mandat karny i punkty

Nagrania z kamer doskonale dokumentują zdarzenia drogowe. Mogą dać powód do nałożenia mandatu nawet na kierowcę, który swoim działaniem zapobiegł wypadkowi.

Niebezpieczne sytuacje drogowe są najczęściej ciągiem połączonych ze sobą zdarzeń. Głównymi od lat pozostają brak rozsądku i pośpiech. Dochodzi do tego m.in. niezachowanie bezpiecznego odstępu i lekceważenie sygnalizacji świetlnej.

Policjanci mają sposób na sprawdzanie, czy kierowcy stosują się do sygnałów świetlnych, a także pionowych i poziomych znaków, które regulują kierunek jazdy z poszczególnych pasów na skrzyżowaniu. Służą do tego tzw. mobilne centra monitoringu, czyli samochody z wysuwanym masztem z kamerami. Informacje o zarejestrowanych wykroczeniach są przekazywane do funkcjonariuszy stojących przy drodze. Zatrzymują oni kierowców, którzy np. przejechali na czerwonym świetle.

Podczas tego typu działań bywają rejestrowane także inne wykroczenia. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy prowadzili służbę, podczas której ujawniali kierowców wjeżdżających na skrzyżowanie na czerwonym świetle. W pewnej chwili kamera zarejestrowała samochód nagle zjeżdżający na pas zieleni i przeciwległy pas ruchu. Jego kierowca  najprawdopodobniej nie dostosował prędkości i przede wszystkim nie zachował bezpiecznego odstępu od pojazdu poprzedzającego. Aby uniknąć najechania na tył pojazdu, który zaczął zwalniać w wyniku zmiany sygnalizacji świetlnej, odbił w lewo i zjechał na przeciwny pas ruchu. Moment ten zarejestrowała policyjna kamera mobilnego centrum monitoringu. Kierujący został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych i 6 punktami karnymi za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym.

Redakcja poleca: Jak negocjować z policjantem

Informując o tego typu akcjach funkcjonariusze przypominają, że żółte światło na sygnalizatorze oznacza zakaz wjazdu na skrzyżowanie. Przepisy drogowe dopuszczają możliwość przejazdu na tym świetle tylko w przypadku, gdy samochód znajduje się już tak blisko sygnalizatora, że kierowca nie ma żadnej możliwości zatrzymania się bez gwałtownego hamowania, co stworzyłoby zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Oceny czytelników
[Głosów: 7 Średnia: 3.9]

1 KOMENTARZ

  1. W niektórych sytuacjach nie da się wychamować światło się zmienia w kilka sekund. Gdy jadę 60 km/h i 10 metrow przed skrzyżowanie zmienia się światło nie jestem wstanie wyrzucić kotwice z auta i stanąć w miejscu. A policja siedzie przed monitorem i kasuje. A jak ich wzywasz bo ktoś się w parku awanturuje i grozi przechodnia to nie chcą przyjechać bo nikomu nic się jeszcze nie stało.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here