Mini I

Współczesna interpretacja Mini niebawem skończy 20 lat. Czy wciąż nadaje się do jazdy na co dzień? Oto opinie użytkowników pierwszej generacji Mini.

Po przejściu pod skrzydła BMW, Mini stało się samochodem równie ciekawym stylistycznie jak wytwarzany przez 41 lat poprzednik (do niego zresztą bezpośrednio nawiązuje), a przy okazji świetnie prowadzącym się. Inżynierowie rozstawili koła niemalże przy samych rogach, wyposażyli auto w precyzyjny układ kierowniczy i wielowahaczowe zawieszenie, oraz dodali dynamiczne silniki benzynowe o pojemności 1.6. Dla osób traktujących Mini zdroworozsądkowo przewidziano 1,4-litrowego turbodiesla od Toyoty. Wyjściowo samochód nazywa się… po prostu Mini, dokładniejsze określenie odnosi się do wersji silnikowej. Podstawowe to Mini One (lub One D), mocniejsze – Mini Cooper, topowe – Mini Cooper S. Dla tego ostatniego przewidziano osobny kod modelu (R53, podczas gdy „zwykłe” Mini to R50). W 2004 r., przy okazji drobnego liftingu wizualnego wprowadzono do oferty 4-osobowy kabriolet (R52). Jeszcze później zadebiutowała wersja dla tych, którzy narzekali na osiągi 163/170-konnego Coopera S, czyli Mini John Cooper Works, rozwijający aż 211/218 KM i rozpędzający się do pokaźnych 240 km/h.

Mini I
Mini kabriolet zmieści 4 osoby, a złożony dach nie zabiera symbolicznej przestrzeni w bagażniku. Występował z tymi samymi silnikami, co hatchback.

Mini to samochód pełen paradoksów. Jest drogi, ciasny, mało funkcjonalny, ciężko się nim jeździ po nierównościach, w mieście dużo pali i psuje się w podobnym stopniu jak konkurenci. Czy warto przymknąć oko na te wszystkie wady tylko dla wyjątkowych właściwości jezdnych? Komu należy polecić ten blisko 20-letni, „lifestylowy” samochód? W Polsce od zawsze cieszył się sporym wzięciem, dlatego nie tak trudno dotrzeć do opinii o używanym Mini. Poznajmy je.

Mini I 15
Pakiet tuningowy „John Cooper Works” fabrycznie montowano w Cooperze S od 2005 r. Obejmuje silnik z mocą zwiększoną do 211/218 KM, wydajniejszy układ hamulcowy i tzw. szperę, czyli mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.

Używany Mini One/Cooper I – wnętrze

Deskę rozdzielczą Mini podporządkowano wszelkim krągłościom. Elementem stosowanym do tej pory w trzeciej generacji (aktualnie produkowanej) i mającym swoje podłoże w prekursorze z lat 50., jest wielki, centralny prędkościomierz. Po liftingu w miejsce pokaźnego blatu „upchnięto” niewielki ekran multimediów: Mini w takiej konfiguracji posiada za kierownicą dwa mniejsze wskaźniki (wcześniej tylko obrotomierz). Kwestię materiałów wykończeniowych można podsumować krótko – dobre jak na segment aut miejskich, przeciętne w odniesieniu do pozycjonowania Mini jako samochodu premium. Zdaniem wielu właścicieli przydałoby się również poprawić wyciszenie od środka, często zaburzane przez przepuszczające powietrze uszczelki bezramkowych okien. Przyszły użytkownik Mini musi wyrobić sobie nawyk podjeżdżania z dystansem do sygnalizatora świetlnego – inaczej trzeba się położyć na kierownicy, by zobaczyć światło.

Mini I
Na kokpicie „dużo się dzieje”, ale nie wymaga on długiego oswajania się, bo i też wyposażenie Mini nie porywa w sposób szczególny. Przyciski na kierownicy to… klakson.

Mini posiada homologację 4-osobową i „od biedy” przewiezie tyle osób w dość akceptowalnych warunkach. Na tle samochodów typu coupe punktuje daleko poprowadzoną linią dachu i przyzwoitym dostępem przez długie drzwi. W pierwszym rzędzie optymalną pozycję za kierownicą znajdzie niemal każdy, pod warunkiem że regulacja fotela do tej pory działa bez zastrzeżeń (czasami potrafi się zaciąć, podobnie jak mechanizm pochylania oparcia). Pozycja za kierownicą – niska, natomiast standardowe fotele nie podpierają ciała w oczekiwanym zakresie. Do zalet 160-litrowego bagażnika należy zaliczyć… fakt jego obecności. W razie potrzeby Mini dysponuje dzieloną z proporcji 50:50 kanapą.

Używany Mini One/Cooper I – silniki

Cała gama jednostek napędowych Mini I opiera się na dwóch silnikach – benzynowym 1.6 i turbodieslu 1.4. Pierwszy z nich jest konstrukcją powstała w kooperacji Rovera z Chryslerem. W Mini One rozwija 90 KM, w Cooperze – 116 KM. Coopera S napędza wersja z dodanym doładowaniem mechanicznym (kompresorem) o mocy 163 KM, a później 170 KM. W Mini JCW udało się ją jeszcze „podkręcić” do 211/218 KM. W zasadzie już podstawowy One dosyć żwawo rusza spod świateł. Cooper do osiągnięcia 100 km/h potrzebuje lekko ponad 9 s, ale w mieście może już sporo palić (ok. 12 l/100 km). Jazda Cooperem S w warunkach miejskich mocno męczy, ponieważ wszystko w nim działa z zamierzonym, lekkim oporem (pedał sprzęgła, kierownica, wybierak biegów). Z tego powodu optymalną propozycję na co dzień stanowi japoński turbodiesel, ale w odmianie 90-konnej (od 2005 r., wcześniej 75 KM). Oprócz tego, że realnie zużywa 4-6 l oleju napędowego na 100 km, jest bardzo uproszczony konstrukcyjnie i niemal bezobsługowy.

Mini I 34
Wizytówka Mini, czyli doładowany 1.6 z Coopera S doskonale odzwierciedla charakter tego samochodu. Nie jest do końca niezawodny, ale i nie można zaliczyć go do grona silników obarczonych ryzykiem.
Mini I 06
Dzięki turbodieslowi Toyoty jazda Mini nie musi oznaczać częstych wizyt na stacjach benzynowych i w… warsztatach.

Używany Mini One/Cooper I – opinie użytkowników

 Zalety 

„Bardzo dobra skrzynia biegów – precyzyjna, dobrze zestopniowana, z krótkim skokiem lewarka”

„Kierownica przyjemnie leży w dłoniach. Kokpit sprawia wrażenie skomplikowanego, ale jego obsługa nie sprawia problemów”

„Powyżej 4000 obr./min. Cooperem S da się wyprzedzić dosłownie wszystko! Przydaje się na drogach szybkiego ruchu”

„Mini doskonale trzyma się drogi i jest bezpieczne np. podczas mijania TIR-ów”

 Wady 

„Czterem osobom nie jest zbyt wygodnie, a jeśli tyle jedzie, koła zaczynają obcierać o nadkole”

„Karoseria nie jest wolna od korozji. Z zabezpieczeniem przeciw rdzy producent się tutaj nie popisano”

„W Mini nigdy nie jest cicho. Hałas szczególnie daje się we znaki podczas prędkości autostradowych”

„Cooper S pali zupełnie niewspółmiernie do wielkości auta. Rachunki za paliwo na dłuższą metę przytłaczają”

Używany Mini One/Cooper I – awaryjność, typowe usterki

Benzynowe Mini sporadycznie pobierają olej silnikowy i mogą wymagać wymiany łańcuchowego rozrządu – szwankuje zwłaszcza jego napinacz. Operację warto wykonać profilaktycznie (za ok. 2 tys. zł) i mieć spokój na lata. Powszechnym zjawiskiem są wycieki oleju, na które nie można zbyt wiele poradzić. W samochodach sprzed liftu (do 2004 r.) montowano nietrwałe pompy wspomagania kierownicy i skrzynie biegów: tej drugiej niestety nie da się zamienić na nowszy, solidniejszy typ. Układ zawieszenia, obejmujący tylną konstrukcję wielowahaczową, z reguły nieźle znosi duże przebiegi po polskich drogach. Częściej w Mini zdarza się coś naderwać od spodu (zwłaszcza przedni spojler) z uwagi na symboliczną wartość prześwitu. Przeciętną odporność na trudy eksploatacji prezentuje lakier karoseryjny i sama część blacharska pod kątem zabezpieczenia antykorozyjnego.

Mini I
Bezramkowe drzwi wymagają uwagi w każdym używanym samochodzie, zwłaszcza kilkunastoletnim. Z czasem przepuszczają do środka wodę i hałasują przy wysokich prędkościach.

Używany Mini One/Cooper I – gdzie jest nr VIN?

Numer VIN w Mini osadzono na wzmocnieniu bocznym prawym w pobliżu gniazda osadzenia prawego amortyzatora (fot.).

Mini I

Używany Mini One/Cooper I – sytuacja rynkowa

Wersje One i Cooper są podobnie wyceniane w przedziałach 7-17 tys. zł. Na Coopera S trzeba przeznaczyć co najmniej 12-13 tys. zł lub dwa razy więcej w przypadku aut naprawdę uszanowanych. Rynek wtórny co jakiś czas proponuje używanego Mini z turbodieslem, ale to prawdziwa rzadkość. Nie ulega wątpliwości, że pierwsza generacja Mini najlepsze czasy ma za sobą i powoli aspiruje do grona youngtimerów.

Używany Mini One/Cooper I – podsumowanie

Auto dla konkretnej grupy docelowej – osób jeżdżących do najwyżej we dwójkę, nie potrzebujących większego bagażnika i na pierwszym miejscu stawiających wrażenia z jazdy. Każde Mini znakomicie się prowadzi, lecz realną przyjemność zapewni przynajmniej odmiana Cooper. Słabsze One lub One D – tylko dla chcących zredukować koszty eksploatacji do minimum.

Polecamy uwadze nasze artykuły o innych używanych Mini:

Używany Mini One/Cooper II (2006-2013) – opinie

Używany Mini Countryman I (2010-2016) – opinie

Mini I 17

Mini One/Cooper I – wymiary, pojemność bagażnika
Dł./szer./wys.363/169/142 cm
Rozstaw osi247 cm
Pojemność bagażnika160-670 l
Mini One/Cooper I – dane techniczne, osiągi, spalanie (silniki benzynowe)
Silnik1.6 (One)1.6 (Cooper)1.6 (Cooper S)1.6 (Cooper S)1.6 (Cooper S JCW)
Pojemność1598 cm³1598 cm³1598 cm³1598 cm³1598 cm³
Paliwobenz.benz.benz., kompr.benz., kompr.benz., kompr.
Maks. moc90 KM115 KM163 KM170 KM218 KM
Maks. moment140 Nm150 Nm210 Nm220 Nm250 Nm
Przyspieszenie 0-100 km/h10,9 s9,3 s7,6 s7,2 s6,5 s
Prędkość maks.185 km/h201 km/h218 km/h222 km/h240 km/h
Śr. zużycie paliwa6,5 l/100 km6,7 l/100 km8,4 l/100 km8,6 l/100 km8,6 l/100 km
Mini One/Cooper I – dane techniczne, osiągi, spalanie (silniki Diesla)
Silnik1.4 (One D)1.4 (One D)
Pojemność1364 cm³1364 cm³
Paliwoturbodieselturbodiesel
Maks. moc75 KM90 KM
Maks. moment180 Nm190 Nm
Przyspieszenie 0-100 km/h13,8 s11,9 s
Prędkość maks.165 km/h175 km/h
Śr. zużycie paliwa4,8 l/100 km4,8 l/100 km

Używany Mini One/Cooper I – galeria

Oceny czytelników
[Głosów: 4 Średnia: 4.8]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here