Volvo XC90 po liftingu (2019)

Zapraszamy na cotygodniowy przegląd wiadomości ze świata motoryzacji. Krótko i na temat – dla tych, którzy nie mają czasu na śledzenie branżowych mediów. W tym tygodniu: lifting Volvo XC90, Honda zamyka fabrykę w Wielkiej Brytanii, producenci boją się nowych ceł w USA, tablice rejestracyjne z emoji, Ford Mustang z klocków Lego.

Zmodernizowane Volvo XC90 w Genewie

Po blisko 5 latach produkcji Volvo odświeża XC90. Z zewnątrz zmiany są minimalne – dotyczą wypełnienia głównego wlotu powietrza oraz gamy obręczy i odcieni nadwozia. W kabinie pojawią się nowe materiały wykończeniowe (w tym tapicerka z domieszką wełny) oraz opcja innej konfiguracji siedzeń – dla 6 osób. Systemy wsparcia – antykolizyjny City Safety i monitorowania martwego pola Blind Spot Information System – zyskały możliwości ingerencji poprzez korektę toru jazdy. Ponadto lista wyposażenia wzbogaciła się o układ pomagający uniknąć kolizji z autem nadjeżdżającym z przeciwka (Oncoming Lane Mitigation) oraz zmodernizowany system multimedialny Sensus (wzbogacony o interfejs Android Auto).

Volvo XC90 po liftingu (2019)
Volvo XC90 po liftingu (2019)

Największą nowością są jednak zelektryfikowane wersje z oznaczeniem „B” (wyposażone m.in. w zaawansowany układ odzyskiwania energii z elektronicznym sterowaniem – brake-by-wire), które mają być nawet o 15% oszczędniejsze od swoich spalinowych odpowiedników o podobnej mocy. Plotki głoszą, że będzie wśród nich diesel.

Volvo XC90 po liftingu (2019)
Volvo XC90 po liftingu (2019)

Produkcja XC90 po liftingu w szwedzkiej fabryce Volvo ruszy w maju 2019 roku.

Tesla z rekordem

W 2018 roku Tesla wyprodukowała rekordową liczbę samochodów – ponad 254 000 sztuk. Największy udział ma tu Model 3, który powstał w liczbie prawie 153 tys. egz. Dalej uplasowały się: Model S (65,6 tys. szt.) oraz Model X (35,9 tys. aut). Prognozy Tesli na 2019 rok zakładają, że sprzedaż marki na rynku światowym dojdzie do 350 000 pojazdów.

Tesla Model 3
Tesla Model 3

Tymczasem Model 3 stracił rekomendację wpływowej amerykańskiej agencji konsumenckiej – Consumer Reports. Powód: skargi użytkowników na zawieszający się system multimedialny oraz problemy z jakością lakieru i wykończenia wnętrza. Pomimo problemów związanych z jakością właściciele Modelu 3 są zadowoleni ze swojego auta – model zbiera wysokie noty w rankingu satysfakcji CR. Według starszego dyrektora CR ds. testów samochodów Jake’a Fishera usterkowość zwykle podważa satysfakcję, ale są wyjątki: „Gdy samochód budzi entuzjastyczne reakcje, tak jak Tesla, właściciele potrafią przymykać oko na pewne problemy. Widzieliśmy to już w innych przypadkach, takich jak Jeep Wrangler i Chevrolet Corvette„.

W odpowiedzi na utratę rekomendacji dla Modelu 3, Tesla odpowiedziała, że jak dotąd naprawiła wiele problemów wskazanych przez właścicieli: „Ogromna większość tych problemów została skorygowana dzięki ulepszeniom w zakresie projektowania i produkcji; w naszych danych widzimy już znaczną poprawę”.

Cascada zniknie z rynku

Buick, marka koncernu General Motors, zapowiedziała wycofanie kabrioletu Cascada – u nas oferowanego jako Opel (Opel w 2017 r. przeszedł z rąk GM pod skrzydła PSA). W Europie Cascada ma być oferowana do końca 2019 roku.

Opel Cascada
Opel Cascada zadebiutował w 2013 r.

Przypomnijmy, że wszystkie Cascady powstają w fabryce w Gliwicach. W 2018 roku opuściło ją 4500 egzemplarzy modelu.

Nissan Qashqai z nowym dieslem i napędem 4×4

Po liftingu i wprowadzeniu nowych silników benzynowych pod maską Qashqaia debiutuje nowy turbodiesel – 1.7 dCi o mocy 150 KM i 340 Nm maksymalnego momentu obrotowego, który jako jedyny będzie dostępny z napędem 4×4. Nissan Qashqai 1.7 dCi będzie oferowany w trzech wersjach:

  • dCi 150 – przekładnia manualna, napęd na przednią oś (od 102 990 zł)
  • dCi 150 All Mode 4×4-i – przekładnia manualna, napęd na obie osie (od 110 690 zł)
  • dCi 150 4×4 Xtronic (CVT) All Mode 4×4-i – przekładnia bezstopniowa, napęd na obie osie (od 119 090 zł)
Nissan Qashqai - przód
Obecna, druga generacja Qashqaia zadebiutowała w 2013 r., a w 2017 r. przeszła lifting.

Ograniczniki prędkości będą obowiązkowe?

Członkowie Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów Parlamentu Europejskiego przegłosowali przyjęcie nowych wymogów dotyczących systemów bezpieczeństwa w samochodach – w tym wprowadzenia obowiązkowych ograniczników prędkości (ISA), które bazują na danych z kamery rozpoznającej znaki lub nawigacji (z możliwością wyłączenia). Teraz PE będzie negocjował z państwami członkowskimi. Jeżeli negocjacje zakończą się sukcesem, pierwsze nowe systemy będą instalowane obowiązkowo w nowych pojazdach od września 2021 roku.

Honda zamknie fabrykę w Swindon w Wielkiej Brytanii

Zakłady ruszyły w 1992 r. Ich moce przerobowe sięgały 250 tys. aut rocznie. Początkowo wytwarzały Accordy, a później Civiki. Przez pewien okres w Swindon wytwarzane były też modele Jazz i CR-V. Teraz Honda ogłosiła, że w 2021 r. zamknie zakłady. Dziś to jedyne miejsce na świecie, gdzie powstają Civiki w nadwoziu hatchback. W 2018 roku zbudowano ich tam ok. 150 tys. sztuk, co stanowiło 10% całej produkcji samochodów w Wielkiej Brytanii. Poza 3,5 tys. pracowników samej fabryki pracę mogą stracić też pracownicy poddostawców Hondy. Japoński koncern utrzymuje, że zamknięcie nie ma nic wspólnego z Brexitem. W 2021 r. chce zaprzestać też montowania Civica sedan w fabryce w Gebze w Turcji; losy tych zakładów nie są jednak jeszcze znane.

Honda - fabryka w Swindon
W zakładach w Swindon Honda zatrudnia około 3500 osób.

Europa staje się dla Hondy rynkiem peryferyjnym. W 2018 roku marka sprzedała na naszym kontynencie ok. 135 tys. samochodów. To o 3 proc. mniej niż w 2017 r. i niemal o połowę mniej niż 10 lat temu. Nie licząc Subaru, to najgorszy wynik wśród japońskich producentów w Europie – Mitsubishi sprzedało 140 tys. aut, Mazda 233 tys., Suzuki 249 tys., Nissan 439 tys., a Toyota – 706 tys. Fabryka w Swindon w szczytowym momencie była w stanie produkować prawie ćwierć miliona aut rocznie. Jednak w ostatnich latach produkcję ograniczono do 150-160 tys. egzemplarzy rocznie. Teraz, gdy planowane jest zniesienie ceł importowych na samochody produkowane w Japonii, ekonomiczny sens produkowania aut na naszym kontynencie będzie jeszcze mniejszy (źródło: Autoblog).

Branża motoryzacyjna obawia się nowych ceł w USA

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA) powtórzyło swoje obawy dotyczące nowych taryf, które mogłyby zostać nałożone na pojazdy importowane do Stanów Zjednoczonych. W oficjalnym oświadczeniu stwierdziło, że nałożenie dodatkowych ceł na import aut osobowych i części do USA wpłynie na przemysł UE, a także na gospodarkę USA i jej klientów. Wypowiedzi ACEA pojawiły się kilka dni po tym, jak prezydent Donald Trump otrzymał wyniki raportu dotyczącego wpływu importowanych samochodów na bezpieczeństwo narodowe Stanów Zjednoczonych. Teraz ma 90 dni na podjęcie decyzji w sprawie wniosków zawartych w raporcie. Ustalenia nie zostały podane do publicznej wiadomości, ale wcześniej Trump groził wprowadzeniem nawet 25-proc. cła na zagraniczne pojazdy. „Import samochodów i części z UE zdecydowanie nie stanowi zagrożenia bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych” – powiedział sekretarz generalny ACEA, Erik Jonnaert. W sektorze motoryzacyjnym bezpośrednio lub pośrednio pracuje ok. 13,3 mln obywateli Unii Europejskiej (6,1% populacji); europejscy producenci samochodów zatrudniają ponad 470 tys. pracowników w USA.

Nowe cła spowodowałyby znaczny wzrost cen nowych aut importowanych do USA – a w konsekwencji spadek ich sprzedaży oraz problemy producentów (w tym konieczność przeprowadzania zwolnień).

Wprowadzenie ceł miałoby być formą ochrony miejsc w przemyśle motoryzacyjnym w USA – kilka miesięcy temu tamtejszy Departament Handlu podał, że ich liczba od 1990 r. spadła o 22%, a jednocześnie w ciągu ostatnich 20 lat sprzedaż importowanych aut osobowych w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 16%.

Australijskie tablice rejestracyjne z emoji

To nie żart. Kierowcy z australijskiego stanu Queensland będą mogli zakupić personalizowane tablice rejestracyjne z emoji. Do wyboru będzie 5 „minek”. „Od dłuższego czasu widzimy, że symbolem na tablicy rejestracyjnej można wspierać swoją ulubioną drużynę lub swoje ulubione miasto. I używanie emoji niczym się od tego nie różni” – powiedziała rzecznika automobilklubu Queensland (RACQ).

W porównaniu do innych krajów Australia ma dość elastyczne prawa, jeśli chodzi o spersonalizowane tablice rejestracyjne. Można wybrać niestandardową kombinację liter i liczb, praktycznie dowolny kolor, a nawet niestandardowy rozmiar.

Ford Mustang z klocków Lego

Lego wprowadziło do swojej oferty replikę Forda Mustanga Fastback z lat 60., z silnikiem V8 o pojemności 390 cali sześciennych (seria Creator). Zestaw składa się z 1471 klocków, ma 34 cm długości i w wielu szczegółach nawiązuje do pierwowzoru, a przy jego powstaniu brali udział przedstawiciele Forda. Cena: 620 zł.

Co jeszcze warto przeczytać

  • policja ostrzega, że będzie zabierać dowody rejestracyjne samochodów, które mają „małe” tablice rejestracyjne mimo że mogą mieć tradycyjne – wielu kierowców zamawia te pierwsze wyłącznie ze względów estetycznych (tvn24.pl)
  • wyniki ostatniego badania ADAC wskazują, że diesle mogą być „czyste” – silniki wysokoprężne BMW, Mercedesa i Opla prawie wcale nie emitują tlenków azotu. I to nie w laboratorium, a w warunkach drogowych! (autoblog.pl)
  • Audi Q8 debiutuje z nowymi silnikami: słabszym dieslem 3.0 TDI o mocy 231 KM (45 TDI) oraz benzynową jednostką 3.0 V6 turbo o mocy 340 KM (55 TFSI); obie wersje wyposażono w 8-biegowy automat i napęd 4×4 (motoryzacja.interia.pl)
Audi Q8 - przód
Audi Q8
Oceny czytelników
[Głosów: 0 Średnia: 0]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here