logo Porsche

Niemiecki producent aut sportowych i amerykański gigant z branży lotniczej ogłosili ostatnio początek współpracy. Cel: stworzenie latającego samochodu elektrycznego. Czy im się uda?

Nie po raz pierwszy słyszymy o koncepcji latających samochodów. Przez lata powstały już różne mniej lub bardziej udane prototypy, ale o produkcji na masową skalę nie mogło być mowy. Tego typu pojazdy konstruowali zazwyczaj pasjonaci i marzyciele, za którymi nie stał żaden duży koncern. Dlatego latające samochody wciąż pozostają domeną filmów science-fiction.

Czytaj takze Toyota Yaris, Renaul Clio, Honda Jazz

Jednak wszystko może się zmienić, gdy za opracowanie prototypu zabierają się dwie uznane marki. Czyżby przyszłość nie była aż tak odległa, jak nam się wydaje? Póki co – musimy poczekać. Choć Porsche i Boeing zawarły porozumienie, na mocy którego mają wspólnie stworzyć prototyp latającego pojazdu elektrycznego, to nie zostały określone żadne ramy czasowe.

Szef działu sprzedaży i marketingu niemieckiej marki, Detlev von Platen, wyjawił, że Porsche planuje rozszerzyć swoją działalność i z producenta samochodów sportowych stać się wiodącym koncernem w dziedzinie „mobilności premium”. Oznacza to odkrywanie nowych sposobów podróżowania.

Porsche i Boeing chcą wykorzystać swoje doświadczenie i wiedzę, by zdominować rynek miejskiego transportu powietrznego. Ich współpraca ma wykraczać poza opracowanie pojazdu koncepcyjnego. Obaj producenci stworzą zespół ekspertów, którzy mają zbadać ten nowy rynek oraz sprawdzić potencjał jego rozwoju.

Badanie przeprowadzone na zlecenie niemieckiej marki w 2018 r. wykazało, że miejski transport powietrzny ma zacząć zyskiwać popularność po 2025 r. Z raportu wynika również, że rozwój tej gałęzi transportu pozwoli pasażerom poruszać się szybciej i wydajniej niż przy użyciu konwencjonalnych środków lokomocji, do tego przy niższych kosztach i większej elastyczności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here