Naprawa samochodu w plenerze

Auta można myć tylko w wyznaczonych do tego miejscach. Takie same regulacje dotyczą ich napraw. Kto lekceważy regulamin gminy, naraża się na mandat w wysokości do 500 zł.

Polskie gminy mają uchwalone regulaminy. Choć miejscowości jest wiele, zapisy w nich okazują się bardzo podobne. Punktami, które mogą zainteresować zmotoryzowanych są zakazy mycia i napraw pojazdów poza miejscami do tego wyznaczonymi. Obowiązujące przepisy mają ułatwić zachowanie porządku, ograniczyć skażenia zanieczyszczenia środowiska czy powstawanie odpadów, których nikt później nie będzie chciał neutralizować.

Gdańska straż miejska podała, że otrzymała zgłoszenie, iż kilku mężczyzn serwisuje swoje auta pod jednym z wiaduktów w dzielnicy Orunia-św. Wojciech-Lipce.  Mundurowi na miejscu zastali trzy pojazdy. Akurat trwały naprawy blacharsko-lakiernicze jednego z nich. Wokół leżały narzędzia, części samochodowe i pojemniki z płynami eksploatacyjnymi. Na ziemi było kilka oleistych plam.

Redakcja poleca: Mycie silnika benzynowego i Diesla. Czy można to zrobić na myjni?

Mężczyźni byli bardzo zdziwieni obecnością strażników miejskich, a wręcz nawet oburzeni, że ktoś przeszkadza im w pracy. Funkcjonariuszom tłumaczyli, że to tylko drobny serwis. W trakcie interwencji okazało się też, że właściciel nie ma dokumentów od jednego z pojazdów. Auto było bez tablic rejestracyjnych, a na przedniej szybie brakowało naklejki kontrolnej. Wezwani na miejsce policjanci potwierdzili, że auto jest jego własnością. Strażnicy wyjaśnili mężczyznom, że tego typu naprawy mogą być wykonywane tylko w miejscach do tego przeznaczonych. Gdańska straż miejska poinformowała, że za popełnione wykroczenie plenerowy mechanik został ukarany mandatem.

fot. strazmiejska.gda.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here