Skoda Fabia

Dziś rząd rozpoczął drugi etap łagodzenia obostrzeń. Czy kierowcy mogą skorzystać na odmrażaniu gospodarki?

Zgodnie z zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego, od poniedziałku 4 maja zaczął obowiązywać drugi etap odmrażania gospodarki, polegający m.in. na otwarciu galerii handlowych i hoteli oraz częściowym przywróceniu działalności instytucji kultury. Póki co nie są znane dokładne terminy wprowadzania kolejnych etapów „nowej normalności”, wciąż trwają także prace nad rządowym projektem tarczy antykryzysowej. Czy polska branża motoryzacyjna może liczyć na wsparcie?

Odpowiadając krótko: nie może, przynajmniej na razie. Pomimo trwającej epidemii koronawirusa, już od zeszłego tygodnia koncerny samochodowe zaczęły wznawiać produkcję, np. poznańskie zakłady Volkswagena wróciły do pracy 27 kwietnia, ale z wykorzystaniem jedynie ok. 20% mocy produkcyjnych. Pozostaje tylko pytanie, kto w obecnej sytuacji będzie chciał kupić nowy samochód? Przecież zarówno firmy, jak i osoby prywatne jeszcze przez co najmniej kilka kolejnych miesięcy mogą wstrzymywać się z decyzjami zakupowymi.

W tym miejscu niektórzy analitycy rynku motoryzacyjnego postulują wprowadzenie dopłat do nowych aut, podobne głosy słychać również w innych krajach. Jednak w Polsce taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny. Najlepszym tego dowodem jest program dofinansowania zakupu samochodów elektryczny, który początkowo miał zacząć funkcjonować w grudniu 2019 r., a tymczasem IBRM Samar poinformował niedawno, że resort klimatu przeprowadza dopiero konsultacje publiczne tego projektu.

Przy aktualnym tempie prac można przypuszczać, że nabór wniosków nie ruszy wcześniej niż w drugiej połowie tego roku. Dlatego w najbliższym czasie nie należy się spodziewać gwałtownego rozwoju elektromobilności w Polsce ani tym bardziej dopłat do zakupu nowych aut z silnikami spalinowymi.

Oceny czytelników
[Głosów: 3 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here