Nissan Leaf II

Program dofinansowania zakupu samochodów elektrycznych jeszcze nie ruszył, za to pojawia się coraz więcej problemów. Dowiedz się więcej na ten temat.

Rządowy program dopłat do aut elektrycznych (wodorowe pomijamy, bo nie ma ich obecnie na polskim rynku) początkowo zapowiadał się bardzo dobrze. Wysokość dofinansowania ma wynosić 30% ceny zakupu nowego „elektryka”, pod warunkiem, że nie kosztuje on więcej niż 125 000 zł. Tak sztywno (i stosunkowo nisko) wyznaczone ramy wymagały od producentów istotnego zmodyfikowania cenników. Tak było w przypadku np. Renault Zoe, które w środkowej wersji wyposażenia jest… tańsze od podstawowego wariantu.

Jednak w grudniu ubiegłego roku okazało się, że konieczne są jeszcze zmiany w ordynacji podatkowej, w przeciwnym razie beneficjenci programu musieliby zwrócić część dotacji do budżetu państwa w formie PIT. Nowelizacja przepisów musi odbyć się w drodze ustawy, co opóźnia uruchomienie programu dopłat. Ma on ruszyć w I kwartale 2020 r., ale dokładnej daty póki co nie znamy.

Do tego pojawił się kolejny problem. Z projektu budżetu na rok 2020 dowiadujemy się, że na rozwój elektromobilności (Fundusz Niskoemisyjnego Transportu) przewidziano 310,92 mln zł. Eksperci z firmy Carsmile, zajmującej się wynajmem długoterminowym i leasingiem pojazdów, wyliczyli że ta kwota wystarczyłaby na dofinansowanie zakupu jedynie 8 291 samochodów elektrycznych, zakładając maksymalną wysokość dotacji (37 500 zł).

Jednak musimy pamiętać, że pieniądze z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu nie trafią w całości na dopłaty, bo z tych środków finansowana jest m.in. rozbudowa infrastruktury (np. nowe punkty ładowania). W praktyce oznacza to, że dofinansowanie może otrzymać mniejsza liczba chętnych.

Warto także przypomnieć rządowe prognozy z 2016 r. W dokumencie o nazwie „Krajowe ramy polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych” możemy przeczytać, że do końca 2019 r. na naszych drogach miało się poruszać już 32 310 aut elektrycznych. Tymczasem z oficjalnych danych od Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych wynika, że do listopada ubiegłego roku w Polsce zarejestrowanych było tylko 4886 „elektryków” (8225 samochodów, wliczając w to hybrydy plug-in). Osiągnięcie zapowiadanego pułapu 1 miliona aut elektrycznych w 2025 r. wydaje się obecnie coraz bardziej odległym marzeniem…

Oceny czytelników
[Głosów: 3 Średnia: 5]

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here