Zainteresowani zakupem samochodu z napędem elektrycznym mają w czym wybierać. W Polsce wiele wiodących marek oferuje już pojazdy, które zużywają strumienie elektronów, a nie benzynę czy olej napędowy.

Coraz wyraźniej widać też, że na tego typu napęd postawiły tylko wybrane koncerny. Toyota skupiła się na rozwoju hybryd. Z kolei koncern PSA to przede wszystkim diesle i silniki benzynowe po downsizingu. W naszych realiach rynek samochodów elektrycznych to margines. Nie istnieje realny system zachęt (otwarcie buspasów czy bezpłatne parkowanie to wciąż ograniczone korzyści), a sieć stacji ładowania jest ograniczona.

Mapa punktów ładowania samochodów elektrycznych w Polsce i w Europie

źródło: www.plugshare.com

Co prawda tworzone są kolejne punkty szybkiego ładowania (obecnie bez większych problemów można już przejechać „na prądzie” przez cały kraj), jednak w części z nich opłaty są tak wysokie, że jazda autem elektrycznym kosztuje tyle, co oszczędnym dieslem.

Redakcja poleca: Realny zasięg samochodów elektrycznych na jednym ładowaniu

Poniżej przedstawiamy przegląd dostępnych w Polsce samochodów elektrycznych – osobowych i dostawczych do 3,5 tony.

Audi e-tron (od 342 800 zł)

audi e-tron
Audi długo przymierzało się do wprowadzenia elektrycznego samochodu. Ostatecznie postawiono na SUV-a z bardzo mocnym zespołem napędowym.

Marka z Ingolstadt długo przymierzała się do rozpoczęcia produkcji samochodów z napędem elektrycznym. Ich nadejście zwiastował m.in. koncepcyjny model R8 e-tron (381 KM, 820 Nm). Do produkcji seryjnej trafił jednak dopiero SUV o imponujących parametrach – kilkanaście lat temu nie powstydziłyby się ich supersportowe samochody. W przeciwieństwie do nich e-tron łączy dynamikę z komfortem i mnogością systemów bezpieczeństwa. W krajach, które promują niskoemisyjną motoryzację samochód na pewno będzie się dobrze sprzedawał. W Norwegii jest na przykład tańszy od Audi A6. W Polsce zaporowa cena czyni z niego propozycję dla najbardziej zamożnych.

Maksymalna moc 408 KM
Maksymalny moment obrotowy 664 Nm
Pojemność akumulatorów 95 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 417 km
Przyspieszenie 0-100 km/h 5,7 s
Prędkość maksymalna 200 km/h
Masa własna 2490 kg

BMW i3 (od 172 800 zł)

BMW i3 (2)
Mimo że BMW i3 zadebiutowało w 2013 r., wciąż wygląda futurystycznie. Mimo wąskich opon trakcja jest doskonała.

Techniczny majstersztyk z aluminiową ramą i karbonowym nadwoziem. Dzięki takiej budowie BMW i3 jest zaskakująco lekkie, a do tego zwinne w prowadzeniu. Jak przystało na BMW, napęd przenoszony jest na tylną oś. Poza bazową wersją dostępna jest usportowiona i3s (od 187 500 zł) ze wzmocnionym silnikiem i zmodyfikowanym układem jezdnym. Opcją dla obu wariantów był REx – pokładowy generator prądu wprawiany w ruch przez dwucylindrowy, benzynowy silnik ze skutera BMW. Działał, chociaż jazda na nim nie należała do wyjątkowo ekonomicznych. Obecnie nie jest oferowany.

Maksymalna moc 170/184 KM
Maksymalny moment obrotowy 250/270 Nm
Pojemność akumulatorów 42,2 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 285/270 km
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,3/6,9 s
Prędkość maksymalna 150/160 km/h
Masa własna 1345/1365 kg

Hyundai Ioniq Electric (od 164 500 zł)

Hyundai Ioniq
Elektryczną wersję modelu Ioniq można poznać m.in. po pozbawionej wlotów powietrza atrapie chłodnicy. Wersja hybrydowa posiada klasyczny grill.

Hybrydowa wersja Hyundaia Ioniq jest koreańską odpowiedzią na sukces Toyoty Prius. Auto posiada dwusprzęgłową skrzynię, 141-konny silnik 1.6 GDI, a kosztuje niemal 110 tys. zł. Kto jest gotowy dołożyć kolejne 50 tys. zł, będzie mógł wejść w posiadanie elektrycznego Ioniqa. Mimo mniejszej mocy sprawniej rozpędza się on do 100 km/h, co jest zasługą korzystniej rozłożonego i dwukrotnie wyższego momentu obrotowego. Za elektryczną wersją przemawia też komfort akustyczny – podczas jazdy słychać jedynie szum opon i powietrza opływającego nadwozie.

Maksymalna moc 120 KM
Maksymalny moment obrotowy 295 Nm
Pojemność akumulatorów 28 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 280 km
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,9 s
Prędkość maksymalna 165 km/h
Masa własna 1420 kg

Hyundai Kona Electric (od 165 900 zł)

Hyundai Kona zaskakuje dojrzałością i dopracowaniem nawet w elektrycznej wersji – odmiana mająca ponad 400 km zasięgu może być bez stresu użytkowana nawet w polskich warunkach.

Efektowny, modny, elektryczny – trudno wyobrazić sobie lepszy przepis na sukces. Poza bazową wersją Kona jest oferowana w wersji z mocniejszym silnikiem i znacznie powiększonym akumulatorem – jej cena startuje z poziomu 189 900 zł. Maksymalne 449 km zasięgu sprawiają, że auto może być już użytkowane bez obaw o możliwość dotarcia do celu. Jednocześnie przykład Kony świetnie obrazuje, w jakim stopniu auta elektryczne są uzależnione od sieci ładowania. Naładowanie ogniw w stacji szybkiego ładowania zajmuje 75 min. Jeżeli postanowimy zrobić to samo prądem z domowego gniazdka 230V, operacja pochłonie… 31 godzin!

Maksymalna moc 136/204 KM
Maksymalny moment obrotowy 395 Nm
Pojemność akumulatorów 39,2/64 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 289/449 km
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,7/7,6 s
Prędkość maksymalna 155/167 km/h
Masa własna 1535 kg

Jaguar I-Pace (od 356 600 zł)

JAGUAR I-Pace EV400 First Edition 90kWh 400KM AT CVT AWD WW201YM 10-2018
Jaguar dołożył starań, by I-Pace wyglądał efektownie z każdej perspektywy. To kolejny samochód elektryczny, który został od podstaw zbudowany z uwzględnieniem specyfiki tego typu napędu (przebudowywanie aut spalinowych na elektryczne jest zawsze sztuką kompromisu).

SUV-y są przebojem na większości rynków, a klientów nie odstraszają nawet ich wysokie ceny. Jaguar trafił więc w dziesiątkę, wprowadzając na rynek elektrycznego SUV-a, którym przy okazji ubiegł większość marek premium. I-Pace z nisko położonym środkiem ciężkości i mocnym zespołem napędowym doskonale wpisał się oczekiwania klientów Jaguara, którzy szukają kombinacji sportowego charakteru z luksusem.

Maksymalna moc 400 KM
Maksymalny moment obrotowy 696 Nm
Pojemność akumulatorów 90 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 470 km
Przyspieszenie 0-100 km/h 4,8 s
Prędkość maksymalna 200 km/h
Masa własna 2133 kg

Nissan Leaf (od 157 700 zł)

NISSAN Leaf II N-Connecta ProPilot 150KM AT CVT 4SM3444 05-2018
Oferowany od 2017 r. Nissan Leaf II jest bardziej proporcjonalny od poprzednika i mocniejszy, a na jednym ładowaniu pokonuje dystans dłuższy nawet o 40%.

Druga odsłona najpopularniejszego samochodu nie ma największych wad poprzednika – specyficznej stylizacji i ograniczonego zasięgu. Droga Leafa do sukcesu będzie jednak trudniejsza z powodu rosnącej w siłę konkurencji. Nissan udowodnił, że elektryczny samochód kompaktowy nawet w bazowej wersji może być szybki. Odmiana e+ oferuje już niemal sportową dynamikę, ale kto chciałby jej zasmakować, musi wydać na zakup auta 201 300 zł. Wprowadzając Leafa Nissan chwalił się, że samochód można prowadzić tylko  jednym pedałem. W rzeczywistości podobnie zachowują się też inne auta elektryczne, które po zdjęciu nogi z gazu intensywnie odzyskują energię i wytracają prędkość.

Maksymalna moc 150/217 KM
Maksymalny moment obrotowy 320/340 Nm
Pojemność akumulatorów 40/62 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 389 km
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,9/7,3 s
Prędkość maksymalna 144/157 km/h
Masa własna 1580/1731 kg

Nissan e-NV 200 Evalia (od 167 500 zł)

Nissan NV 200, bez względu na wersję, jest ciekawostką na polskich drogach. Auto przegrywa walkę z konkurencją mimo dużej funkcjonalności i znacznej kubatury przedziału ładunkowego.

Niewielki furgon Nissana występuje zarówno w typowo użytkowej wersji, jak i osobowej odmianie Evalia. W Polsce nawet model NV200 jest rzadkim widokiem, jednak w niektórych rejonach świata odniósł on spory sukces – pełni m.in. rolę nowojorskiej taksówki. Pod nadwoziem modelu e-NV 200 kryje się napęd sprawdzony w setkach tysięcy egzemplarzy  Leafa pierwszej generacji. Dlaczego przedsiębiorcy mieliby zainteresować się użytkowym autem na prąd? Nissan przypomina o braku konieczności wymian oleju, serwisowania skrzyń biegów czy niskich cenach energii elektrycznej w porównaniu z paliwami kopalnymi.

Maksymalna moc 109 KM
Maksymalny moment obrotowy 254 Nm
Pojemność akumulatorów 40 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 301 km
Przyspieszenie 0-45 km/h 14,0 s
Prędkość maksymalna 123 km/h
Masa własna 1592 kg

Renault Twizy (od 53 200 zł)

Renault Twizy
Idealny gadżet do miejskiej jazdy w ciepłe dni. Niestety w polskich realiach skazany na rynkową porażkę – także z powodu ceny.

Elektryczny czterokołowiec Renault to bardziej gadżet dla zamożnych mieszkańców miast położonych w strefie ciepłego klimatu – wyposażenie standardowe nie obejmuje nawet szczątkowych drzwi, o szybach bocznych nie wspominając. Mimo ograniczonej funkcjonalności Twizy jest bardzo drogie. Kiedy auto wchodziło na rynek cena zakupu była niższa, jednak tylko na pierwszy rzut oka – akumulator trzeba było dzierżawić od Renault za sporą opłatą miesięczną. Na papierze 17 KM i maksymalne 80 km/h nie wyglądają imponująco, jednak osiągi Twizy są w zupełności wystarczające, by startując w mieście spod świateł zostawić większość aut z tyłu – procentuje 57 Nm.

Maksymalna moc 17 KM
Maksymalny moment obrotowy 57 Nm
Pojemność akumulatorów 6,1 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 100 km
Przyspieszenie 0-45 km/h 6,1 s
Prędkość maksymalna 80 km/h
Masa własna 473 kg

Renault Zoe (od 133 900 zł)

Renault Zoe
Renault udowodniło, że nawet wchodząc do segmentu elektrycznych pojazdów można od razu zbudować udany i pozbawiony większych wad model.

Odpowiednik Clio z napędem elektrycznym z delikatniej stylizowanym nadwoziem i wnętrzem. Przestronnością wnętrza Zoe nie odstaje od innych aut segmentu B. W podobny sposób można scharakteryzować dynamikę. Duży zapas momentu obrotowego, który jest dostępny na każde naciśnięcie gazu sprawia, że Zoe jeździ sprawniej niż mogłoby wynikać z suchych danych technicznych – w przeciwieństwie do samochodów z silnikami tłokowymi nie trzeba redukować biegu czy czekać automatyczna aż skrzynia wykona taką czynność. Kto szuka nieco lepszych osiągów, za 144 400 zł może wybrać wzmocnioną wersję R110 Z.E. 40.

Maksymalna moc 92/108 KM
Maksymalny moment obrotowy 220/225 Nm
Pojemność akumulatorów 41 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 300 km
Przyspieszenie 0-45 km/h 13,2/11,4 s
Prędkość maksymalna 135 km/h
Masa własna 1468 kg

Renault Kangoo Z.E. (od 145 668 zł)

Renault Kangoo Z.E.
Elektryczne Kangoo świetnie sprawdza się w mieście. Niestety użytkowe auta czasami muszą wyruszyć w dalszą trasę, co przy skromnej sieci punktów ładowania w Polsce utrudnia ich użytkowanie. Swoje robi także wyśrubowana cena.

Użytkowy model, który został stworzony z myślą o miejskim transporcie. W takim środowisku elektryczne Kangoo czuje się doskonale. Wysoki moment obrotowy i napęd pozbawiony skrzyni biegów oznaczają równomierną siłę ciągu od momentu ruszenia do uzyskania pożądanej przez kierowcę prędkości. Nawet kurierzy rzadko pokonują jednego dnia więcej niż 200 km, więc deklarowany przez Renault zasięg wydaje się w zupełności wystarczający.

Maksymalna moc 60 KM
Maksymalny moment obrotowy 225 Nm
Pojemność akumulatorów 33 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 270 km
Przyspieszenie 0-45 km/h 20,6 s
Prędkość maksymalna 130 km/h
Masa własna 1472 kg

Smart EQ fortwo (od 94 500 zł)

Smart Electric Drive
Smart z napędem elektrycznym jest najlepszą z dostępnych wersji. Szkoda, że tak drogą.

Do Smarta, czyli typowo miejskiego auta, doskonale pasuje napęd elektryczny – mało który z właścicieli kiedykolwiek myślał o zabraniu tego mikrosamochodu w dłuższą podróż. Wysoki i wcześnie dostępny moment obrotowy oraz brak skrzyni biegów czynią z wersji EQ najlepszą dostępną. Co prawda Smart III poza ręczną skrzynią może otrzymać dwusprzęgłową (o wiele lepszą od zautomatyzowanych jednosprzęgłowych ze Smartów I/II), jednak pod względem komfortu eksploatacji najlepszy jest wariant elektryczny. Relatywnie małe baterie sprawiają, że korzystając z domowego gniazdka zapas prądu można odbudować w sześć godzin.  Poza klasyczną wersją fortwo dostępny jest też kabriolet (od 108,3 tys. zł) oraz czterodrzwiowy smar EQ forfour (od 96 000 zł).

Maksymalna moc 82 KM
Maksymalny moment obrotowy 160 Nm
Pojemność akumulatorów 17,6 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 160 km
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,5 s
Prędkość maksymalna 130 km/h
Masa własna 1085 kg

Volkswagen e-up! (od 101 790 zł)

Volkswagen e-up!
Bardzo funkcjonalny model po wyposażeniu w napęd elektryczny zaczął sprawniej jeździć i oferuje wyższy komfort akustyczny.
Najmniejszy Volkswagen od końca 2013 r. jest dostępny także w elektrycznej wersji e-up!. Gdyby nie wysoka cena, byłaby to jedna z najlepszych odmian tego auta – wielokrotnie pisaliśmy, że nawet bazowy silnik 1.0 MPI zapewnia wystarczające osiągi, ale za sprawą wysokiego momentu obrotowego „elektryk” jeździ nieporównywalnie sprawniej, a przy prędkościach miejskich porusza się niemal w absolutnej ciszy. Prędkość maksymalna została ograniczona do 130 km/h. Elektryczny up! pojechałby znacznie szybciej, jednak przy prędkościach autostradowych lawinowo rośnie zużycie prądu, a akumulator ma ograniczoną pojemność.
Maksymalna moc 82 KM
Maksymalny moment obrotowy 210 Nm
Pojemność akumulatorów 18,7 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 160 km
Przyspieszenie 0-100 km/h 12,4 s
Prędkość maksymalna 130 km/h
Masa własna 1154 kg

Volkswagen e-Golf (od 169 490 zł)

Volkswagen e-Golf
Zasilany prądem Golf udowadnia, że można zbudować doskonały samochód elektryczny bez silenia się na ekstrawagancję.

Gdyby nie niebieskie akcenty czy logo marki, można by szybko zapomnieć o fakcie podróżowania samochodem z napędem elektrycznym. W przeciwieństwie do innych modeli e-Golf nie jest na siłę udziwniony, co dla jednych będzie wadą, a dla innych ogromną zaletą. Producent mówi o 300 km zasięgu. W sprzyjających warunkach, korzystając z ekonomicznego trybu jazdy i umiejętnie operując gazem można zbliżyć się do tego wyniku. Na tle innych wersji silnikowych e-Golf wygląda na bardzo drogi model, jednak nie można zapominać, że ma bogatsze wyposażenie standardowe.

Maksymalna moc 136 KM
Maksymalny moment obrotowy 290 Nm
Pojemność akumulatorów 35,8 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 300 km
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,6 s
Prędkość maksymalna 150 km/h
Masa własna 1615 kg

Volkswagen Crafter (od 338 949 zł)

Volkswagen e-Crafter
Z racji ceny elektryczny Crafter będzie raczej wizytówką marki Volkswagen Samochody Użytkowe, która trafi do wybranych klientów, zapewne na preferencyjnych warunkach lub w ramach użyczenia – w ten program włączono już wybrane firmy logistyczne.

Twórcy e-Craftera bardzo dokładnie przeanalizowali potrzeby potencjalnych klientów i sposób użytkowania przez nich samochodów. Okazuje się, że firmom kurierskim wcale nie są potrzebne auta o ogromnym zasięgu. Osoby rozwożące przesyłki rzadko pokonują więcej niż 100-150 km dziennie. Elektrycznego Craftera nie trzeba było więc wyposażać w ogromne baterie, co miało ułatwić korzystne skalkulowanie ceny. Czas pokaże, czy firmy będą w stanie przełknąć propozycję VW. Poza tym to bardzo dopracowany model – jazda nim nie odbiega znacząco od prowadzenia samochodu osobowego. Warto dodać, że w blokach startowych czekają już mniejsze modele e-Caddy i e-Transporter. Walka o klienta z pewnością będzie ciekawa, bo elektryczne auta użytkowe pojawią się też w ofercie Mercedesa (eVito/eSprinter).

Maksymalna moc 136 KM
Maksymalny moment obrotowy 290 Nm
Pojemność akumulatorów 21,5 kWh
Zasięg na jednym ładowaniu do 173 km
Przyspieszenie 0-90 km/h 14,9 s
Prędkość maksymalna 90 km/h
Masa własna 2544 kg

Tesla i inne marki

Tesla Model X
Efektowna i dopracowana Tesla wciąż nie jest oficjalnie oferowana w Polsce. Mimo tego na terenie kraju znajdują się cztery punkty ładowania Tesla Supercharger.

Marka jednych z najbardziej rozpoznawalnych samochodów elektrycznych jest tylko połowicznie obecna w Polsce – firma Tesla Warszawa Lease & Rent proponuje wynajem sedana Tesla S za stawkę startującą z pułapu 599 zł/dzień. Za możliwość jazdy SUV-em Model X trzeba zapłacić już przynajmniej 1266 zł. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by samodzielnie sprowadzić Teslę z salonu w Berlinie czy nawet z USA. Ale pojawiają się wówczas utrudnienia związane chociażby z serwisem.

W polskiej ofercie nie znajdują się jeszcze elektryczne Kie e-Soul oraz e-Niro, która w Niemczech są oferowane odpowiednio za 33 990 i 35 290 euro. W oficjalnej dystrybucji nie ma też Opla Ampera-E (w Niemczech od 42 990 euro) czy Fiata 500e, który jest dostępny w USA. Zubożona oferta stanowi oczywiście odpowiedź na sytuację na polskim rynku. O samochodach elektrycznych mówimy już sporo, jednak kupujemy ich mało – w 2018 r. zaledwie 620 sztuk, co stawia nas na końcu europejskich statystyk (niewiele przed Rumunią, a za Czechami i Finlandią, będącą znacznie mniejszym rynkiem).

Oceny czytelników
[Głosów: 6 Średnia: 4.3]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here