Zatrzymanie prawa jazdy

Zaledwie kilkadziesiąt sekund wystarczyło 30-letniemu kierowcy Mercedesa, by zgromadzić na swoim koncie 20 punktów karnych oraz stracić prawo jazdy.

Epidemia koronawirusa i obostrzenia dotyczące poruszania się przyczyniły się do opustoszenia dróg. Dla części zmotoryzowanych stanowi to pokusę do mocniejszego naciskania na pedał gazu. Warto zachować jednak umiar, bo konsekwencje drogowych szarż mogą być poważne.

Przekonał się o tym kierowca, który w Tychach rażąco naruszył przepisy ruchu drogowego. Policjanci z grupy Speed przerwali szaleńczą jazdę 30-letniego kierującego Mercedesem. Mężczyzna nie dość, że przekroczył dozwoloną prędkość powyżej 50 km/h w obszarze zabudowanym, to jeszcze wyprzedzał na przejściu dla pieszych.

Redakcja poleca: Za co można stracić prawo jazdy? Wystarczy kilka wykroczeń!

Zarówno przekroczenie dozwolonej prędkości, jak i wyprzedanie w rejonach przejść dla pieszych jest jedną z głównych przyczyn najbardziej tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych. Przy takiej prędkości zderzenie z pieszym na pasach to zwykle dla niego wyrok śmierci. Kierujący stracił prawo jazdy, a na jego konto trafiło 20 punktów karnych oraz 600 złotych mandatu.

Policjanci przypominają, że nadmierna prędkość jest skutkiem najpoważniejszych wypadków drogowych. Często ZABIJA! Niestety niektórzy kierujący zapominają lub, co gorsza, ignorują ten fakt, narażając swoim zachowaniem nie tylko swoje zdrowie i życie, ale również bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here