Skoda Tudor (2002)

Podczas genewskich targów w 2002 roku Skoda zaprezentowała eleganckie coupe zbudowane na bazie ówczesnego Superba – model Tudor. Dziś można podziwiać go w muzeum Skody, ale niewiele osób wie, że tuż po premierze został… skradziony, a za jego projekt odpowiada aktualny stylista Volvo.

Tudor powstawał nie jako auto seryjne, ale pokaz możliwości stylistów Skody. Coupe o długości 480 cm i dużym, 280-centymetrowym rozstawem osi zbudowano na bazie Superba. Charakteryzowały je stonowane linie i kilka akcentów, których próżno było szukać w Superbie, m.in. przeźroczyste klosze tylnych lamp w układzie przypominającym literę C, napis „TUDOR” na pokrywie bagażnika i tablica rejestracyjna umieszczona w zderzaku.

Skoda Tudor (2002)
Skoda Tudor (2002)

Pod maskę trafił 2,8-litrowy wolnossący, benzynowy silnik V6 o 5 zaworach na cylinder, rozwijający moc 193 KM i 279 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Napędzał on przednie koła za pośrednictwem 5-stopniowej przekładni manualnej. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmowało Tudorowi 7,9 s.

Skoda Tudor (2002)
Skoda Tudor (2002)

Historia Tudora kryje jednak kilka nieznanych ciekawostek:

  • Po pierwsze model powstał w ramach inicjatywy szefa rozwoju Skody Wilfrieda Bockelmanna, który zaproponował, by zbudował auta w nowych wersjach, nieobecnych w ówczesnej gamie marki. Tak powstała Fabia pick-up, kabriolet na bazie Octavii oraz Superb w wersji kombi (mówimy o pierwszej generacji modelu). Nie chodziło o zbudowanie aut seryjnych, ale o zademonstrowanie kompetencji projektantów Skody.
  • Po drugie wygląd Tudora powstał pod kierunkiem ówczesnego szefa designu Skody Thomasa Ingenlatha, który na koncie ma m.in. stylizację obecnych modeli Volvo. Karoserię pojazdu zaprojektował Zdeněk Cibulka, który do dziś pracuje w Skodzie.
  • Pierwotnie pokazowy egzemplarz Skody Tudor miał szarobrązowy odcień, ale tuż przed premierą na genewskich targach w 2002 r. samochód przemalowano na ciemnoczerwony kolor.
  • Po premierze wóz trafił do muzeum Skody, skąd przewieziono go na pokaz w Indiach – to obiecujący, dynamicznie rozwijający się rynek, na którym zależy wielu producentom. Tam Tudor… został skradziony. Po kilkumiesięcznych poszukiwaniach samochód odnaleziono na dworcu kolejowym. Po powrocie do Czech musiał zostać poddany kompleksowej renowacji.
  • Napis z nazwą modelu obecnie trafia do kolejnych modeli Skody – można go spotkać w m.in. w najnowszym Superbie po liftingu (czytaj więcej).
  • Tudor reprezentował segment, który w Europie „umarł” na początku ubiegłej dekady, reprezentowany m.in. przez Mazdę MX-6 czy Hondę Accord Coupe. Dwudrzwiowe coupe na bazie aut klasy średniej do niedawna były jeszcze oferowane w USA, ale i tam praktycznie zniknęły już z rynku – z jednej strony pokonały je hot hatche i modele premium, z drugiej, oczywiście, SUV-y i crossovery.
  • Nazwa „Tudor” odnosi się do Skody 1101, produkowanej w latach 1946-1952. Pierwsze egzemplarze z dwudrzwiowymi i zamkniętymi nadwoziami były powszechnie nazywane Tudorami (od „two door” – dwoje drzwi).
Skoda 1101
Skoda 1101
Oceny czytelników
[Głosów: 5 Średnia: 3.8]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here