Porównanie 3 SUV-y - otwierające

Volkswagen to marka popularna, ale jeden z jej modeli – duży SUV Touareg – rywalizuje w klasie premium. Sprawdziliśmy, jak jego najnowsza generacja wypada na tle Audi Q7 i Mercedesa GLE.

Kilkanaście lat temu Volkswagen postanowił pochwalić się swoimi możliwościami technicznymi, wprowadzając do sprzedaży dwa flagowe modele, mające konkurować z modelami prestiżowych marek – luksusowego sedana, Phaetona i SUV-a klasy wyższej, Touarega. Ten pierwszy został już wycofany z oferty, za to drugi zadomowił się na rynku i właśnie doczekał się trzeciej odsłony. Czas sprawdzić, jak nowość Volkswagena poradzi sobie z uznanymi konkurentami produkcji Audi i Mercedesa.

Porównanie 3 SUV-y

 

Audi Q7, którego drugie wydanie jest w produkcji od 2015 r., popularnością w Europie w segmencie ustępuje tylko schodzącej z rynku generacji BMW X5. Mercedes GLE plasuje się tuż za podium. To świetny wynik jak na model, którego obecne wcielenie jest na rynku od 7 lat. W przeciwieństwie do mniejszych aut, wśród SUV-ów klasy wyższej silniki Diesla wciąż mają się nieźle. Nic dziwnego, tylko one łączą świetne osiągi, rozsądne zapotrzebowanie na paliwo (także przy prędkościach autostradowych) i duży zasięg na jednym tankowaniu z ładownością na poziomie 800 kg i możliwością uciągnięcia przyczep o masie 3,5 t. Porównaliśmy wysokoprężne wersje o mocy od 258 KM (Mercedes), przez 272 KM (Audi), po 286 KM (Volkswagen).

Porównanie 3 SUV-y

 

Nadchodzą nowe czasy

Touareg od zawsze należał do najmniej wyróżniających się SUV-ów klasy wyższej, teraz jednak zyskał sporo charakteru dzięki wielkiemu chromowanemu grillowi. Drugim z jego wyróżników jest nowoczesny kokpit z dwoma dużymi ekranami – wskaźników (12”) i centralnym o przekątnej aż 15 cali (tyle co w laptopach). Ten drugi obsługuje większość funkcji auta, ale dzięki imponującym rozmiarom, dużym „przyciskom”, świetnej czułości, rozsądnemu rozplanowaniu i stale wyświetlanym na dole ustawieniom klimatyzacji współpraca z nim okazuje się całkiem przyjemna. Jeśli jednak ktoś nie przepada za dotykową obsługą, może oszczędzić 18 420 zł i pozostać przy nawigacji 9,2”, klasycznym panelu klimatyzacji i analogowych zegarach przedzielonych kolorowym, 7-calowym ekranem komputera.

Volkswagen Touareg - deska rozdzielcza
W kokpicie Touarega najbardziej zwraca uwagę wielki ekran centralny (15”) i drugi (12”) zastępujący zegary. Oba wymagają dopłaty. Choć ten główny skupia większość ustawień, obsługa okazuje się całkiem przyjazna.

Audi obecnie stawia na dotyk i w nowych modelach niemal zupełnie pożegnało fizyczne przełączniki, ale Q7 pochodzi sprzed tej ery, dzięki czemu imponuje łatwością obsługi i intuicyjnym rozplanowaniem przyrządów. W eleganckim kokpicie uwagę zwracają wysuwany ekran o przekątnej 8,3” i 12,3-calowy wyświetlacz wskaźników (opcja za 3360 zł). Mercedes ma najbardziej tradycyjny (i całkiem przyjazny w obsłudze) kokpit z osobnymi panelami systemu audio i klimatyzacji. Do zarządzania nawigacją czy ustawieniami auta służą tutaj pokrętło przed podłokietnikiem i ekran 8”.

Audi Q7 - pokrętło
Sterownik przy prawym kolanie kierowcy Audi składa się z pokrętła, przełączników i panelu dotykowego.

Dużo, więcej, Q7

Touareg nieco urósł w stosunku do poprzednika (jest dłuższy o 8,3 cm i o 4,4 cm szerszy), dzięki czemu mierzy 488 cm i przestał być najmniejszym SUV-em klasy wyższej. Tytuł ten przypadł teraz Mercedesowi GLE (482 cm). Mierzące 505 cm Q7 jest z kolei największym przedstawicielem tego segmentu. Nie powinno zatem dziwić, że w kwestii przestronności to Audi gra pierwsze skrzypce. W porównaniu do obu rywali jego kierowca ma o 2 cm więcej miejsca na głowę i o 1 cm – na nogi. W drugim rzędzie siedzeń kabina Q7 jest o 2-3 cm wyższa niż u konkurentów, wygrywa też przestrzenią na kolana – jest jej o 2 cm więcej niż w VW, a w stosunku do Mercedesa przewaga wynosi aż 5 cm. Wnętrze Audi jest też najszersze w stawce (z przodu dorównuje mu Touareg). Drugie miejsce pod względem przestronności zajmuje Volkswagen, a trzecie Mercedes. Jednak nawet w tym ostatnim wygodnie usiądą cztery osoby o wzroście nieco ponad 190 cm.

Za to ani GLE, ani Touareg nie oferują trzeciego rzędu siedzeń. W Audi można go mieć po dopłaceniu 7770 zł. Swobodnie mieszczą się tu nawet osoby o wzroście 180 cm, jednak z powodu niezbyt wysoko zamontowanych siedzisk nie siedzi się im zbyt wygodnie. Bagażnik Mercedesa mieści „jedynie” 690 l, VW może się pochwalić wynikiem 810, a Audi – 890 l. Za to maksymalna pojemność najmniejsza jest w Touaregu (1800 l), a obaj rywale są o ponad 200 l lepsi.

Audi Q7 - trzeci rząd siedzeń
Tylko w Q7 można mieć trzeci rząd siedzeń (7770 zł). Mieszczą się tu osoby do 180 cm.

Składanie siedzeń najlepiej rozwiązano w Q7 – drugi rząd składa się ręcznie (wygodnie, jednym ruchem), a trzeci – elektrycznie. Po złożeniu powstaje idealnie płaska podłoga. W VW powiększanie bagażnika jest równie łatwe, ale przeszkadza schodek, jaki powstaje na podłodze po złożeniu kanapy. Najgorzej rozwiązano to w GLE – tu trzeba najpierw osobno unieść siedzisko, by móc położyć oparcie.

Mercedes GLE - składanie oparcia
Tylko w Mercedesie – żeby złożyć oparcie, trzeba najpierw unieść siedzisko.

Strefa komfortu

Seryjnym siedzeniom żadnego z testowanych SUV-ów nie można nic zarzucić, ale najlepsze dostaje się tu za dopłatą. Testowane Q7 ma mocniej wyprofilowane fotele za 8940 zł. Mercedes za 6210 zł oferuje świetne siedzenia z ogrzewaniem, wentylacją, wszechstronną regulacją i masażem. Na najwyższą ocenę zasługują fotele VW – z ogrzewaniem, wentylacją i najlepszym masażem. Zamawiając je, klient natknie się jednak na nietypową politykę Volkswagena, polegającą na tym, że wybór jednej opcji wymusza zakup kilku innych. Dlatego żeby móc się cieszyć z komfortowych foteli, trzeba dopłacić aż 27 tys. zł (w cenie jest skórzana tapicerka). Ale najgorsze jest to, że jeśli nabywca chce, żeby fotele były też podgrzewane, to jest zmuszony do zapłacenia minimum 36 tys. zł za cały zestaw dodatków, zawierający m.in. chromowane końcówki wydechu, stalowe listwy progowe, drewniane dekoracje kokpitu, lakierowaną dolną część zderzaków i progów oraz co najmniej 19-calowe felgi… Obaj rywale też grupują różne elementy wyposażenia, ale nie do tego stopnia.

Volkswagen Touareg - fotel kierowcy
Przednie siedzenia Touarega w topowej wersji mają najlepiej działającą funkcję masażu z całej testowanej trójki.

W Mercedesie nie da się opuścić fotela tak nisko jak u rywali – siedzi się tu o 3-4 cm wyżej nad podłogą, ale odległość od nawierzchni (a więc i łatwość wsiadania) jest w każdym z testowanych aut niemal taka sama. Co innego widoczność – w Audi i VW poprawiają ją niezbyt grube przednie słupki i odsunięte od nich lusterka, tymczasem w GLE słupki dachowe (także tylne) są wyraźnie szersze, a lusterka umieszczono zaraz przy nich, przez co zwiększają martwe pole. W każdym z testowanych aut można za ok. 3 tys. zł dokupić system automatycznie domykający drzwi, a za 1,1-1,5 tys. zł – rolety szyb w drugim rzędzie siedzeń (w Audi łącznie z roletą tylnej szyby). We wszystkich można też wybrać pneumatyczne zawieszenie (tu dopłata wynosi 9,5-11,5 tys. zł).

Mercedes GLE - fotel kierowcy
Przednia część kabiny Mercedesa jest o 3 cm węższa niż u rywali. Dużo przestrzeni na nogi i nad głową.

Jeśli chodzi o komfort, te trzy SUV-y nie mają się czego wstydzić, mimo że wszystkie trzy testowane egzemplarze poruszają się na felgach o 2 cale większych od seryjnych (Audi i VW mają opony 285/40 R21, a Mercedes 265/45 R20). Dopiero na zniszczonej nawierzchni ujawnia się pewna słabość GLE – przy większych skokach kół do wnętrza przedostają się wyraźne wstrząsy. Za to nigdy nie dochodzi tam dudnienie. Zawieszenie Q7 miękko i przyjemnie wybiera większość wybojów, ale na tych najbardziej uciążliwych, jak nierówno osadzone studzienki, w kabinie czuć wstrząsy i słychać hałas. Najwygodniej podróżuje się Touaregiem, którego układ jezdny bardzo sprawnie i niesłychanie cicho radzi sobie nawet z dużymi dziurami w drodze.

Audi Q7 - fotel kierowcy
Opcjonalne fotele sportowe w Audi są odrobinę sztywniejsze od seryjnych i nieco mocniej wyprofilowane na wysokości ramion.

Mercedes w tyle

Q7 i Touareg pewnie pokonują zakręty, powstrzymując się od znacznych przechyłów nadwozia i przesadnej podsterowności. Volkswagen okazuje się trochę zwinniejszy oraz stabilniejszy, z kolei Audi zapewnia kierowcy nieco więcej przyjemności z prowadzenia – ma bardziej „komunikatywny” układ kierowniczy, a po ujęciu gazu w łuku delikatnie zacieśnia tor jazdy. Mercedes gorzej czuje się podczas dynamicznego pokonywania łuków – dokuczają w nim mocniejsze wychylenia nadwozia (nie tylko boczne, ale i wzdłużne – zwłaszcza podczas mocnego hamowania), spora podsterowność oraz dość ostro interweniujący system ESP. Touareg robi wrażenie największą stabilnością przy wysokich szybkościach – nie wzruszają go nawet gwałtowne manewry przy prędkości autostradowej (np. awaryjne omijanie przeszkody). Ale częściowo zawdzięcza to opcjonalnemu układowi skrętnych tylnych kół (dostępnej za 15 tys. zł w zestawie z „pneumatyką” lub za 30 tys. zł – także z aktywnymi stabilizatorami).

Volkswagen Touareg - dynamiczne
Z całej testowanej trójki Volkswagen ma najbardziej zwartą sylwetkę.

Audi i VW zapewniają bardzo zbliżone i naprawdę niezłe osiągi – „setkę” osiągają w nieco ponad 6 s od startu, a na 160 km/h trzeba w nich czekać 16 sekund. GLE zostaje za nimi w tyle – potrzebuje na to, odpowiednio, 7,5 oraz 20  s. Winnym jest nie tylko najsłabszy w tym porównaniu silnik Mercedesa, lecz także jego automatyczna przekładnia, który najpłynniej, ale też najwolniej zmienia przełożenia (jest ich aż dziewięć, o jeden więcej niż u obydwu konkurentów). Ale to nie wszystko – Mercedes okazuje się przy tym najbardziej paliwożerny w stawce. Podczas w miarę spokojnej jazdy zużywa średnio aż 9,5 l/100 km (w ruchu miejskim prawie 11 litrów). Audi i Volkswagenowi w tych samych warunkach wystarcza nieco ponad 8 l ON na 100 km.

Mercedes GLE - dźwignia zmiany biegów
Tradycyjnie dla Mercedesa dźwignia automatu znajduje się przy kierownicy.

Różne półki

Touareg kosztuje najmniej z całej trójki (274  tys. zł), ale oferuje przy tym trochę bogatsze wyposażenie niż obaj rywale. GLE jest nieznacznie, bo o 17,4 tys. zł droższe. Z kolei za Q7 trzeba zapłacić aż 319 400 zł. Należy zaznaczyć, że teście wzięła udział wersja 3.0 TDI, tymczasem można już kupować Audi z odświeżoną gamą silnikową, w której testowaną 272-konną odmianę zastąpiło Q7 50  TDI z tym samym silnikiem, który napędza testowanego Touarega (nowa cena to 321 400 zł). Producenci premium mają to do siebie, że oferują kiepsko wyposażone samochody i każą sobie za wszystko dopłacać – i w przypadku testowanych aut nie jest inaczej. Jednak po doposażeniu całej trójki do tego samego, akceptowalnego poziomu Touareg pozostaje najtańszą propozycją, a Audi nadal jest najdroższe.

Porównanie 3 SUV-y
Na tle obu rywali Touareg wręcz ocieka chromem (chyba że zamówi się pakiet Black Style, w którym chrom zastąpiono czernią).

Porównanie Audi Q7, Mercedes GLE, Volkswagen Touareg – PODSUMOWANIE

Zdecydowanie wygrał Touareg, który imponuje komfortem podróżowania, wyciszeniem, osiągami i rozsądnym spalaniem, a do tego oferuje najlepsze wyposażenie w najniższej cenie. Audi jest drugie, ale pozostaje jedynym wyborem dla liczniejszej rodziny. Ostatni Mercedes nie jest już w stanie ukryć swojego wieku.

Porównanie Audi Q7, Mercedes GLE, Volkswagen Touareg – dane techniczne

Dane techniczneAudiMercedesVolkswagen
Silnik turbodieselturbodieselturbodiesel
Pojemność skokowa2967 cm³2987 cm³2967 cm³
Układ cylindrów/zaworyV6/24V6/24V6/24
Zasilaniewtrysk common railwtrysk common railwtrysk common rail
Moc maksymalna272 KM/3250258 KM/3400286 KM/3800
Maks. moment obrotowy600 Nm/1500620 Nm/1600600 Nm/2250
Napęd4x44x44x4
Skrzynia biegówaut./8-biegowaaut./9-biegowaaut./8-biegowa
Hamulce (przód/tył)tarcz. went./tarcz. went.tarcz. went./tarcz.tarcz. went./tarcz. went.
Długość/szerokość/wysokość505/197/174 cm482/194/180 cm488/198/172 cm
Rozstaw osi299 cm292 cm290 cm
Średnica zawracania11,8 m11,8 m12,5 m
Masa/ładowność2070/745 (b.d./920)* kg2110/840 kg2070/855 kg
Poj. bagażnika (min./maks.)890/2075 (650/1835)* l690/2010 l810/1800 l
Poj. zbiornika paliwa85 l (ON)93 l (ON)75 l (ON)
Opony255/60 R18235/65 R17235/65 R18

* wersja 7-osobowa

Porównanie Audi Q7, Mercedes GLE, Volkswagen Touareg – osiągi (dane producenta)

 AudiMercedesVolkswagen
Prędkość maksymalna234 km/h225 km/h238 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h6,3 s7,1 s6,1 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/średnie; l/100 km)6,2/5,4/5,79,5/7,0/8,07,7/5,9/6,6
Zasięg1490 km1160 km1130 km

Porównanie Audi Q7, Mercedes GLE, Volkswagen Touareg – dane testowe

 AudiMercedesVolkswagen
Przyspieszenie 0-50/0-100/0-160 km/h2,8/6,3/16,0 s3,3/7,5/20,0 s2,1/6,1/16,0 s
Hamowanie 100-0 km/h (zimne/ciepłe)37,0/36,5 m37,7/37,5 m37,3/36,8 m
Poziom hałasu przy 50/100 km/h54,2/60,9 dB55,8/61,2 dB55,0/60,1 dB
Rzeczywista prędkość przy wskazaniu 100 km/h98 km/h96 km/h98 km/h
Liczba obrotów kierownicą2,93,02,4
Testowe zużycie paliwa (miasto/trasa/średnie; l/100 km)9,8/6,6/8,210,8/8,2/9,59,6/6,6/8,1
Rzeczywisty zasięg1030 km970 km920 km

Porównanie Audi Q7, Mercedes GLE, Volkswagen Touareg – punktacja końcowa

 VolkswagenAudi Mercedes
Nadwozie i wnętrze768367
Układ napędowy525045
Właściwości jezdne444340
Bezpieczeństwo231920
Wyposażenie i koszty504443
Suma244239215
Miejsce123

Audi Q7 3.0 TDI 272 quattro tiptronic – galeria

Mercedes GLE 350 d 4Matic – galeria

Volkswagen Touareg 3.0 TDI V6 286 4Motion – galeria