Samochody z dwoma silnikami 01

Jak najprościej podnieść moc w samochodzie? Zamontować w nim drugi silnik! Poznajmy 10 przykładów takiego myślenia konstruktorów. Oto najciekawsze auta dwusilnikowe.

W czasach przedwojennych montowanie drugiej jednostki napędowej było częstym zabiegiem mającym diametralnie poprawić osiągi lub parametry samochodu, przeważnie wyścigowego lub terenowego. Nie oznacza to, że ostatnie samochody dwusilnikowe wyjechały na drogi ponad 100 lat temu. Pojawienie się w latach 60. Citroena 2CV Sahary stało się dla wielu producentów inspiracją do stworzenia własnego modelu wykorzystującego podwójne źródło napędu. Niewielu wie, że dwusilnikową odmianę posiadało m.in. Mini i Seat Ibiza, a także kilka Volkswagenów i… Mercedes klasy A. Mało tego, producenci systematycznie rozwijali swoje koncepcje na dwusilnikowe auto, wprowadzając rozwiązania poprawiające współpracę dwóch jednostek napędowych z jednym kierowcą, a także korygujące właściwości jezdne samochodu wyposażonego w dwa źródła napędu. Dodanie „wspomagacza” otworzyło furtkę do bicia nowych rekordów lub ustanowienia sukcesów sportowych. Niektórzy podejmowali wręcz działania mające dopuścić dwusilnikowe auto do produkcji seryjnej, lecz niemal zawsze projekt kończył się wytworzeniem kilku, kilkunastu lub kilkuset egzemplarzy.

Oto 10 najciekawszych samochodów dwusilnikowych z ostatnich 60 lat.

Citroen 2CV Sahara (1958 r.)

Chyba najbardziej znany przykład małoseryjnie produkowanego samochodu dwusilnikowego – łącznie wytworzono bowiem 694 sztuki 2CV Sahary, co jest jednak kroplą w morzu rynkowego sukcesu, jaki ten model osiągnął. Sahara otrzymała dwa silniki (jeden z przodu, drugi z tyłu) o pojemności 425 cm³ i mocy 12 KM, każdy odpowiedzialny za napędzanie jednej osi. Auto posiadało dwie skrzynie biegów sterowane za pomocą jednej dźwigni. 24-konny 2CV rozpędzał się do ponad 100 km/h, ale i umożliwiał jazdę na jednym silniku (napęd przekazywany był wtedy na tył).

Najciekawsze modele w ponad 100-letniej historii marki Citroen

Citroen 2CV Sahara

Saab 93 Monstret (1959 r.)

Szwedzcy konstruktorzy wpadli na niecodzienny pomysł stworzenia 6-cylindrowej wersji Saaba 93 – w komorze silnika umieścili, obok siebie, dwie 3-cylindrowe jednostki o pojemności 748 cm³. W ten sposób stworzono 6-cylindrowy samochód o pojemności 1500 cm³ i mocy ok. 100 KM, któremu niewiele zabrakło do osiągnięcia 200 km/h prędkości maksymalnej. Jedyny wyprodukowany Saab Monstret przetrwał do dzisiaj i stoi w muzeum Saaba w szwedzkim Trollhättan.

Saab 93 Monstret

Mini Twin Moke i Mini Twini (1963 r.)

Pomysł zaaplikowania drugiego silnika do Mini wziął się z zapotrzebowania rynku na niewielki, prosty samochód z napędem na 4 koła. W ten sposób powstał Mini Twin Moke – uproszczony wariant Mini dla wojska, z dwoma silnikami, każdym napędzającym inną oś. Z uwagi na trudności z obsługiwaniem zespołu napędowego (dwie dźwignie zmiany biegów), zaprzestano dalszych prac nad tym projektem. Idea dwusilnikowego Mini powróciła jednak szybciej niż się spodziewano, bowiem wykorzystano ją do opracowania wyścigowej wersji auta. Zbudowano dwa prototypy wykorzystujące silniki z Coopera: jeden ze standardowymi jednostkami, drugi – wzmocnionymi przez firmę Downton Engineering. Oba zostały rozbite, jednak później John Cooper zbudował nowego dwusilnikowego Mini, który z dwóch silników (1088 cm³ i 1212 cm³) łącznie osiągał aż 178 KM.

20 najdłużej produkowanych samochodów świata (w tym Mini)

Mini Twini

Volkswagen Twin-Jet (1981 r.)

Jak się okazuje, to pierwsza z wielu prób stworzenia przez Volkswagena samochodu dwusilnikowego, ale o nich w dalszej części. Opracowany na bazie Jetty I Volkswagen Twin-Jet otrzymał dwa silniki z Golfa GTi, czyli 1.6 o mocy 110 KM. Generujący łącznie 220 KM samochód rozpędzał się do 100 km/h w ok. 6 sekund. Kierowca miał możliwość wyboru osi napędzającej pojazd: przednią, tylną lub obie. W celu poprawy prowadzenia w zawieszeniu zastosowano m.in. wzmocniony stabilizator. Całość ważyła nieco ponad tonę, czyli ok. 100 kg więcej o standardowej Jetty.

Samochody z dwoma silnikami 08
Screenshot ze strony veegeek.com

Lancia Trevi Bimotore (1984 r.)

Podobna koncepcja jak w Volkswagenie Twin-Jet: pod nadwoziem nudnego stylistycznie sedana ulokowano dwa silniki, tym razem 2-litrowe i doładowane kompresorem, po 150 KM każdy. 300-konna Lancia Trevi Bimotore osiągała 230 km/h prędkości maksymalnej. Zawieszenie z przodu i z tyłu składało się z kolumn McPhersona, a do sterowania przepustnicami silników użyto elektroniki. Samochód z zewnątrz charakteryzował się wlotami bocznymi chłodzącymi tylną jednostkę napędową. W bagażniku z kolei umieszczono 130-litrowy zbiornik paliwa.

15 najciekawszych sleeperów, w tym Lancia Thema 8.32. Te auta nie zdradzają, ile mają mocy!

Lancia Trevi Bimotore

Volkswagen Scirocco (1984 r.)

Volkswagen Motorsport już po 3 latach od Twin-Jeta podjął prace nad kolejnym dwusilnikowym modelem, tym razem opracowanym na bazie sportowego Scirocco. Powstały dwa egzemplarze. Pierwszy, niebieski (fot.) otrzymał dwa 180-konne silniki 1.8 i podobny do tego z Lancii Trevi Bimotore system sterowania gazem z wykorzystaniem elektroniki. Co ciekawe, przewidziano nawet możliwość odpięcia jednej ze skrzyń biegów w razie awarii. Drugie dwusilnikowe Scirocco (czerwone) otrzymało zewnętrzny bodykit oraz dwie jednostki 1.8 o mocy 141 KM połączone z dwiema skrzyniami automatycznymi o 3 przełożeniach. Pogorszone parametry wynikały m.in. z prac mających przystosować ten model do produkcji seryjnej. Do takowej jednak nigdy nie doszło.

Volkswagen Scirocco

Seat Ibiza Bimotor (1986 r.)

Swój epizod w konstruowaniu dwusilnikowych aut ma także Seat. Na potrzeby występów w rajdach opracowano Ibizę, w której każdą oś napędzała inna jednostka napędowa, a konkretnie 1,5-litrowa z podwójnymi gaźnikami Webera o mocy 125 KM (łącznie 250 KM). Podobnie jak w wielu podobnych autach, zamiast opracowywać nowe mocowanie tylnego silnika, zdecydowano się wspawać tam przednią część z innej Ibizy. Dzięki wykorzystaniu tworzyw sztucznych masę własną pojazdu udało się ograniczyć do zaledwie 1000 kg.

Seat Ibiza Bimotor

Volkswagen Golf Pikes Break (1987 r.)

Volkswagen kilka razy próbował stworzyć samochód, który zwyciężyłby w tzw. wyścigu do chmur, czyli górskiej rozgrywce Pikes Break. By zrealizować tą koncepcję, stworzył kilka dwusilnikowych Golfów. Niezłe rezultaty tych aut nie zaspokoiły ambicji konstruktorów i w 1987 r. „zaszaleli”, tworząc egzemplarz z dwoma jednostkami napędowymi 1.8 16V turbo o mocy 326 KM. W silniku zastosowano m.in. kute tłoki i korbowody. Samochód łącznie generował 652 KM i posiadał niezależne zawieszenie wszystkich kół. Niestety, właśnie ono stało się powodem, dla którego Golf Pikes Break w ogóle nie dojechał do mety. Auto do dziś można zobaczyć w muzeum Volkswagena w Wolfsburgu.

Volkswagen Twin-Golf "Pikes Peak" (1987) in Ascari

Mercedes A 38 AMG (2001 r.)

Jak z jednego z najmniej stabilnych samochodów na świecie stworzyć szybkiego hot hatcha? Według inżynierów AMG wystarczyło obniżyć o 1 cm zawieszenie, poszerzyć rozstaw kół i… dodać umieszczony wyjątkowo nisko z tyłu drugi silnik. W ten sposób model A 38 AMG nie stracił na funkcjonalności (wciąż miał bagażnik), a dzięki imponującej łącznej mocy (250 KM z dwóch silników 1.9) rozpędzał się do 100 km/h w 5,9 s. Co ciekawe, tylny silnik uruchamiał się dopiero po wciśnięciu przycisku na desce rozdzielczej. W aucie wykorzystano m.in. system elektronicznych przepustnic i automatyczne sprzęgła.

Zobacz, do ilu rozpędzi się najnowszy Mercedes-AMG A 45 S!

Mercedes A 38 AMG

MTM Audi TT Bimoto (2007 r.)

Opracowane przez firmę MTM auto powstało w jednym celu: przekroczenia bariery 400 km/h. Nie udało się tego dokonać, ale po wielu próbach samochód rozpędził się maksymalnie do 393 km/h. W jaki sposób? Inżynierowie z MTM „wpakowali” do „Tetetki” dwie jednostki 1.8 Turbo, początkowo rozwijającej po 370 KM, ale w finalnej wersji łączna moc osiągnęła niebagatelne 1020 KM.

Opinie o używanym Audi TT (8N)

Audi TT Bimoto

By szerzej pogłębić swoją wiedzę na temat samochodów z dwoma silnikami, odsyłamy do ciekawego cyklu „Motohistorie dwusilnikowe” na blogu Autobezsens.

Oceny czytelników
[Głosów: 4 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here