Subaru Outback i Volkswagen Passat Alltrack należą do tego samego segmentu – obydwa samochody to kombi klasy średniej ze zwiększonym prześwitem. Oba zostały stworzone do zaspakajania tych samych potrzeb. A mimo to zaskakująco dużo je różni.

Tego typu modele należą do najpraktyczniejszych na rynku. Swój uniwersalny charakter zawdzięczają połączeniu licznych zalet sporego kombi z napędem na cztery koła i prześwitem SUV-a. Oferują zatem przestronne, nieźle wyposażone wnętrza, duże bagażniki oraz układy jezdne zapewniające pewne i bezpieczne zachowanie we wszystkich sytuacjach drogowych, a jednocześnie nie boją się zjeżdżać z asfaltu i świetnie radzą sobie w niesprzyjających warunkach pogodowych.

Wszystko to dotyczy także testowanej pary. Subaru Outback i Volkswagen Passat Variant w podwyższonej wersji Alltrack są mistrzami wszechstronności. Ale wbrew pozorom niemało je różni. Oba te modele powstały według odmiennych filozofii, a ich projektanci inaczej ustalili swoje listy priorytetów.

Subaru Outback, Volkswagen Passat Alltrack - widok z tyłu
Obydwa testowane modele są sporymi samochodami – ich nadwozia mają po 4,8 m długości.

Różnice między opisywanymi autami dodatkowo podkreśla fakt, że przyjechały do tego testu z innymi układami napędowymi. Japońskie kombi napędza 2,5-litrowy wolnossący boxer współpracujący z bezstopniową przekładnią, tymczasem pod maską rywala kryje się… diesel o pojemności 2 litrów korzystający z pomocy dwusprzęgłowego automatu.

Subaru Outback, Volkswagen Passat Alltrack – wymiary, przestronność, kokpit

Widoczna na zdjęciach dwójka to pokaźne samochody. Alltrack między zderzakami ma 478 cm, jest szeroki na ponad 185 cm, a jego osie rozsunięto o prawie 279 cm. Outback ma podobną szerokość (184 cm), jest o 4 cm dłuższy i mniej więcej tyle samo brakuje mu do Volkswagena w kwestii rozstawu osi.

Wszystkie te rozbieżności są dość niewielkie – zwłaszcza na tle różnicy w kwestii „wzrostu”. Niemieckie auto nie wyróżnia się pod tym względem na ulicy, mierzy niespełna 153 cm. Tymczasem Subaru wyraźnie wyrasta ponad sedany i hatchbacki – na wysokość rywalizuje już ze średniej wielkości SUV-ami (dorównuje np. Skodzie Karoq), a Alltracka pokonuje o blisko 8 cm.

Na te osiem centymetrów przewagi składają się bardziej rozbudowane relingi dachowe, wyższe zawieszenie (17,4 cm prześwitu Volkswagena jest zupełnie wystarczającym wynikiem, ale nie umywa się do 20 cm Subaru – to już poziom osiągalny tylko przez auta terenowe i nieliczne SUV-y), a także trochę wyższe wnętrze Outbacka.

Subaru Outback - fotele
Fotele Subaru są obszerne i wygodne w trasie, ale też dość płaskie, przez co nie zachwycają podparciem bocznym.
Subaru Outback - kanapa
Komfortowa, dość wysoko umieszczona kanapa, nie za duży tunel centralny, wyjątkowo szerokie wnętrze – z tyłu Outbacka wygodnie rozsiądą się nawet trzy osoby.

Jeśli jednak ktoś spodziewa się znaleźć w kabinie japońskiego kombi więcej miejsca nad głową, może się poczuć nieco zawiedziony – w opisywanych samochodach odległość między siedziskami foteli i kanapy a podsufitką jest właściwie taka sama (równie duża). To dlatego, że siedzenia Passata zamocowano bliżej podłogi. Kierowcy lubiący podróżować nisko, z niemal wyprostowanymi nogami, docenią takie umiejscowienie fotela. Ci wolący wyższą pozycję mogą podnieść siedzenie Volkswagena do poziomu znanego z rywala, ale nie będą wtedy dysponować równie dużą przestrzenią nad głowami.

Warto jednak zaznaczyć, że testowane samochody mają okna dachowe, których obramowanie w pewnym stopniu ogranicza wysokość obu wnętrz. Z tym że w Outbacku otrzymuje się je seryjnie, podczas gdy w Alltracku szyberdach wymaga dopłaty (5320 zł), więc można z niego zrezygnować, ciesząc się dodatkowymi 3 centymetrami miejsca nad głowami w obu rzędach.

Volkswagen Passat Alltrack - fotele
Przednie siedzenia Volkswagena są mocno wyprofilowane i świetnie trzymają w zakrętach. Ale okazują się też wygodne, choć nie dla tęższych osób.
Volkswagen Passat Alltrack - kanapa
Z tyłu obu samochodów jest mnóstwo miejsca na nogi i nad głowami, ale w Passacie najlepiej jechać tam maksymalnie we dwójkę.

Jeśli chodzi o przestrzeń na nogi, obydwa modele plasują się w czołówce klasy średniej – i z przodu, i z tyłu bez problemu wystarczy jej nawet bardzo wysokim podróżnym. Za to pod względem szerokości wnętrza Volkswagen prezentuje przeciętny poziom, a Subaru wybiega ponad klasowe standardy – z przodu jego kabina jest o 3 cm, a z tyłu aż o 6 cm szersza od konkurenta z Niemiec.

Nie sposób tego nie docenić, gdy w drugim rzędzie zasiądzie trójka pasażerów. Szerokość wnętrza na poziomie luksusowych limuzyn w połączeniu z mniej rozbudowanymi tunelem i konsolą środkową, płaskim siedziskiem i mniej nachylonymi bocznymi szybami sprawiają, że w Subaru osobie podróżującej pośrodku kanapy będzie zdecydowanie wygodniej niż w Volkswagenie. Za to czwórka podróżnych w obu samochodach znajdzie równie dogodne warunki – nawet jeśli wszyscy mierzą po 185-190 cm.

Subaru Outback - deska rozdzielcza
Choć w kokpicie Subaru łatwiej znaleźć twarde plastiki, został on w dużej mierze pokryty sztuczną skórą i na żywo robi bardzo dobre wrażenie.

Wnętrze Passata zostało wykończone przy użyciu tworzyw lepszej jakości, a te w górnej części deski rozdzielczej i boczków drzwiowych są przyjemniejsze w dotyku. Uwagę zwracają miękko wyłożone schowki – nie tylko ten przed pasażerem, ale także mniejszy po lewej stronie deski, kolejny pod podłokietnikiem oraz wszystkie cztery kieszenie w drzwiach. Dzięki temu wrzucone tam drobiazgi nie hałasują podczas jazdy.

Japońskie auto wykończeniem ustępuje niemieckiemu. W kabinie Subaru łatwiej znaleźć twarde i tanio wyglądające plastiki, niektóre przełączniki wydają się przestarzałe, a obsługa miejscami okazuje się niepotrzebnie utrudniona (np. zarządzanie komputerem pokładowym). Za to widoczność z miejsca kierowcy jest wyborna (w Passacie tylko trochę gorsza), znaczną część kokpitu pokryto nieźle wyglądającą „skórą”, a dłuższą podróż umilają wyjątkowo miękkie podłokietniki.

Volkswagen Passat Alltrack - deska rozdzielcza
Wnętrze Volkswagena wykończono tworzywami wyższej jakości i nieznacznie staranniej zmontowano. Oba widoczne na zdjęciu ekrany wymagają dopłaty.

W ogóle za kierownicą Outbacka czuć, że Japończycy nie szukali kompromisów i po prostu postawili na komfort. Dlatego stosunkowo wysoko zamontowane fotele Subaru też są miękkie, a przy ich projektowaniu nie przykładano zbyt dużej wagi do podparcia bocznego, dzięki czemu nawet tęższe osoby mogą się w nich wygodnie rozsiąść. Na kanapie także siedzi się wyżej niż u rywala. Duży plus za możliwość zmiany nachylania jej oparcia (w VW niedostępna), minus za nie najlepsze podparcie ud.

W Volkswagenie i z przodu, i z tyłu można liczyć na dłuższe siedziska i oparcia niż u konkurenta, w dodatku tylko tutaj kierowca ma możliwość wydłużania części udowej i ustawiania zagłówka w dwóch płaszczyznach. Siedzenia Passata są odczuwalnie twardsze od tych w Outbacku, co w dłuższej trasie wcale nie okazuje się mniej komfortowym rozwiązaniem. Dynamicznie usposobiony kierowca doceni dość niską pozycję „za kółkiem” i wyborne trzymanie boczne. Jednak nie wszyscy będą zachwyceni mocnym wyprofilowaniem foteli VW – osobom o wyższym indeksie BMI po kilku godzinach jazdy dadzą się we znaki rozbudowane boczne sekcje siedziska i oparcia.

Subaru Outback, Volkswagen Passat Alltrack – bagażnik, funkcjonalność

Jak przystało na tego typu pojazdy, przestronnym wnętrzom testowanej dwójki towarzyszą pojemne bagażniki. Volkswagen może się pochwalić rewelacyjną standardową pojemnością kufra (aż 639 litrów), świetną maksymalną (1769 l), czterema hakami na siatki z zakupami (rywal ma dwa), niższym o 5 cm progiem załadunku i gniazdkiem 12 V, np. do podłączenia lodówki turystycznej. Tylko tu do dyspozycji jest trójdzielne oparcie, pozwalające przewieźć dłuższe przedmioty nawet gdy „na pokładzie” są cztery osoby. Rozmieszczenie bagażu ułatwiają przegrody po bokach i ustawiane na dwóch poziomach dno, a roleta przesuwa się stabilnie w prowadnicach. Tylko Passat daje też możliwość składania na płasko oparcia prawego fotela (za dopłatą).

Volkswagen Passat Alltrack - bagażnik
Bagażnik Alltracka (639-1769 l) ma niższy próg, a dzięki liczniejszym hakom, przegrodom i trójdzielnej kanapie zapewnia większą swobodę w rozmieszczaniu ładunku.

W Subaru podczas zasłaniania bagażu trzeba wycelować obiema stronami rolety w odpowiednie uchwyty, a pod nią mieści się mniej pakunków (choć 559 litrów i tak nie powinno stanowić problemu podczas pakowania się na wakacje). W obydwu autach tylne oparcia można kłaść zarówno od strony kabiny, jak i dźwigniami w bagażniku, w obu jest też gdzie schować przeszkadzającą wówczas roletę. Jednak tylko w Outbacku po złożeniu kanapy uzyskuje się zupełnie płaską podłogę, a przestrzeń ładunkowa rośnie wtedy do 1848 l – to już rezultat na poziomie dużych SUV-ów. Do tego i otwór załadunkowy, i przestrzeń bagażowa są zauważalnie szersze niż w Passacie, a tylna pokrywa może nie unosi się równie wysoko, za to jej elektryczna obsługa należy do wyposażenia seryjnego.

Subaru Outback - bagażnik
Bagażnik japońskiego kombi ma 559-1848 litrów pojemności i seryjnie oferuje elektrycznie obsługiwaną pokrywę.

Kombi z Kraju Kwitnącej Wiśni nie zachwyca ładownością – jego 510 kg to aż o 160 kg mniej niż w Alltracku. Trochę gorzej wypada także pod względem uciągu – radzi sobie z przyczepami ważącymi do 2000 kg, podczas gdy w niemieckim aucie górna granica to 2200 kg. Do tego wśród dodatków w VW wyróżnia się wysuwany spod tylnego zderzaka hak holowniczy (4260 zł) oraz zaawansowany system niemal automatycznego parkowania z przyczepą (2470 zł).

Subaru Outback, Volkswagen Passat Alltrack – zachowanie na drodze i poza nią

Strojąc układ jezdny, japońscy inżynierowie dobrze dobrali jego nastawy do ogólnego komfortowego charakteru Outbacka. Subaru pierwszorzędnie izoluje podróżnych od wstrząsów. Zawieszenie imponująco sprawnie i cicho niweluje drgania nadwozia na typowych wybojach spotykanych na naszych drogach. Kapitalnie spisuje się także na wszelkiego rodzaju „szutrówkach”. Zupełnie nie przeszkadzają mu powtarzające się nierówności, a dzięki sporemu skokowi kół nie poddaje się nawet na większych garbach i muldach. Subaru imponuje też tym, jak miękko „ląduje” po pokonaniu progu zwalniającego.

W tak skutecznym filtrowaniu wstrząsów pomagają mu duże koła z ogumieniem 225/60 R18. Rozmiar ten niesie za sobą dwie pozytywne konsekwencje. Po pierwsze, oznacza, że średnica kół Outbacka jest o ok. 5 cm większa niż w Alltracku (225/55 R17). A już w czasach dyliżansów wiadomo było, że im większe koła, tym lepiej radzą sobie z dziurami. A po drugie – felgi, choć o cal większe, dzieli od nawierzchni aż 13 cm. W przypadku Volkswagena na standardowych oponach to 12 cm, ale Passat trafił do testu na opcjonalnych „osiemnastkach” (225/45 R18) – tu dystans między obręczą a asfaltem maleje do 10 cm i czasem daje się we znaki.

Subaru Outback - koło
Subaru łączy 18-calowe obręcze z oponami o dość wysokim profilu, dzięki czemu całe koła mają większą średnicę niż u rywala.

Za sprawą niższego profilu ogumienia niemieckie auto dość twardo wybiera pojedyncze większe wyboje i na zniszczonej drodze zmusza kierowcę do lawirowania między dziurami. Ale także na pofałdowaniach nawierzchni – czyli tam, gdzie rozmiar opon nie ma dużego znaczenia – wstrząsy okazują się wyraźniej odczuwalne niż w Subaru. Do niewygód jest jednak daleko – Alltrack nie tłumi drgań tak mistrzowsko jak Outback, ale i tak wybija się pod tym względem ponad klasową średnią. I tylko minimalnie bardziej naraża podróżnych na dudnienie z okolic kół na większych wybojach.

Jedynie do Volkswagena można dokupić adaptacyjne zawieszenie z amortyzatorami o zmiennej sile tłumienia (4120 zł). Testowany samochód nie jest w nie wyposażony – i wcale się o taki dodatek nie prosi. Już standardowy układ jezdny VW łączy niezły komfort podróżowania z zaskakującą zwinnością. Mimo zwiększonego prześwitu Alltrack pokonuje szybkie łuki właściwie równie pewnie co pozostałe wersje Passata, pewnie podąża obranym torem jazdy, ze stoickim spokojem reaguje na ruchy kierownicy czy pedału gazu w ciasnych zakrętach, imponuje też wyjątkową stabilnością przy wysokich prędkościach i podczas awaryjnego hamowania.

Outback po „kopnięciu w hamulec” i na autostradzie wymaga delikatnych korekt kierownicą, zwłaszcza gdy z boku zawiewa wiatr, a sam układ kierowniczy zdaje się mniej bezpośrednio połączony z kołami. Zrelaksowana natura Subaru w połączeniu ze sporymi przechyłami w zakrętach zniechęca do dynamicznej jazdy, w czasie której ESP stosunkowo często musi „przywoływać do porządku” przednie koła (po zbyt optymistycznym „zaatakowaniu” zakrętu) lub tylną oś (po ujęciu gazu w łuku). Robi to jednak na tyle sprawnie, że pasażerowie raczej nie zauważą jej interwencji.

O tym, jak tego typu samochody spisują się poza asfaltem wystarczająco dużo mówi sam fakt, że nazywa się je uterenowionymi, a nie terenowymi. Obydwa modele wyposażono w napęd 4×4 (stale rozdzielany między osie przy pomocy elektronicznie sterowanego sprzęgła wielopłytkowego), a w trudniejszych sytuacjach pozwalają włączyć „terenowe” tryby, które nieznacznie ułatwiają pokonanie piaszczystej, błotnistej albo nieodśnieżonej drogi, ale na wiele więcej nie pozwolą.

Volkswagen Passat Alltrack - tryby jazdy
W obydwu autach poza asfaltem można włączyć odpowiedni tryb, w którym elektronika m.in. nieco „luzuje” kontrolę trakcji czy utrzymuje stałą prędkość podczas zjazdów.

Inna sprawa, że raczej nikt nie będzie od tych aut więcej wymagał. Ważne, że pozwalają nie obawiać się krawężników ani kolein i bez problemu dowiozą rodzinę pod domek w górach czy na działkę w „niedocenionej” przez drogowców okolicy. Pod względem zdolności terenowych na niewielką przewagę wysuwa się Subaru, ze swoim imponującym prześwitem (aż 20 cm, o 2,6 cm więcej niż u VW) oraz trochę sprawniejszym napędem.

Subaru Outback, Volkswagen Passat Alltrack – silnik, osiągi, zużycie paliwa

Choć zazwyczaj dobieramy do testów samochody zasilane tym samym rodzajem paliwa, tym razem wybraliśmy sztandarowe jednostki napędowe obu producentów. W przypadku Subaru oznacza to benzynową konstrukcję o przeciwsobnym układzie cylindrów, a w przypadku Volkswagena – rzędowego turbodiesla. Zresztą właśnie w takich odmianach oba auta oferują najbardziej zbliżone osiągi.

Outback jest oferowany tylko w jednej wersji silnikowej, w której 2,5-litrowy wolnossący boxer Subaru, rozwijający 175 KM mocy i 235 Nm momentu obrotowego, współpracuje z bezstopniową przekładnią. Zestaw ten ma równie „turystyczną” naturę co układ jezdny. Może nie zachwyca osiągami, ale też specjalnie nie zawodzi. W czasie naszych pomiarów Outback rozpędzał się do 100 km/h w 9,7 s (o pół sekundy szybciej niż zapewnia producent), co można uznać za zupełnie wystarczający wynik. Osiągnięcie go jest jednak okupione sporym hałasem.

W Subaru po mocnym wduszeniu prawego pedału obroty bez pośpiechu rosną i dopiero przy wyższych rozpoczyna się wyraźne przyspieszanie. Ale do wnętrza zaczyna się też przedostawać sporo odgłosów spod maski – i nie są one tak przyjemne jak przy niskich obrotach. Na szczęście wskazówka obrotomierza nie „zawiesza się” przy czerwonym polu, jak w wielu innych autach z bezstopniowymi przekładniami – skrzynia symuluje zmiany biegów, dzięki czemu silnik nie męczy jednostajnym wyciem. Ale po każdej takiej zmianie przełożenia obroty spadają zaledwie o kilkaset, więc hałas nie ustaje. Co jednak ważne, unikanie używania wysokich obrotów wcale nie czyni Subaru zawalidrogą.

Subaru Outback - zmiana trybu pracy pedału gazu
Kierowca Outbacka może przyciskiem na kierownicy zmienić sposób działania pedału gazu z niemal liniowego na bardziej „agresywny”.

Alltrack jest w Polsce oferowany w dwóch 2-litrowych odmianach silnikowych: potwornie szybkiej benzynowej o mocy 272 KM, osiągającej 100 km/h w mniej niż 6 s, oraz „rozsądniejszej” wysokoprężnej – czyli takiej, jak opisywana. I tak jej 190 KM i aż 400 Nm zapewniają niemieckiemu kombi zdecydowanie lepsze osiągi, niż oferuje Subaru. W trakcie naszych prób auto przyspieszało do „setki” w zaledwie 8 sekund (dokładnie tyle obiecuje Volkswagen).

Pomaga w tym szybka dwusprzęgłowa skrzynia, która w standardowym trybie wyróżnia się bardzo płynną pracą i utrzymywaniem silnika na niskich obrotach, a po przełączeniu na sportowy żwawiej reaguje na dodanie gazu i wydobywa z silnika jego spory potencjał, pozwala też kierowcy samodzielnie dobierać przełożenia, np. łopatkami przy kierownicy. Do tego dzięki niej Passat potrafi wręcz „wystrzelić” z miejsca w trybie Launch Control. Wszystko to sprawia, że choć silnik testowanego Alltracka zużywa olej napędowy, a nie benzynę, to ze swoją nieco sportową naturą bardzo pasuje do nieźle prowadzącego się Volkswagena.

Oczywiście wykazuje się także pod dystrybutorem. Podczas testu Passat okazał się bardzo oszczędnym autem. W trasie pokonywanej z prędkościami sięgającymi 100 km/h zużywał niewiele ponad 5 litrów ON na 100 km, przy autostradowym tempie spalanie zbliżało się do 8 l, a w ruchu miejskim wyniosło równe 8 l/100 km. 66-litrowy zbiornik oznacza tankowanie co 1000 km (Subaru: 60 l i 680 km), a w trasie jeszcze rzadziej, co czyni Alltracka fantastycznym towarzyszem wakacyjnych wyjazdów.

Japoński konkurent też zaskakuje niedużym zapotrzebowaniem na paliwo… ale wyłącznie w trasie. Podczas płynnej jazdy poza miastem Outback zużywa tylko 6,1 l na 100 km. Jak na tak duże auto z 2,5-litrowym silnikiem benzynowym – rewelacyjny wynik. W innych sytuacjach nie jest już jednak tak rewelacyjnie. Podróż z maksymalną dozwoloną na autostradzie prędkością sprawia, że z baku co 100 km znika prawie 10 l paliwa, a w miejskich korkach spalanie przekracza 11 l/100 km. Co więcej, podczas dynamicznej jazdy w Subaru zużycie paliwa rośnie w większym stopniu niż w Volkswagenie.

Subaru Outback, Volkswagen Passat Alltrack – wyposażenie, cena

W Polsce „gama” Outbacka ogranicza się do jednego silnika i jednej wersji wyposażeniowej. Nazywa się ona Exclusive, kosztuje ponad 193 tys. zł i oferuje wyjątkowo bogatą specyfikację. Należą do niej nie tylko wspomniane okno dachowe, elektryczne sterowanie pokrywy bagażnika czy 18-calowe felgi, ale także m.in. skórzana tapicerka, elektrycznie przestawiane fotele (lewy z pamięcią ustawień), podgrzewanie przednich i tylnych siedzeń oraz kierownicy, diodowe światła ze spryskiwaczami, elektrycznie składane lusterka, system dostępu bezkluczykowego, nawigacja z ekranem 8”, radio cyfrowe, rzadko oferowany w nowych autach odtwarzacz CD i cztery gniazdka USB w kabinie.

Bardzo obfite jest też wyposażenie Subaru z zakresu bezpieczeństwa. Wyróżnia się zwłaszcza układ EyeSight, który wykorzystuje kamery umieszczone pod przednią szybą i łączy funkcje aktywnego tempomatu, systemu utrzymującego samochód na własnym pasie ruchu czy układu zapobiegającego najechaniu np. na poprzedzający pojazd w korku. Co ciekawe, wykrywa też moment, w którym pojazd ten rusza – i informuje o tym prowadzącego dźwiękiem i grafiką na ekranie między zegarami, nie dopuszczając do „przyśnięcia” na światłach (VW też zapobiega takiemu tamowaniu ruchu, tylko że u niego o odjeździe „poprzednika” powiadamia kierowcę system start-stop, uruchamiając silnik).

Subaru Outback - system EyeSight
Pod przednią szybą Subaru uwagę zwracają aż trzy kamery bardzo dobrze działających systemów bezpieczeństwa.

Wadą japońskiego samochodu jest jednak niedostępność wielu przydatnych dodatków. Wśród opcji próżno szukać adaptacyjnego zawieszenia, matrycowych reflektorów, ekranu head-up czy cyfrowych zegarów. Outback nie oferuje też zbyt wielkiego wsparcia podczas parkowania – wprawdzie standardowo ma aż trzy kamery (tylną, przednią oraz pod prawym lusterkiem), ale podczas manewrowania po ciemku okazują się one niezbyt pomocne i brakuje zwyczajnych czujników cofania. Nie ma też co liczyć na funkcję automatycznego parkowania.

Konkurent także nie daje wyboru wersji wyposażeniowych, ale w przeciwieństwie do Subaru standardowa specyfikacja Alltracka nikogo nie zachwyci. Nabywca uterenowionego Passata bez żadnych dopłat otrzymuje spory pakiet systemów bezpieczeństwa, aktywny tempomat i światła LED. Jednak żeby mógł cieszyć się nawet podstawowymi w tej klasie elementami, jak automatyczna klimatyzacja czy podgrzewanie foteli, albo korzystać z ekranu centralnego o przekątnej większej niż skromne 6,5 cala, musi sięgnąć po listę płatnych opcji.

Volkswagen Passat Alltrack - ekran head-up
Tylko w Alltracku prędkość i inne najważniejsze informacje mogą być wyświetlane niemal na linii wzroku kierowcy (oczywiście jeśli wcześniej dopłaci się za ekran head-up).

Ta jest bardzo obfita i zawiera mnóstwo niedostępnych u rywala dodatków. Od drobnych, jak siatka do mocowania bagażu (450 zł), składane oparcie prawego fotela (480 zł) czy rolety przeciwsłoneczne wbudowane w tylne drzwi (600 zł), przez podgrzewaną przednią szybę (1560 zł), ładowarkę indukcyjną do smartfonów (2090 zł), ekran head-up (2480 zł) albo system kamer 360 stopni (3870 zł), aż po drogie opcje w stylu klimatyzowanych foteli (lewy z masażem; 7060 zł), ogrzewania postojowego (7680 zł) i matrycowych świateł (9860 zł). Najdroższym dodatkiem jest pakiet za ponad 13,5 tys. zł, obejmujący wyświetlacz wskaźników i topowy, 9,2-calowy ekran centralny.

Z benzynowym silnikiem Alltrack kosztuje niemal tyle co Subaru – 193 590 zł, a opisywana wysokoprężna odmiana jest o blisko 11 tys. zł tańsza (184 590 zł). Sęk w tym, że aby Volkswagen poziomem wyposażenia dorównał rywalowi z Japonii, do jego ceny trzeba doliczyć ponad 30 tysięcy zł na dodatki.

Subaru Outback, Volkswagen Passat Alltrack - trasa
Outback wysokością nadwozia dorównuje SUV-om i zdecydowanie przewyższa Alltracka.

Subaru Outback, Volkswagen Passat Alltrack – PODSUMOWANIE

Zwycięża Volkswagen. To właściwie kompletna propozycja – Alltrack oferuje swoim nabywcom przyjemniejsze wnętrze i większe zdolności przewozowe, zdecydowanie lepiej się prowadzi, łączy dobre osiągi z niskim spalaniem, a do tego mniej kosztuje. Ale Subaru wcale nie jest jednoznacznie gorsze. Mimo że w USA można już kupić nową odsłonę Outbacka, a od debiutu testowanej generacji minęło 6 lat, wciąż jest ona świetnym wyborem dla poszukujących samochodu dużego, bezpiecznego, komfortowego i bogato wyposażonego, a przy tym dzielnego poza utwardzoną drogą.

Subaru Outback 2.5i Lineartronic, Volkswagen Passat Variant Alltrack 2.0 TDI 190 4Motion DSG: dane techniczne, osiągi, spalanie, ceny
DANE TECHNICZNESubaru Outback 2.5i LineartronicVolkswagen Passat Variant Alltrack 2.0 TDI 190 4Motion DSG
Silnikbenzynowyturbodiesel
Układ cylindrów/liczba zaworów/pojemność skokowaB4/16/2498 cm³R4/16/1968 cm³
Moc175 KM/5800190 KM/3500
Maks. moment obrotowy235 Nm/4000400 Nm/1900
Napęd4×44×4
Skrzynia biegówaut./bezstopniowaaut./7-biegowa
Długość/szerokość/wysokość4,82/1,84/1,61 m4,78/1,85/1,53 m
Rozstaw osi2,75 m2,79 m
Średnica zawracania11,8 m11,7 m
Masa/ładowność1590/510 kg1650/670 kg
Poj. bagażnika (min./maks.)559/1848 l639/1769 l
Poj. zbiornika paliwa60 l (Pb 95)66 l (ON)
Opony225/60 R18225/55 R17
OSIĄGI (DANE PRODUCENTA)
Prędkość maksymalna198 km/h223 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h10,2 s8,0 s
Średnie zużycie paliwa8,6 l/100 km6,4 l/100 km
DANE TESTOWE*
Przyspieszenie 0-100 km/h9,7 s8,0 s
Droga hamowania 100-0 km/h (hamulce ciepłe/zimne)43,7/44,0 m42,7/42,3 m
Poziom hałasu przy 50/100 km/h56,9/65,0 dB58,3/61,6 dB
Zużycie paliwa w teście (miasto/trasa/średnie)11,3/6,1/8,78,0/5,2/6,6
CENA
Cena195 355 zł
(Subaru Outback 2.5i Lineartronic Exclusive)
184 590 zł
(Volkswagen Passat Variant Alltrack 2.0 TDI 190 4Motion DSG)

* na oponach zimowych

Subaru Outback 2.5i Lineartronic, Volkswagen Passat Variant Alltrack 2.0 TDI 190 4Motion DSG: dane techniczne, osiągi, spalanie, ceny
WYBÓR KIEROWCÓWMaks. pkt.VolkswagenSubaru
Nadwozie i wnętrze
Wymiary wnętrza403032
Wykończenie i ergonomia201817
Wyciszenie1087
Bagażnik10108
SUMA806664
Układ napędowy
Osiągi201512
Praca silnika1089
Skrzynia biegów1087
Zużycie paliwa201814
SUMA604942
Właściwości jezdne
Trzymanie się drogi201715
Komfort jazdy201718
Układ kierowniczy1087
SUMA504240
Bezpieczeństwo
Wyposażenie z zakr. bezp.201415
Hamulce1054
SUMA301919
SUMA (bez wyposażenia i kosztów)220176165
MIEJSCE12
Wyposażenie i koszty
Cena zakupu402321
Poziom wyposażenia301021
Wyposażenie dodatkowe1040
SUMA803742
RAZEM300213207
MIEJSCE12

 

Subaru Outback – GALERIA

Volkswagen Passat Alltrack – GALERIA

Oceny czytelników
[Głosów: 5 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here