Bentley - fotoradar

Jedną z metod uniknięcia punktów za mandat z fotoradaru jest wzięcie mandatu za niewskazanie sprawcy. Przy rażących wykroczeniach lepiej nie liczyć na przychylność ITD.

Wykonanie przez fotoradar zdjęcia pędzącego pojazdu rozpoczyna procedurę, która ma na celu ukaranie sprawcy wykroczenia. ITD wysyła do właściciela pojazdu list z wezwaniem do wskazania kierującego. Może on przyznać się do winy, podać dane innej osoby lub zasłonić się niepamięcią i odmówić wskazania sprawcy.

W ostatnim z wymienionych przypadków zostanie nałożony mandat w wysokości 500 zł, jednak bez punktów karnych – to furtka, z której korzysta część osób otrzymujących maksymalny wymiar fotoradarowej kary (500 zł, 10 pkt. karnych). Okazuje się, że rozwiązanie nie zawsze działa. Na wielu zdjęciach wyraźnie bowiem widać sprawcę, którym często jest właściciel pojazdu. O konsekwencjach odmowy wskazania sprawcy przekonał się kierowca, który w obszarze zabudowanym przekroczył prędkość o blisko 100 km/h. Sprawa skończyła się w sądzie, który nie miał wątpliwości, kto prowadził pojazd i ukarał kierującego Bentleyem grzywną wyższą niż w postępowaniu mandatowym.

Ponad rok temu (6 kwietnia) w Słomkowie Mokrym fotoradar zarejestrował pędzącego z prędkością 146 km/h Bentleya. Kierujący w rażący sposób przekroczył dopuszczalną prędkość w obszarze zabudowanym. Na przesłane zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia, użytkownik auta odmówił wskazania komu powierzył swój pojazd oraz kto nim kierował.

Redakcja poleca: Mapa fotoradarów 2020. Znamy lokalizacje 26 nowych urządzeń

Na zdjęciu z fotoradaru było jednak wyraźnie widać sprawcę. Pomimo chęci opłacenia przez posiadacza Benteya mandatu w wysokości 500 zł za niewskazanie kierującego, prowadzący sprawę inspektor CANARD zdecydował o skierowaniu wniosku o ukaranie do sądu. Nie miał wątpliwości kto kierował samochodem – kierowcą był adresat wezwania. Jego tożsamość inspektor ustalił na podstawie przesłanego z urzędu zdjęcia z prawa jazdy. W marcu tego roku zapadł wyrok. Sprawca został ukarany grzywną w wysokości 1500 zł oraz zasądzono koszty postępowania.

Fot. ITD/CANARD

Oceny czytelników
[Głosów: 4 Średnia: 5]

2 KOMENTARZE

    • Bogatych nie dotyczy, jego prawnik wiedział jak kierowca się ma tłumaczyć. Co to jest 1500 dla kogoś kto jeździ takim autem? To jak zjeść droższą kolację.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here