Rozmowa przez telefon na rowerze

Widok rowerzysty z telefonem przy uchu nie jest zaskakujący. Zapewne byłoby inaczej, gdyby te osoby wiedziały, że narażają się na 200-złotowy mandat.

Kodeks ruchu drogowego zabrania kierującemu z korzystania z telefonu podczas jazdy, jeżeli wymaga to trzymania urządzenia w ręku. Innymi słowy – z telefonu można korzystać, gdy posiada się zestaw głośnomówiący, słuchawkę Bluetooth lub klasyczne słuchawki.

Ustawodawca nie sprecyzował, kierujących jakimi pojazdami to dotyczy. W efekcie zakaz obejmuje także rowerzystów. W efekcie jeżeli zostaną oni przyłapani przez policjantów na rozmowie lub innym używaniu telefonu trzymanego w ręku podczas jazdy, mogą ukarać ich mandatem w wysokości 200 zł (ale bez punktów karnych).

Redakcja poleca: Punkty karne 2020. Aktualny punktownik, czyli taryfikator punktów karnych

Warto podkreślić, że w ustawie jest mowa o korzystaniu z telefonu, a nie rozmowach. Na karę narażają się więc także rowerzyści, którzy podczas jazdy trzymają w ręku telefon i nagrywają filmy, ustawiają nawigację, czytają wiadomości, a nawet sprawdzają godzinę.

Oceny czytelników
[Głosów: 4 Średnia: 5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here