwumasowe na sztywne, z innej wersji tego samego sinika. Ten zabieg nie ma jednak sensu ani pod względem kosztów, ani korzyści. Po przekładce silnik zacznie „ciężej” pracować, a samochód szarpać podczas jazdy i ruszania. Czasami pojawiają się problemy z dopasowaniem sztywnego koła zamachowego. Niekiedy do przekładki trzeba doliczyć koszty wymiany sprzęgła lub nawet mechanizmu wysprzęglania. To już podnosi rachunek.

„Dwumas” nie rozpowszechnił się jeszcze na taką skalę, że występuje we wszystkich silnikach. Niektóre młode modele miejskie i kompaktowe wciąż mają w ofercie jednostki bez tego podzespołu. Poniżej przedstawiamy ich listę.

1 Fiat 1.3 MultiJet

Popularne modele: Fiat Panda (2003-2012), Fiat Grande Punto (2005-2012)

Te silnik spotkamy głównie w Fiatach, ale i w Oplach, Suzuki, Peugeotach czy Citroenach. Dwumasowego koła zamachowego nie mają tylko Fiaty i modele pochodnie, np. Peugeot Bipper. Początkowo nie montowano do niego też DPF-u.

2 Renault 1.5 dCi

Popularne modele: Renault Clio (2001-2006), Dacia Logan (2005-2012)

Jeśli nie chcemy „dwumasu”, musimy zdecydować się na odmiany słabsze niż 90-konne. Niestety, i w nich może szwankować układ wtryskowy, ale na szczęście usterkę naprawimy niedrogo.

3 Hyundai/Kia 1.6 CRDi

Popularne modele: Hyundai i30 (2006-2011), Kia Cee’d (2007-2011)

Koreańska konstrukcja pokazuje, że dwumasowe koło zamachowe nie musi występować nawet w ponad 100-konnym silniku. Znajdziemy go w pierwszych generacjach kompaktowych modeli. Dodatkowo ma turbodoładowanie ze sprężarką o stałej geometrii i prosty układ wtrysku.

4 Toyota 1.4 D-4D

Popularne modele: Toyota Yaris (2001-2005), Toyota Auris (2007-2012)

Niezależnie od mocy, żaden wariant silnika Toyoty nie jest wyposażony w „dwumas”. Mimo dość leciwego wieku jednostka wciąż nie przysparza problemów ani z turbodoładowaniem, ani aparaturą wtryskową. Znajdziemy ją też w Mini One pierwszej generacji.

5 Opel 1.7 DTI/CDTI

Popularne modele: Opel Corsa (2000-2009), Opel Astra (2000-2005)

To konstrukcja Isuzu po modyfikacjach, produkowana w naszej rodzimej fabryce w Gliwicach. Dwumasowego koła zamachowego nie mają wszystkie DTI – pojawiło się dopiero w mocniejszych wersjach silników CDTI (powyżej 80 KM).

Na następnej stronie: 
5 modeli bez dwumasu