Oznaczone symbolem G20 BMW serii 3 zostanie zaprezentowane w październiku br. podczas salonu samochodowego w Paryżu. Producent już teraz opublikował porcję zdjęć z testów auta na Nürburgringu.

Samochody BMW słyną z dopracowanych układów jezdnych. W przeciwieństwie do innych marek, BMW nie epatowało jednak informacjami o testach na Nürburgringu czy czasami uzyskanymi na wymagającej Pętli Północnej legendarnego toru. Tym razem koncern zdecydował się na udostępnienie wybranym redakcjom przedprodukcyjnej wersji nowej trójki do testów w „Zielonym Piekle”. Zaproszeni mogli pokonać dwa okrążenia za pilotującym, a zarazem narzucającym tempo BMW M2. Jak podaje serwis carmagazine.co.uk, prędkości były bardzo wysokie, a kierowca M2 musiał się napracować, by utrzymać się przed nową trójką.

BMW serii 3 G20 - test na Nurbugringu
Jednym z nowych elementów wyposażenia opcjonalnego będzie sportowy dyferencjał M z elektronicznie regulowanym stopniem spięcia.

Nie zapomniano więc o najważniejszych dla wielu nabywców BMW serii 3 właściwościach jezdnych. Producent zapowiada, że BMW G20 będzie idealnie wyważone (50:50). Masę auta udało się zbić o 55 kg względem poprzednika, a położenie środka ciężkości obniżono o 10 mm. Wydłużono także rozstaw osi, zwiększono rozstaw kół (o 30 mm) oraz poprawiono geometrię zawieszenia. Efektem jest istotna poprawa właściwości jezdnych i stabilności auta w zakrętach. Nabywca będzie mógł wybierać między zawieszeniem komfortowym i sportowym (utwardzonym o ok. 20% i obniżonym o 10 mm).

W obu za dopłatą dostępne będą elektronicznie sterowane amortyzatory. BMW najprawdopodobniej nie zaoferuje pneumatycznego zawieszenia (opcja np. w Mercedesie klasy C). Krokiem naprzód będzie jednak wyposażenie zawieszeń pozbawionych elektronicznej regulacji w hydrauliczne ograniczniki ugięcia, które przeciwdziałają nieprzyjemnemu dobijaniu na dużych nierównościach. To istotne, gdyż nowe BMW serii 3 będzie można za dopłatą wyposażyć nawet w 20-calowe felgi.

BMW serii 3 G20
Nadwozie zostało dopracowane pod kątem aerodynamiki, czego efektem jest współczynnik Cd na poziomie 0,22.

Nowa trójka będzie dzieliła z większymi modelami BMW konstrukcję opartą o modularną architekturę CLAR, która zadebiutowała wraz z serią 7, a później została przeniesiona do piątki i X3. Twórcy platformy CLAR położyli duży nacisk na zwiększenie sztywności poszczególnych elementów i redukcję masy. Zgodnie z aktualnymi trendami BMW serii 3 zostanie zoptymalizowane pod kątem aerodynamiki, otrzyma zaawansowane oświetlenie diodowe czy cyfrowy panel wskaźników.

Pod maską nie będzie niespodzianek. Bazowa wersja otrzyma trzycylindrowy, benzynowy silnik 1.5 o mocy ok. 136 KM. W droższych wersjach można spodziewać się czterech cylindrów. Dwulitrowy silnik ma być najmocniejszym w historii czterocylindrowych jednostek BMW (magazyn Car mówi o 260 KM). Samochód na zdjęciach z testów na Nürburgringu to mocna wersja 340i z trzylitrowym, benzynowym silnikiem. W ofercie nie zabraknie też diesli oraz hybrydy plug-in (niektóre media przewidują nawet stworzenie hybryd opartych o jednostki 1.5 R3 i 2.0 R4).

Oznaczone symbolem G80 BMW M3 najprawdopodobniej zadebiutuje w 2020 r. Magazyn Car podaje, że samochód może otrzymać silnik 3.0 R6 o mocy ok. 500 KM, którą uda się uzyskać dzięki elektrycznym sprężarkom i systemowi wtrysku wody do cylindrów (sprawdzonym w 2017 r. w limitowanym M4 GTS).

Aktualnie dostępny w salonach BMW model F30 to szósta generacja popularnej serii 3. Samochód wszedł do sprzedaży na początku 2012 r., a w połowie 2015 r. został poddany face liftingowi. Z nowym BMW serii 3 koncern z pewnością wiąże ogromne nadzieje – obecnie trójka sprzedaje się gorzej od Audi A4 i Mercedesa klasy C.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here