DODGE Journey R/T 2.0CRD 140KM 6AT DSG 7-os WW1529S 07-2008

Ani to prawdziwy SUV, ani minivan – bardziej coś pomiędzy nimi. Czy warto skusić się na używanego Dodge’a Journey? Poznajmy opinie właścicieli amerykańskich aut.

Journey, wraz z debiutującym 2 lata wcześniej mniejszym Caliberem, miał rozsławić markę Dodge w Europie. Koncepcja połączenia dużego vana z SUV-em wyszła nietypowo (co nie znaczy źle), ale dość chłodno przyjęła się na Starym Kontynencie. Kariera na europejskim rynku (w tym polskim) była jedynie krótkim incydentem: auto zniknęło z oferty w 2011 roku, ale na wybranych rynkach (a były to m.in. amerykański, azjatycki, nawet australijski) produkcję Journeya zakończono dopiero w 2020 roku. W tym samym roku przedstawiono model po liftingu, którego do europejskich salonów wprowadzono już pod nazwą Fiat Freemont (efekt przejęcia właściciela Dodge’a, Chryslera, przez Fiata). Mogło by się wydawać, że Freemont i Journey to identyczne auta ze zmienionymi znaczkami. Nie do końca, ponieważ oferowano je z różnymi silnikami, dosyć gruntownie przemodelowano również wnętrze. Skupimy się tu na amerykańskim aucie, ponieważ o Fiacie już kiedyś pisaliśmy (odsyłamy w poniższym linku):

Używany Fiat Freemont (2011-2016) – opinie użytkowników

FIAT Freemont Urban 2.0MultiJet 170KM 6MT 7-os SB4395H 09-2011
Fiat Freemont to tak naprawdę Dodge Journey po liftingu (na rynkach pozaeuropejskich zachowano „starą” nazwę). W Fiacie montowano zupełnie inne silniki Diesla: podczas gdy w Dodge’u były to niemieckie 2.0 TDI (tu CRD), w Freemoncie pracowały włoskie 2.0 MultiJet.

Journey to kolejny Dodge wykorzystujący technologię z o wiele popularniejszych samochodów. Przykład? Opracowano go na płycie podłogowej z Chryslera Pacifica, który z kolei bazuje na przeprojektowanej platformie z Mitsubishi Outlandera II. Z tego samochodu pochodzi 2,4-litrowy silnik benzynowy, turbodiesla (2.0 CRD) zaadaptowano natomiast od… Volkswagena (2.0 TDI PD). To akurat marna wróżba, ale z drugiej strony łatwo o wszelkie części zamienne. Czy używany Dodge Journey to przysłowiowa „gra warta świeczki”? Zobaczmy, co o nim sądzą użytkownicy, którzy nierzadko kupili go w polskim salonie.

Dodge Journey
Niemal 4,9 m długości i 2,9 m rozstawu osi czynią z Journeya komfortowe auto rodzinne, choć z nastawieniem na 5 osób (przewożąc siedmiu pasażerów nie ma gdzie zabrać bagaży).

Używany Dodge Journey – wnętrze

Dodge Journey otrzymał iście amerykański kokpit: stonowany, z wielką konsolą środkową (i malutkimi przyciskami na niej) i grubą kierownicą. O pochodzeniu zza Oceanu przypomina… prędkościomierz wyskalowany w milach (ale są też kilometry na godzinę). Niestety, można odczuć niechlujstwo w zmontowaniu materiałów wykończeniowych, które objawia się skrzypieniem deski na nierównościach. Przeciętnie wypada jej funkcjonalność (małe kieszenie w drzwiach, niewiele uchwytów na napoje i przydatnych schowków). Zwróćmy uwagę na wersję wyposażeniową interesującego nas samochodu: w takim „połykaczu kilometrów” warto mieć automatyczną klimatyzację i tempomat, a nie występowały one w bazowej specyfikacji SE (znalazły się w SXT i R/T).

Dodge Journey deska rozdzielcza
Kokpit wykonano z twardych tworzyw, w dodatku niezbyt estetycznie zmontowanych. Fiat Freemont ma efektowniejsze i lepiej spasowane wnętrze.

W rodzinnym Dodge’u jest tyle miejsca, ile można spodziewać się po tak wielkiej karoserii, czyli całkiem dużo. Nie jest to może poziom Renault Espace czy Forda Galaxy, ale jak na miks vana z SUV-em – przystępnie. Można narzekać na skromne wyprofilowanie foteli i kanapy, ale są odpowiednio miękkie i obszerne. Nieźle wypada nawet opcjonalny trzeci rząd siedzeń, przynajmniej dopóki nie usadzimy tam osób powyżej 180 cm wzrostu. Szkoda, że pomiędzy przednimi fotelami a kanapą wystaje niewielki tunel centralny. W topowo wyposażonych egzemplarzach stosowano elektryczną regulację foteli i nie lada gratkę dla najmłodszych – chowany wyświetlacz LCD z funkcją sterowania pilotem. Gdy nie ma potrzeby przewożenia trzeciej osoby pośrodku, oparcie można pochylić, zyskując niewielki stolik z miejscami na napoje. Według różnych źródeł do bagażnika przy 5 osobach wejdzie 540/784 l (być może są to pomiary do linii okien/dachu), a po złożeniu kanapy – 1460/2296 l. Decydując się na podróż z kompletem osób mamy do dyspozycji zaledwie 140-litrowy „schowek”.

Używany Dodge Journey – silniki

Dodge’a Journey z europejskiej sieci sprzedaży wyposażano w dwa silniki benzynowe: 4-cylindrowego 2.4 (170 KM) oraz 2.7 V6 o mocy 185 KM. Samochody z innych rynków otrzymywały silniki ponad 3-litrowe: 3.5 V6 (238 KM) oraz 3.6 V6 Pentastar (280 KM). Jako ciekawostkę dodamy, że w Fiacie Freemont montowano tylko najsłabszą i najmocniejszą odmianę, czyli 2.4 i 3.6. Zupełnie inaczej przedstawia się z kolei gama turbodiesli obydwu aut. Podczas gdy w Fiacie zadebiutowały włoskie jednostki 2.0 MultiJet, Dodge Journey „pożyczał” diesla od Volkswagena – popularnego 2.0 TDI, jeszcze w wersji z pompowtryskiwaczami (czyli najbardziej awaryjnej). 140 KM wydaje się miernym wynikiem w tak wielkim aucie, dlatego część właścicieli zdecydowała się na chiptuning „podkręcający” go do 160-170 KM. Trzeba uczciwie przyznać, że tylko wysokoprężny Journey spala akceptowalną ilość paliwa: benzynowe są paliwożerne, ale i nieźle tolerują LPG. Wszystkie odmiany V6 zestawiano z automatycznymi skrzyniami biegów, benzynowego 2.4 – opcjonalnie (standardowo 5-biegowa skrzynia ręczna). 2.0 CRD łączył się z odpowiednikiem 6-biegowym, albo dwusprzęgłową przekładnią automatyczną (ale nie DSG, a produktem firmy Getrag). Zwolennicy napędu 4×4 będą niepocieszeni, ponieważ występował on jako opcja tylko z silnikami 3.5/3.6 V6.

Dodge Journey
Niełatwo znaleźć Dodge’a z 2,7-litrowym V6. Może to i dobrze, bo na tle bazowego 2.4 nie stanowi przełomu w zakresie osiągów, a pali zauważalnie więcej.
Dodge Journey
Dodge kupował niemieckiego turbodiesla specjalnie dla klientów z Europy. Z perspektywy czasu nie było to intratne posunięcie, ale przynajmniej auto realnie spalało poniżej 10 l/100 km w cyklu mieszanym.

Używany Dodge Journey – opinie użytkowników

 Zalety 

„Diesel 2.0 CRD dość podatny na chiptuning. Przy łagodnym traktowaniu pali ok. 7 l/100 km”

„Obszerny i wygodny samochód z wieloma opcjami aranżacji wnętrza”

„Nie spodziewałem się tak dobrego wyciszenia. Nawet jazda 160 km/h nie męczy uszu”

„W moim Dodge’u 2.4 płacę tylko za paliwo i części eksploatacyjne. To trwała i tolerująca LPG jednostka”

 Wady 

„Przednie słupki skutecznie ograniczają pole widzenia kierowcy. Lepiej uważać na pieszych”

„Klocki hamulcowe zmieniam co ok. 30 tys. km. Auto jednak swoje waży”

„Trochę niedbale zaprojektowane wnętrze. Brakuje schowków i uchwytów na napoje”

„Zawieszenie zestrojone po amerykańsku: Dodge przechyla się w zakrętach”

Używany Dodge Journey – awaryjność, typowe usterki

Amerykańskie odmiany benzynowe to z reguły silniki długowieczne, ale paliwożerne i przeciętnie zaopatrzone w części zamienne (wyjątek: bazowy 2.4, gdyż montowano go również w Chryslerach i Jeepach). W dieslu Volkswagena jest dokładnie na odwrót: może w nim się zdarzyć wszystko (od zatarć turbosprężarek, przez awaryjne pompowtryskiwacze, na pęknięciach głowicy kończąc), ale mechanicy już dawno go „rozpracowali” i można go względnie niedrogo przywrócić do życia poprzez naprawę lub wymianę na drugi silnik (a przynajmniej może się to opłacić po spojrzeniu na ceny Dodge’ów). To bardzo ciężki samochód (1,7-2 tony), a co za tym idzie – szybko rozprawiający się z tarczami i klockami hamulcowymi. Trwałość zawieszenia nie odbiega od przeciętnej, z tym że irytuje ono trudnymi do zdiagnozowania stukami (podobno „ten typ tak ma”). Auto nie jest wolne od wycieków z silnika i elementów zespołu napędowego. Czasami poszarpują automatyczne skrzynie biegów i klekoczą elementy wykończeniowe wnętrza (typowe w samochodach zza Oceanu).

Dodge Journey
Każdy silnik w Dodge’u otrzymywał inną automatyczną skrzynię biegów. Najpopularniejsze są te z diesli, czyli dwusprzęgłowe firmy Getrag. Są trwalsze od DSG, ale i mniej znane (gorsze obeznanie wśród mechaników).

Używany Dodge Journey – gdzie jest nr VIN?

Numer VIN znajduje się w oszklonej wnęce w desce rozdzielczej przed kierowcą (widok z zewnątrz). Wybito go również na podłodze przed fotelem pasażera.

Dodge Journey

Używany Dodge Journey – sytuacja rynkowa

W ogłoszeniach panuje spory rozstrzał. Journeya z europejskiej sieci sprzedaży (roczniki 2008-2011) można mieć za ok. 20-40 tys. zł (ale zazwyczaj w okolicach 30 tys. zł), natomiast sprowadzone młodsze auta z V6 podchodzą nawet pod 60 tys. zł. Przeważają diesle, ale można znaleźć pojedyncze samochody z silnikami benzynowymi. Tylko kilka Dodge’ów ma napęd 4×4, ale „automat” – prawie wszystkie. Mimo wszystko łatwiej kupić Fiata Freemonta: jest ich kilka razy więcej od Dodge’ów.

Używany Dodge Journey – podsumowanie

Ciekawa alternatywa dla osób poszukujących nietuzinkowego vana: lekko podwyższony prześwit dodatkowo przyda się osobom mieszkającym w regionie ze słabymi jakościowo drogami. Nie ma co jednak ukrywać, że lepiej wykonany i dostępny z udanymi turbodieslami Fiat Freemont będzie atrakcyjniejszą ofertą od Dodge’a, chyba że komuś przeszkadza… logo na grillu.

Polecamy uwadze nasze artykuły o innych używanych Dodge’ach:

Używany Dodge Caliber (2006-2011) – opinie użytkowników

Dodge Journey

Dodge Journey – wymiary, pojemność bagażnika
Dł./szer./wys.489/188/169 cm
Rozstaw osi289 cm
Pojemność bagażnika140-784-2296 l
Dodge Journey – dane techniczne, osiągi, spalanie
Silnik2.42.7 V63.5 V63.6 V6 Pentastar2.0 CRD
Pojemność2359 cm³2736 cm³3518 cm³3605 cm³1968 cm³
Paliwobenz.benz.benz.benz.turbodiesel
Maks. moc170 KM185 KM238 KM280 KM140 KM
Maks. moment220 Nm256 Nm315 Nm342 Nm310 Nm
Przyspieszenie 0-100 km/h10,1 s10,8 s8,3 s8,4 s11,6 s
Prędkość maks.188 km/h182 km/h210 km/h207 km/h188 km/h
Śr. zużycie paliwa8,8 l/100 km10,3 l/100 km15,0 l/100 km11,3 l/100 km6,5 l/100 km

Używany Dodge Journey – galeria

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here