Audi A4 800 tys. km przebiegu

Audi A4 B6 z silnikiem 1.9 TDI jest jednym z najpopularniejszych używanych modeli w Polsce. Czy jest on w stanie wytrzymać ponad 800 tys. km przebiegu?

W Polsce najbardziej poszukiwane są auta z przebiegami do 180-200 tys. km. Zainteresowanie pojazdami, które pokonały więcej niż 250 tys. km wyraźnie topnieje, a samochodami z 300-400 tys. km na liczniku mało kto się interesuje. Tymczasem wiele aut, zwłaszcza z silnikami diesla, pokonuje rocznie 20-30 tys. km. W ciągu 20 lat eksploatacji daje to 400-600 tys. km. Bynajmniej nie jest to skrajny scenariusz. Nie można zapominać, że firmowe samochody w ciągu pierwszych trzech lat pokonują nierzadko 100-150 tys. km.

Redakcja poleca: Samochód z małym przebiegiem: co w nim może wymagać naprawy?

Wraz z przebiegiem postępuje zużycie wielu elementów pojazdu. Jakich i jak szybko? Nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi, bo istotna jest zarówno mechaniczna wytrzymałość danego modelu, jak również warunki i sposób eksploatacji. Najbardziej szkodliwy jest przebieg nakręcany podczas ostrej jazdy na krótkich miejskich odcinkach oraz zniszczonych drogach, a najdłużej w dobrym stanie i z oryginalnymi częściami zwykle „pożyje” auto, które spokojnie pokonuje nawet duże dystanse autostradami.

Popularny serwis internetowy Car Throttle postanowił wziąć pod lupę Audi A4 B6 z silnikiem 1.9 TDI oraz z deklarowanym – i zapewne rzeczywistym – przebiegiem 0,54 mln mil, co odpowiada 864 tys. km.

Już w chwili podnoszenia auta przeprowadzający oględziny mechanik zwrócił uwagę na opony Michelin oraz komplet oryginalnych ozdobnych nakładek na śruby kół – to sygnał, że mimo wysokiego przebiegu i niskiej już rynkowej wartości użytkownik dbał o samochód.

Na podwoziu, nawet w zakamarkach osłoniętych plastikowymi panelami, nie wykryto ognisk korozji, ale stwierdzono ślad po uderzeniu w tył nadwozia. Rdza, ale powierzchowna, pojawiła się na ramie pomocniczej. Sporym zaskoczeniem była wciąż oryginalna puszka wydechu. Oględziny podwozia ujawniły „kończące się” tylne amortyzatory, pękniętą sprężynę zawieszenia i nierówno zużyte hamulce. Z przodu niebawem trzeba będzie zająć się hamulcami. Na jednej z tulei wielowahaczowego zawieszenia wykryto niegroźne jeszcze pęknięcie oraz zużycie łączników stabilizatora.

Używane Audi A4 B6 800 tys. km przebiegu
Mimo że prezentowane Audi A4 było regularnie serwisowane, i to niewykluczone że także w ASO, to i tak wymagało doinwestowania – szczegółowe oględziny wykazały kilka mankamentów. / fot. YouTube / Car Throttle

Przez obluzowaną opaskę manszety przegubu wydostawał się olej. Złogi środka smarnego oklejały także część silnika – m.in. przy zaworze EGR, który wymagał czyszczenia z osadów. Przekoszony napinacz paska osprzętu uznano za winowajcę hałasów spod maski. Aluminiowe żebra skraplacza klimatyzacji zaczęły się rozpadać, a układ stracił szczelność.

Ogólny stan techniczny pojazdu był na tyle dobry, że zażartowano nawet, że można przekręcić licznik na 160 tys. km i sprzedać auto z zyskiem. Samochód został podłączony do komputera diagnostycznego. Obyło się bez korekty licznika, ale stwierdzono kilka błędów elektronicznych – m.in. czujnika poduszki powietrznej.

Zobacz także: Skoda Octavia II z przebiegiem 940 000 km – film

W trakcie oględzin zrezygnowano z demontażu głowicy – nie chciano niepotrzebnie rozbierać sprawnego silnika. Taka operacja mogłaby jednak ujawnić dodatkowe, kosztowne w likwidacji uszkodzenia. Na koniec wykonano kosztorys napraw z użyciem markowych zamienników – w doprowadzenie Audi do idealnego stanu trzeba by zainwestować 1520 funtów (7496 zł), przy czym ponad prawie 250 funtów (1233 zł) kosztowałyby dwa nowe czujniki zderzeniowe.

Źródło (wideo, zdjęcia): Youtube/Car Throttle

Oceny czytelników
[Głosów: 4 Średnia: 4]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here