Test BMW M4

Wiele aut poważanych marek miało problem z przejściem testu łosia. Ciężką próbę właśnie zaliczyło najnowsze BMW M4 w wersji Competition. Podczas próby „miotało nim jak szatan”.

Test łosia polega na dwukrotnej zmianie kierunku jazdy – symuluje to szybkie ominięcie przeszkody oraz powrót na swój pas ruchu, np. w celu uniknięcia zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka pojazdem.

Manewr wystawia na ciężką próbę elementy zawieszenia, które muszą przyjąć na siebie duże ilości energii. Nie bez znaczenia jest charakterystyka samochodu, co stało się bardzo wyraźne w przypadku BMW M4 w wersji Competition, co wykazała próba przeprowadzona przez youtube’owy kanał km77.com. Układ jezdny tego sportowego auta jest nastawiony na przyjemność z prowadzenia i uzyskiwanie jak najlepszych czasów na torach wyścigowych. By było to możliwe, konstruktorzy zawieszenia zaprogramowali jego naturalną nadsterowność.

Przy próbie szybkiego ominięcia przeszkody M4 mocno zarzucało tyłem. Szybkiego zgaszenia poślizgu nie ułatwiała wysoka masa własna pojazdu. Ponad 1,7 tony to także ogromna bezwładność – praw fizyki nie sposób przeskoczyć nawet najdoskonalszym zawieszeniem czy oponami.

Warto przy tym podkreślić, że prędkość najazdu na poziomie 79 km/h była wysoka. Wiele aut zaczyna mieć problemy powyżej 70 km/h. Są jednak takie, które udowadniają, że nawet omijanie przeszkody przy 77 km/h może przebiegać bez nadmiernego „dramatu”. Przykładem jest chociażby niedawno testowana przez km77.com Toyota Yaris GR.

Źródło: Youtube/km77.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here