Call of Duty: Black Ops 4 – pierwszy COD bez kampanii!

Dotychczas rozgrywki sieciowe były ważnym, ale nie jedynym elementem serii Call of Duty. Ale w Black Ops 4 zabraknie trybu kampanii dla pojedynczego gracza. A co Black Ops 4 oferuje w zamian?

Dosłownie kilka godzin temu zakończył się pierwszy pokaz gry Call of Duty: Black Ops 4. Krążące od kilku tygodni plotki potwierdziły się. Gra straciła tryb kampanii i wzbogaciła się o modny obecnie tryb Battle Royale (znany z PUBG i Fortnite). Czy taki ruch zapewni COD:BO4 szczytowe miejsce na liście najlepiej sprzedających się gier 2018 roku? Przekonamy się w grudniu, jednak teraz nie wygląda to nazbyt optymistycznie.

Powiem wam, że od lat śledzę serię Call of Duty. Grałem w praktycznie wszystkie edycje, nawet w te najbardziej egzotyczne, jak Big Red One na PS2 czy Declassified na PS Vita. Szczerze mówiąc, to najbardziej cenię COD’a za te spektakularne i poprowadzone z Hollywodzkim rozmachem kampanie. Oczywiście, każdy z graczy ma swoją ulubioną edycję, dla mnie kampania z pierwszego Black Ops była zdecydowanie najciekawsza. Te wszystkie teorie spiskowe, szyfry numeryczne, Wietnam i tajne operacje – cała gra świetnie się składała w fascynującą opowieść. Oczywiście, pierwsze Modern Warfare także pozostawiło niezapomniane wspomnienia – chociażby misja w Prypeci, czy wybuch bomby atomowej. Modern Warfare 2 – słynna, skandaliczna misja na lotnisku. Kiedy pierwszy raz w nią grałem, naprawdę nie mogłem uwierzyć, że Infinity Ward zdecydowało się na taki ruch. Kolejne kampanie już nie robiły takiego wrażenia. Chociaż historia z Advanced Warafe też dawała radę. I Black Ops 3 ze swoimi halucynacjami potrafił też nieźle namieszać w głowie.

Call of Duty Black Ops 4
Premiera Call of Duty: Black Ops 4 – 12 października 2018.

A w Black Ops 4 nie będzie już kampanii! To chyba największe zaskoczenie, chociaż mówiło się o tym od kilku tygodni. Podobno, deweloperzy nie wyrobili się z produkcją kolejnych misji i zdecydowali na zawieszeniu tej części gry, by zdążyć na zapowiedzianą na 12 października 2018 roku datę premiery. I akuratnie w to jestem w stanie uwierzyć… Nie pytajcie dlaczego, ale trochę wiem o procesie produkcyjnym COD’a i taka sytuacja nie jest dla mnie zupełnie zaskoczeniem.

Multiplayer

Nie ma trybu dla pojedynczego gracza, więc Treyarch odgraża się najbardziej rozbudowanym trybem rozgrywki sieciowej w dotychczasowej historii Call of Duty. Pierwszą, najbardziej fundamentalną zmianą jest rezygnacja z systemu automatycznej regeneracji zdrowia. W BO4, o zdrowie musimy zadbać sami, wciskając odpowiedni przycisk. Autorzy twierdzą wręcz, że ten przycisk będzie równie często stosowany, jak ten do przeładowania broni. Nie wiadomo jednak, czy ograniczono liczbę pakietów zdrowia, czy będzie nieskończona.

Kolejną ciekawostką jest to, że powracają specjaliści – czyli wykwalifikowani członkowie drużyny, posiadający unikalną broń i zdolności. Wybierając odpowiednią postać, gracz będzie pełnił specyficzną rolę – może być chociażby medykiem wspomagającym podupadłych na zdrowiu graczy, saperem budującym zasieki, czy zwiadowcą odkrywającym pozycję wrogów dla pozostałych członków drużyny. Co też powoduje, że rozgrywka będzie bardziej nastawiona na współpracę z ekipą, niż w poprzednich edycjach, w których to większość grała zdecydowanie indywidualnie.

Mimo, że BO4 przenosi nas do przyszłości, jest nieco mniej futurystyczny niż poprzednie części. Nie będzie więc wspomaganych egzoszkieletów i super długich skoków czy też biegania po ścianach. Cała rozgrywka będzie się toczyć bardziej przy ziemi (albo wręcz pod wodą, jak wynika ze zwiastuna).

Zombie

Namiastką kampanii ma być rozubudowany tryb Zombie. I tu już pojawia się pierwsza poważna zmiana. Już w podstawowej wersji gry będziemy mieli do dyspozycji trzy mapy. Dotychczas była to najczęściej jedna, góra dwie mapy. Pozostałe pojawiały się jako elementy pakietów DLC.

Pierwsza mapa – „IX” zabierze nas do czasów starożytnych, na arenę gladiatorów. Tam też walczyć będziemy z Zombiakami, ale bronią białą – bez klasycznych pistoletów, karabinów czy miotaczy ognia. Ciekawe podejście, na pewno trzeba przyznać, że rewolucyjne. Ale czy pozbawienie naszych postaci broni palnej sprawdzi się podczas walk z Zombiakami?

Druga mapa „Voyage of Despair” jest bardziej klasyczna i rozgrywa się na pokładzie Titanica. Chyba czeka nas nieuchronne zderzenie z górą lodową…

Trzecia mapa – „Blood of Dead” to odnowiona wersja klasycznej mapy „Mob of Dead” znanej z Black Ops 2.

Blackout

Swój debiut w świecie Call of Duty święcić będzie tryb Battle Royale, spopularyzowany przez takie gry jak Playerunknown’s Battlegrounds i Fortnite. O co w tym chodzi? Na ogromnej mapie (1500 razy większej, niż popularny Nuketown) ląduje 100 graczy. I muszą zrobić wszystko, by przetrwać, bo zwycięzca jest tylko jeden. Obszar mapy stopniowo się zmniejsza, więc wszyscy, którzy ocaleli pomału zbliżają się do środka i brutalna konfrontacja na końcu jest nieunikniona. Gracze podczas zabawy znajdują nową broń, budują schronienia, dbają o zdrowie. Jak zapewnia Treyarch, na mapie Blackout znajdziecie charakterystyczne obiekty znane z poprzednich edycji Black Ops. Pojawią się tez pojazdy – zarówno lądowe, jak i latające. No i najważniejsze, gracze będą wyglądali, jak doskonale znane postacie – spotkacie więc na swojej drodze Woods’a, czy Reznova.

Black Ops 4 – będzie sukces?

Czy Call of Duty: Black Ops 4 okaże się sukcesem? To trudne pytanie i odpowiedź na nie poznamy na pewno chwilę po premierze. Mimo, że moim zdaniem rezygnacja z trybu kampanii była błędem, na pewno Activision przed podjęciem takiej decyzji przeprowadziło szerokie badanie rynkowe i prawdopodobnie nie wpłynie to zbytnio na wyniki finansowe tego tytułu. A w każdym razie nawet mniejsze zyski na pewno będą wyższe, niż wydatki potrzebne na dodanie (czy też dokończenie) trybu kampanii. Czy jednak 3-letni okres rozwoju gry, jaki ma miejsce w przypadku Call of Duty nie jest już za krótki dla współczesnych gier? Czy należy się spodziewać, że do tria Infinity Ward, Treyarch i Sledgehammer (studia pracujące nad kolejnymi odsłonami serii) dołączy czwarte? Czy może będzie to Vicarious Visions, czy Raven?

Premiera Call of Duty: Black Ops 4 planowana jest na 12 października 2018. Gra wydana zostanie w wersjach na PlayStation 4, Xbox One i PC.