Awarie w trasie: jak sobie radzić - otwierające

Wysokie prędkości i duże obciążenie samochodu podczas wakacyjnego wyjazdu sprzyjają występowaniu usterek. Podpowiadamy, jak doraźnie zlikwidować niektóre usterki i gdzie szukać pomocy.

Czasami wystarczy naprawdę niewiele, by samochód napsuł nam nerwów. Każdemu może się zdarzyć np. zatrzasnąć kluczyki lub zatankować niewłaściwe paliwo. Przy odrobinie umiejętności improwizacji i pomysłowości jesteśmy jednak w stanie przynajmniej doraźnie naprawić występujące w trasie usterki. Nie rozwiąże to co prawda problemu całkowicie, ale przynajmniej pozwoli bezpiecznie dojechać do domu lub najbliższego warsztatu, bez konieczności wzywania pomocy drogowej. Oto kilka przykładowych sytuacji.

Jak samodzielnie poradzić sobie z częstymi problemami?

Zerwany pasek osprzętu

Jeśli pasek osprzętu się zerwie, w samochodzie przestaje działać m.in. klimatyzacja, wspomaganie kierownicy, pompa cieczy chłodzącej i następuje utrata ładowania akumulatora. Poinformuje nas o tym odpowiednia kontrolka na wskaźnikach. W takiej sytuacji należy ocenić, czy zerwany pasek nie poczyni dalszych szkód – czasami możliwa jest dalsza jazda na dystansie ok. kilkudziesięciu kilometrów. Trzeba zwracać uwagę na temperaturę silnika i nie dopuścić do jego przegrzania.

Sprawdzenie paska osprzętu
Na uszkodzonym pasku nie należy pokonywać dużych dystansów – najlepiej do najbliższego warsztatu.
Przegrzany silnik

Jeśli w naszym samochodzie wskazówka temperatury cieczy chłodzącej stopniowo „pnie” się ku górze, można się „poratować” uruchomieniem ogrzewania, nastawieniem dmuchawy na pełną moc i zmniejszeniem obciążenia silnika. Powinno go to nieco ostudzić. Podczas dalszej podróży należy kontrolować wartość temperatury na wskaźniku.

Ustawienie ogrzewania na full
Ustawienie ogrzewania na maksymalną wartość powinno nieco ostudzić silnik.
Zapieczone koło

Czasami po odkręceniu wszystkich śrub koło nie chce zejść z piasty. Kopanie w felgę niewiele tu pomoże – w brzeg zapieczonego koła lepiej uderzyć rozbujanym „zapasem”. Trzeba pamiętać o stabilnym ustawieniu auta na podnośniku.

Obijanie zapasem o koło
Siła uderzenia kołem o koło powinna poluzować felgę na piaście.
Przepalony bezpiecznik

Spalenie bezpiecznika świateł w nocy lub wycieraczek w deszcz uniemożliwia kontynuowanie jazdy autem. W tej sytuacji, jeśli nie mamy zapasowych bezpieczników, ten istotny można zamienić z innym, odpowiadającym za mniej ważny obwód, np. zapalniczki lub radia. Brakujące bezpieczniki kupimy na niemal każdej stacji.

Bezpieczniki

Urwany wydech

Gumowe elementy mocowań wydechu stopniowo parcieją i „puszczają”, powodując luźne poruszanie się elementów układu wydechowego. Doraźnie można je zamocować za pomocą druta lub nawet opaski zaciskowej, jeśli „poszło” mocowanie końcowej części wydechu.

Urwane mocowanie wydechu
Drut lub opaska zaciskowa wystarczą, by auto z poluzowanym tłumikiem dojechało do celu.
Niewłaściwe paliwo w baku

Kierowcom częściej zdarza się zatankować benzynę do silnika wysokoprężnego. Nawet współczesne diesle są w stanie znieść domieszkę 10-15% benzyny. Jeśli zatankowaliśmy więcej niewłaściwego paliwa, trzeba je spuścić ze zbiornika.

Zatankowanie złego paliwa
Bez obaw – jeśli szybko zdamy sobie sprawę, że pomyliliśmy rodzaj paliwa, silnik będzie w stanie dalej jechać.
Zablokowany wlew paliwa

W większości aut klapka wlewu paliwa zwalniana jest za pomocą linek lub siłownikiem elektrycznym. Gdy dojdzie do awarii systemu otwierania, trzeba poszukać awaryjnych cięgien w bagażniku. Gdy ich nie ma, blokadę można np. nożykiem wcisnąć od zewnątrz lub docisnąć klapkę przy jednoczesnym otwieraniu i zamykaniu pilotem auta – ta metoda czasami pomaga.

Klapka wlewu paliwa
Przed wyjazdem warto upewnić się, że nasz samochód ma awaryjne cięgna otwierania klapki wlewu paliwa.
Pęknięcie gumowego węża

Jeśli przewód pęknie w okolicy opaski zaciskającej, wystarczy uciąć uszkodzony fragment i skrócony wąż nałożyć z powrotem na miejsce – zwykle są one na tyle długie, że bez problemu da się to zrobić.

Sprawdzenie węży
Najczęstsze miejsce uszkodzeń gumowych węży.
Kłopoty z rozruchem diesla

Zaaplikowanie preparatu do czyszczenia deski rozdzielczej w kanał dolotowy silnika umożliwi jego awaryjny rozruch w przypadku braku możliwości uruchomienia go w tradycyjny sposób. Po odpaleniu silnik powinien już prawidłowo pracować do następnego zgaszenia.Aplikacja preparatu do czyszczenia deski do kanału dolotowego

Jak szukać pomocy z zewnątrz?

Jeśli nie jesteśmy w stanie nawet doraźnie przysposobić auta do dalszej podróży, nie pozostaje nam nic innego jak wezwanie pomocy drogowej. Najpierw należy jednak odpowiednio zabezpieczyć stojący samochód, siebie samego i pasażerów, tj. ustawić trójkąt (przynajmniej 100 m za autem), włączyć światła awaryjne i nałożyć kamizelki odblaskowe. Gdy awaria spotka nas na drodze szybkiego ruchu, trzeba jak najszybciej przejść za barierki. Dopiero tam możemy wezwać służby drogowe – numer do nich znajdziemy w internecie lub na bilecie autostradowym. Swoją lokalizację odczytamy przy pomocy słupków pikietażowych.

Określenie lokalizacji
Pomoc wezwijmy dopiero po odpowiednim zabezpieczeniu miejsca postoju samochodu.

Załoga służby drogowej zadba o właściwe zabezpieczenie niesprawnego pojazdu, tj. obstawi auto słupkami ostrzegawczymi. Dopiero teraz można bezpiecznie zorganizować sobie pomoc. Kontakt do pomocy drogowej uzyskamy pod tym samym numerem, którym wezwaliśmy służby drogowe. Bardziej opłacalnym rozwiązaniem może być poszukanie na własną rękę przedsiębiorstw świadczących autoholowanie w najbliższej okolicy lub warsztatu, który zajmie się naszym autem i zorganizuje lawetę. Przed skorzystaniem z usługi warto sprawdzić, jakiej kwoty w zamian oczekują. Zwykle ściągnięcie auta do najbliższego warsztatu nie powinno kosztować więcej niż 150 zł. Po zabraniu samochodu słupki ostrzegające odstawiamy na bok i informujemy o tym służby drogowe – te w niedługim czasie przyjadą i je zabiorą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here