Microlino Camper

Czy z auta mniejszego od Smarta da się zrobić dom na kółkach? Wizualizacja Microlino Campera udowadnia, że po części… tak. Czy malutki kamper wejdzie do produkcji seryjnej?

Kilka lat temu światło dzienne ujrzała współczesna interpretacja produkowanej w latach 50. i 60. BMW Isetty, czyli 2-osobowy samochód elektryczny Microlino. Stanowi on główny produkt włosko-szwajcarskiej firmy o takiej samej nazwie. Wizualnie do złudzenia przypomina pierwowzór – zdecydowano się na wygładzenie karoserii i dodanie nowoczesnego oświetlenia (zwłaszcza w tylnej części w postaci biegnącego przez całą szerokość paska LED). Kluczowa koncepcja sprzed prawie 60 lat pozostała niezmieniona: do Microlino nadal prowadzą otwierane od przodu drzwi. W środku zmieszczą się dwie osoby i, jak zapewnia producent, trzy skrzynki piwa (w 220-litrowym bagażniku).

Microlino ma 243 cm długości i jest tym samym krótsze od pierwszej generacji Smarta Fortwo. Waży zaledwie 513 kg, ale potrzebuje tylko 5 sekund, by rozpędzić się do 50 km/h. Wszystko dzięki całkowicie elektrycznemu zespołowi napędowemu o mało imponującej mocy (20 KM), ale generującym przystępny moment obrotowy (100 Nm). Prędkość maksymalną ustalono na 90 km/h, z kolei zasięg na 125 lub 200 km (w zależności od pojemności baterii – 8 lub 14,4 kWh). Ładowanie z domowego gniazdka trwa 4 godziny, natomiast miejska ładowarka uzupełni energię raptem w godzinę. Niebagatelny pojazd to też niebagatelna cena – wynosi bowiem 12 tysięcy euro.

Microlino Camper 2
BMW Isetta (z prawej) wraz z wizualizacją prawdopodobnie najmniejszego kampera na świecie – Microlino Campera (z lewej).

Ograniczone rozmiary elektrycznego Microlino nie przeszkodziły w opracowaniu na jego bazie… wersji kempingowej. Wpadł na to projektant wnętrz ze Stambułu – Ozan Kayikci, który na swoim profilu w serwisie Behance umieścił wizualizację Microlino Campera. Już na pierwszy rzut oka widać, że część sypialna mieści się poza karoserią auta, a w rozkładanym namiocie połączonym z otworem po uchyleniu przednich drzwi. Boczne okna wyposażono w rolety, na dachu zaś pojawił się bagażnik. Nieprzypadkowo, bowiem w „tradycyjnej” części bagażowej umieszczono… wysuwany zestaw kuchenny z palnikiem i zlewozmywakiem.

Microlino Camper

Koncepcja mogłaby znaleźć zwolenników: osobie podróżującej w pojedynkę lub dwójce maniaków karawaningu tak naprawdę nie potrzeba niczego więcej, a jedynym ograniczeniem wydaje się być niewielki zasięg „elektrycznej Isetty”. Tak czy inaczej, Microlino Camper pozostaje tylko wizualizacją i nie zanosi się, by firma wprowadziła minikampera do oferty (przynajmniej na dzień dzisiejszy).

Microlino Camper

Polecamy również:

Toyota Proace Verso z modułem Escape Box – sprytny kamper

Źródło: profil Ozana Kayikciego na Behance

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here