Na ulicach Piły rozegrały się sceny niczym z amerykańskiego filmu akcji. Policjanci ruszyli w pościg za skradzioną Skodą. Finał tej historii jest zaskakujący.

W poniedziałek 17 sierpnia pilscy funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego byli świadkami nietypowego zdarzenia. Podczas wykonywania czynności służbowych zauważyli korek, którego powodem były dwa samochody stojące na środku drogi przy przejeździe kolejowym. Z daleka było widać, że doszło do awantury między mężczyznami, którzy kierowali tymi pojazdami. Policjanci postanowili interweniować.

Jednak zanim funkcjonariusze dotarli na miejsce zdarzenia, oba auta zdążyły już odjechać w stronę obwodnicy drogi krajowej nr 11. Policjanci ruszyli w pościg. Udało im się wyprzedzić wszystkie samochody jadące obwodnicą i zablokować jezdnię. W tym momencie kierowca jednego z aut wyjechał z kolumny i zawrócił w stronę Poznania.

Radiowóz podążył w ślad za oddalającą się białą Skodą, która poruszała się z coraz większą prędkością, a kierujący nie reagował na policyjne sygnały. Po kilkuset metrach oba pojazdy zrównały się ze sobą, a funkcjonariusze podjęli kolejną próbę zatrzymania kierowcy. Policjanci wyprzedzili samochód podejrzanego i ustawili radiowóz w poprzek drogi, blokując pas ruchu i pozostawiając ściganemu bezpieczną odległość do wyhamowania. Mężczyzna nie skorzystał z tej szansy i uderzył w radiowóz. Zachowując względy bezpieczeństwa, funkcjonariusze podbiegli do rozbitego auta i wyciągnęli kierującego.

Za kierownicą Skody jechał 42-letni mieszkaniec powiatu obornickiego. Badanie alkomatem wykazało, że zatrzymany ma ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Ponadto policjanci ustalili, że mężczyzna posiada zakaz prowadzenia pojazdów. Jednak to nie był główny powód, dla którego uciekał.

Biała Skoda Scala o wartości ok. 75 000 zł została skradziona dwa miesiące wcześniej w miejscowości Międzychód. Zupełnym przypadkiem, właściciel rozpoznał swój samochód, gdy przejeżdżał przez wspomniany przejazd kolejowy w Pile i postanowił go zatrzymać. W tym momencie do akcji włączyli się funkcjonariusze, a dalszy rozwój wydarzeń już znamy.

Obecnie sprawca przebywa w policyjnym areszcie. Teraz odpowie przed wymiarem sprawiedliwości za kradzież auta, prowadzenie go w stanie nietrzeźwości pomimo sądowego zakazu, niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz uszkodzenie radiowozu. Za popełnione przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: policja.pl

2 KOMENTARZE

Skomentuj Ja Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here