Kradziez auta

W nowoczesnych samochodach wszystkim steruje elektronika. Niestety istotnie ułatwia ona kradzież auta – choćby popularną ostatnio metodą „na Gameboya”. Na czym ona polega i czy można się przed nią bronić?

Na pokładzie współczesnych samochodów pracuje wiele układów elektronicznych. Niestety dostęp do nich można uzyskać także z zewnątrz. W ostatnich latach sporo mówiło się na temat kradzieży samochodów metodą „na walizkę”. Polegała ona na przechwyceniu sygnału z kluczyka, wzmocnieniu go i przesłania do stojącego w znacznej odległości samochodu.

Okazuje się, że otwarcie niektórych aut jest możliwe bez takich działań. Wystarczy dysponować odpowiednim urządzeniem. Jedno z nich zostało zamontowane w obudowie przypominającej Gameboya. Sprzęt został wyceniony na 24 tysiące euro i może być bez trudu kupiony przez internet.

kradziez na gameboyaJakie ma możliwości? Sprzedający pisze wprost, że nie musi być podłączany do samochodu. Wystarczy podejść do auta, a elektronika obliczy kod kluczyka, pozwalając na otwarcie pojazdu i uruchomienie silnika. Jednocześnie urządzenie umożliwia zapamiętanie do 10 kluczyków, co usprawnia proces kolejnych uruchomień. Sprzęt potrafi także przechwytywać sygnały z kluczyka.

Redakcja poleca: Kradzież auta „na walizkę”. Jak się przed nią bronić?

Korzystając z tego sprzętu można otworzyć wiele modeli Kia, Hyundaia i Mitsubishi. Czy można się bronić przed utratą pojazdu na skutek tak przeprowadzonego ataku? Owszem. Rozwiązaniem mogą być dodatkowe zabezpieczenia (np. immobiliser) czy niegdyś popularne wyłączniki, które odcinają dopływ prądu do pompy paliwa lub cewek zapłonowych. Można także zamontować systemy odcinające np. sygnały płynące z selektora automatycznej skrzyni do sterownika przekładni. Wszystkie te rozwiązania nie są w stanie zapobiec kradzieży, ale jeżeli złodziej nie będzie w stanie szybko odjechać autem, może zrezygnować z próby przywłaszczenia go.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here