Skoda_Enyaq_Coupe_iV_2022_grill

Skoda Enyaq Coupe iV – elektryczny SUV w stylu coupe, z napędem na tylną lub obie osie – niebawem zadebiutuje w sprzedaży. Jego ceny mają zostać ogłoszone na przełomie października i listopada.

Skoda Enyaq Coupe iV zadebiutowała z końcem stycznia br., ale przerwy w łańcuchach dostaw spowodowały, że jej sprzedaż w Polsce ruszy dopiero na przełomie października i listopada – wtedy poznamy cenniki modelu.

Był jeszcze jeden powód: „zwykły” Enyaq iV sprzedaje się lepiej niż dobrze. W lipcu był trzecim najpopularniejszym samochodem elektrycznym w Europie przed Fiatem 500 oraz Volkswagenem ID.4. Wariant Coupé ma szansę dodatkowo „podbić” te wyniki, zwłaszcza że na razie wśród aut elektrycznych czeka go jedynie rywalizacja z technicznie spokrewnionym VW ID.5.

Skoda_Enyaq_Coupe_iV_2022_przód_03
Enyaq Coupé iV – wersja RS oraz „cywilna”.

Skoda Enyaq Coupé iV – nadwozie, wnętrze

Dynamiczny design Enyaqa Coupé iV definiuje nie tylko lekko opadająca ku tyłowi płaszczyzna dachu, ale też elementy wersji wyposażenia Sportline oraz seryjne panoramiczne okno dachowe, które optycznie obniża sylwetkę. Wersja RS dodatkowo wyróżnia się m.in. odblaskowym paskiem w tylnym zderzaku (wizytówka wszystkich RS-ów Skody) i seryjnym „szklanym” grillem, tzw. Crystal Face (zdjęcie główne). Co ciekawe, dotychczasowe statystyki sprzedaży Enyaqa wskazują, że jego nabywcy przywiązują dużą wagę do wyglądu: aż 30% wybiera wspomniany „szklany” grill, a 40% decyduje się na największe 21-calowe obręcze.

Enyaq coupé ma wymiar zbliżone do klasycznej wersji – mierzy 465 cm długości, więc jest krótszy od Octavii Combi, ale dzięki zastosowaniu platformy wyłącznie dla aut elektrycznych (MEB) jego rozstaw osi wynosi prawie 277 cm. A to już wynik zbliżony do Kodiaqa. Efekt: w obu rzędach jest bardzo przestronnie. Z przodu kabina oferuje dużo miejsca na szerokość i nad głowami. W drugim rzędzie Enyaq iV zapewnia sporo przestrzeni na kolana i stopy nawet za wysokim kierowcą lub pasażerem. Kluczowe w SUV-ach coupé miejsce nad głową wypada co najmniej dobrze – swobody nie zabraknie osobom mierzącym nawet nieco ponad 185 cm wzrostu. Co istotne, uzyskano ją bez konieczności niższego mocowania kanapy, co doskwiera w wielu współczesnych autach. Obszerne siedzisko zapewnia udom porządne podparcie.

Bagażnik nominalnie jest niewiele mniej pojemny niż w „zwykłym” Enyaqu (570 l wobec 585 l), choć w wykorzystaniu przestrzeni ponad półką przeszkadza mocniej opadająca pokrywa, a kufer jest niższy. Część litrów „ukrywa się” w dużych schowkach pod podłogą. Plus za poręczną torbę na przewody do ładowania, chowaną w bocznej kieszeni, a także za masywne haki na torby.

Pochwała należy się Skodzie także za tylną wycieraczkę, rzadko spotykaną w takich samochodach, a czasami przydatną. Największy minus: seryjny szklany dach jest przyciemniany i nawet w pogodne dni nieźle chroni przed nadmiernym nasłonecznieniem, ale w godzinach „okołopołudniowych” promienie słońca mogą już być uciążliwe… tymczasem jego roleta ma postać składanej maty chowanej pod półką bagażnika. Taka oszczędność jest zrozumiała w Fabii, ale nie w aucie tej klasy. Na pocieszenie – podobne rozwiązanie oferuje Tesla w Modelu 3.

Skoda Enyaq Coupé iV – kokpit

Na kierowcę Enyaqa czeka obszerny fotel, który – tak jak kolumna kierownicy – oferuje rozległy zakres ustawień. Wygodę podnosi też regulowany podłokietnik. Kokpit zwraca uwagę minimalistyczną formą oraz bardzo dobrym wykonaniem. Jakości montażu nie powstydziłyby się tańsze samochody premium, a zastosowane materiały są co najmniej estetyczne.

Skoda_Enyaq_Coupe_iV_2022_wnętrze
Przytulny kokpit koncentruje się na wygodzie i praktyczności.

Cieszy, że w ramach tegorocznej aktualizacji oprogramowania (dotyczy wszystkich nowych Enyaqów, w tym Coupé; używane egzemplarze bezpłatnie przejdą ją w drugiej połowie roku) skromny zestaw zegarów wzbogacił się o procentowy wskaźnik ilości energii w akumulatorze. Większość funkcji ukryto w ekranowym menu, ale duży, responsywny wyświetlacz sprawia, że obsługa jest przyjazna – można ustawić na nim preferowane skróty, a menu daje się dość szybko „ogarnąć”. Plus za liczne schowki, w tym tapicerowane kieszenie w drzwiach.

Skoda Enyaq Coupé iV – napęd elektryczny, zużycie energii

Enyaq Coupé iV, tak jak klasyczny, będzie oferowany z dwoma rozmiarami akumulatora: 58 kWh netto oraz 77 kWh (użyteczne pojemności, inaczej netto), w kilku wersjach do wyboru:

  • Enyaq Coupé iV 60: 180 KM i 310 Nm, tylny napęd, 58 kWh, 0-100 km/h w 8,8 s i 416 km zasięgu WLTP
  • Enyaq Coupé iV 80: 204 KM i 310 Nm, tylny napęd, 77 kWh, 0-100 km/h w 8,8 s i 544 km zasięgu WLTP
  • nyaq Coupé iV 80x: 265 KM i 425 Nm, 4×4, 77 kWh, 0-100 km/h w 7,0 s i 520 km zasięgu WLTP
  • Enyaq Coupé iV RS: 299 KM i 460 Nm, 4×4, 77 kWh, 0-100 km/h w 6,5 s i 504 km zasięgu WLTP

Enyaq obsługuje ładowanie AC z mocą do 11 kW oraz DC do 120 lub 135 kW (odpowiednio, dla mniejszego i większego akumulatora). Podczas jazdy mieliśmy okazję sprawdzić warianty z większą baterią. Już 204-konna wersja wydaje się wystarczająca – rozpędza się do „setki” w 8,8 s, a przy tym oferuje największy zasięg: w okresie od wiosny do jesieni nawet przy dynamicznej jeździe z powodzeniem pokona sporo ponad 400 km. Czteronapędowa odmiana 80x to już samochód o bardzo dobrych osiągach (0-100 km/h w 7,0 s), łączący świetną trakcję z dużą siłą ciągu nawet z większym obciążeniem.

Skoda_Enyaq_Coupe_iV_2022_przód
Topowy wariant RS to najmocniejsza Skoda w historii.

Wszystkie wersje prowadzą się bardzo pewnie, a nawet zwinnie, biorąc pod uwagę niemałe gabaryty i masę samochodu. Jednak nawet topowy RS – mimo swojego bezpośredniego układu kierowniczego – na pierwszym planie stawia komfortowy, rodzinny charakter oraz praktyczność. Z racji miarowej reakcji na gaz, wysokiej przyczepności oraz cichej pracy napędu nie czuć tu wysokich osiągów (0-100 km/h w 6,5 s) – samochód przyspiesza po prostu bardzo sprawnie.

Skoda Enyaq Coupe iV – ceny, wyposażenie

Można założyć, że Enyaq Coupe iV zostanie najdroższą Skodą w ofercie. Jego bazowa specyfikacja będzie bogatsza niż „zwykłego” Enyaqa, opiera się bowiem na linii wyposażenia Sportline i seryjnie obejmuje panoramiczny dach, który optycznie obniża sylwetkę samochodu.

Można też przyjąć, że do polskiej oferty nie trafi bazowa wersja 60 z silnikiem o mocy 180 KM i tylnym napędem oraz mniejszym akumulatorem (58 kWh netto).

I jeszcze ciekawostka: jeszcze w tym roku w 299-konnej wersji RS zadebiutuje także „zwykły” Enyaq iV (tzw. SUV).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj