Porsche Taycan Turbo po szkodzie całkowitej pojawiło się na aukcji firmy ubezpieczeniowej. Auto ma zaledwie 24 km przebiegu, ale czy nadaje się jeszcze do naprawy?

Taycan Turbo to pośredni wariant pierwszego Porsche na prąd. Jego dwa elektryczne silniki generują maksymalnie 680 KM i aż 850 Nm. Dzięki funkcji Launch Control osiągnięcie „setki” jest możliwe po 3,2 s od startu, a prędkość maksymalna wynosi 260 km/h. Za przyjemność jazdy tą odmianą trzeba zapłacić w salonie minimum 650 000 zł. W gamie tego modelu znajdziemy jeszcze podstawową wersję 4S oraz najmocniejszą Turbo S.

Czytaj takze Toyota Yaris, Renaul Clio, Honda Jazz

W maju pisaliśmy o tym, że na amerykańskim portalu Copart.com z ogłoszeniami firm ubezpieczeniowych można znaleźć już pierwszy egzemplarz elektrycznego Porsche po szkodzie całkowitej. Z opisu aukcji nie można się zbyt wiele dowiedzieć o stanie tego auta, a zdjęcia też w tym za bardzo nie pomagają. Na podstawie numeru VIN udało się jedynie ustalić, że czarny Taycan Turbo zdążył przejechać zaledwie 15 mil, czyli ok. 24 km.

Dlatego właśnie Youtuber Rich Benoit postanowił osobiście sprawdzić, czy opłaca się kupić ten samochód, którego wartość przed wypadkiem oszacowano na 167 865 dolarów (ok. 657 000 zł), oraz jak poważne (i drogie w naprawie) są zniszczenia.

Wnętrze auta jest w prawie idealnym stanie (pomijając wystrzelone poduszki powietrzne), nadwozie wymaga w zasadzie jedynie „kosmetycznych” poprawek, za to prawdziwy dramat rozegrał się w podwoziu tego Porsche. Uszkodzenia objęły zawieszenie, układy kierowniczy i chłodzenia oraz osłony pod samochodem. Głównym problemem w odbudowie opisywanego egzemplarza może okazać się niemal zerowa dostępność używanych (i tanich w porównaniu z nowymi elementami) części zamiennych – w końcu to świeży model.

Redakcja poleca:

Porsche Taycan Turbo – nasz test

3 KOMENTARZE

  1. W Polsce można naprawić auto po szkodzie całkowitej. Wystarczy mieć dwa egzemplarze tego samego typu auta, jedno ze zrujnowanym przodem, drugie tyłem. Wówczas z dwóch zrobi się jedno nowe, a silnik też zostanie wyremontowany częściami pozyskanymi ze złomowisk samochodów i wtedy po takim „liftingu” nówka nie śmigana! Do kolejnego wypadku bo wtedy taka nówka- nie śmigana najczęściej rozlatuje się na dwie części bo nie wytrzymał spaw na środku karoserii i podłogi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here