Renault Master ZE z przyczepą EP-Tender

Na francuskie autostrady wyjechały elektryczne Renault Mastery uzbrojone w niewielkie przyczepki. Po co one są? Problem leży w… elektromobilności.

Renault od kilku lat ma w ofercie w pełni elektryczną wersję swojego największego samochodu dostawczego – Mastera. Jak na ironię, posiada on zespół napędowy z miejskiego Renault Zoe, generujący zaledwie 76 KM. Master Z.E. jest w stanie rozpędzić się do 100 km/h, ale to mały problem w porównaniu do deklarowanego przez producenta zasięgu na jednym ładowaniu. 120 kilometrów to niewiele nawet w warunkach, do których został przewidziany elektryczny Master – jako auto dostawcze wykonujące pracę w aglomeracjach miejskich.

Mimo tego faktu Mastery Z.E. niedawno zasiliły flotę francuskiej firmy Vinci Autoroutes, odpowiedzialnej za utrzymanie czystości i bieżącą obsługę przydzielonym im odcinkom autostrad. Firma nie ukrywa swojego zaangażowania w ochronę środowiska i przechodzi ze słów do czynów, dysponując flotą samochodów na biogaz lub całkowicie elektrycznych. Dla Masterów „pod prąd” oznacza to codzienną pracę na długich dystansach, którą ciężko efektywnie wykonywać przy deklarowanym 120-kilometrowym zasięgu (przy korzystnych dla układu warunkach).

Chcąc nie chcąc, trzeba było znaleźć rozwiązanie. I udało się. Elektryczne Mastery wyposażono w małe przyczepki EP-Tender, które tak naprawdę są holowanymi dodatkowymi akumulatorami, doładowującymi zespół napędowy auta w czasie jazdy. Każde Renault otrzymało po dwa takie urządzenia – podczas gdy jedna przyczepa jeździ z Masterem i go doładowuje, druga czeka przy stacji do ładowania i zmienia ją, gdy pierwsza zużyje całą energię. Według ustaleń, wspomagane w ten sposób Mastery Z.E. w ciągu jednego dnia będą mogły przejechać nawet 500 km.

Renault Master ZE z przyczepą EP-Tender

Na razie trwają dwumiesięczne testy tego rozwiązania na odcinku autostrady A7 między Valence a Montelimar. Niebawem flotę uzupełni w pełni elektryczny Fiat Ducato.

Polecamy również:

Ile samochodów elektrycznych jeździ po Polsce?

10 pytań i odpowiedzi na temat aut elektrycznych

Co sądzimy o kierowcach samochodów elektrycznych?

1 KOMENTARZ

  1. ŚMIECHU WARTA ta cała elektromobilność.

    Niech holują agregaty na ropę – skuteczność wyższa, a przynajmniej ekokłamstwo stanie się mniej głupie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here