Rajdowy Maluch

Do startów w rajdach nie jest potrzebny mocne auto. Niektórzy zawodnicy udowadniają, że tabun koni mechanicznych nie jest też potrzebny, by kibice mieli co oglądać.

Na przełomie XX i XXI wieku Fiat 126p był jednym z najpopularniejszych samochodów w amatorskich rajdach. Od tego czasu dużo się zmieniło. Próby na KJS-ach lub im podobnych imprezach zaczęły przypominać odcinki specjalne z prawdziwego zdarzenia, a nie trasy wyznaczane przez słupki i taśmy na zamkniętych dla ruchu placach.

Znacząco wzrosła też liczba zawodów – zainteresowani mogli brać udział w Super OS-ach, Rally Sprintach, Rajdowym Pucharze Śląska i w innych imprezach. Wraz z rosnącymi budżetami na starty wszystko to sprawiło, że niegdyś popularne Maluchy zaczęły schodzić ze sceny – za niewiele większą kwotę można było przygotować do startów znacznie mocniejsze auto.

Dzięki takim zawodnikom jak Piotr Filapek przez lata mogliśmy cieszyć się obecnością Fiata 126p na odcinkach specjalnych. I to nie tylko wyglądem czy charakterystycznym brzmieniem jego dwucylindrowego silnika, ale naprawdę dynamiczną jazdą na granicy przyczepności, a nierzadko i poza nią.

Redakcja poleca: Wielka wyprzedaż u Peugeota i Citroena. Ktoś chętny na starą rajdówkę?

Napęd na tylną oś, specyficzny rozkład masy czy zawieszenie o małym skoku sprawiają, że podczas dynamicznej jazdy kierowca Fiata 126p „ma co robić”. Piotr Filapek świetnie kontroluje swoje auto i potrafi w pełni wykorzystać jego niewielkie rozmiary – tam, gdzie inne auta muszą hamować, zwarty Maluch jest w stanie przejechać z gazem w podłodze dzięki pełnemu wykorzystaniu szerokości drogi.

Źródło: Youtube (jedrek555/JVHD)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here