Okazuje się, że publikując nagrania z kamery samochodowej łamiemy prawo. Dowiedz się więcej na ten temat.

Coraz większą popularnością w naszym kraju cieszą się kamery samochodowe. Nic w tym dziwnego, wszak na polskich drogach nie brakuje niebezpiecznych sytuacji. Wielu kierowców miało już okazję się przekonać, że nagranie z rejestratora jazdy może być ostatecznym dowodem rozstrzygającym o winie w przypadku stłuczki lub innego zdarzenia.

NASZ SKLEP

Tymczasem jak podaje portal bezprawnik.pl, według najnowszych wytycznych Europejskiej Rady Ochrony Danych (EROD) publikacja filmiku z kamerki samochodowej w Internecie jest traktowana jako przetwarzanie danych osobowych. Zgodnie z aktualną interpretacją, samochody służbowe, wyposażone w rejestratory jazdy powinny być odpowiednio oznaczone, tak aby dopełnić obowiązku informacyjnego wynikającego z artykułu 13 RODO (m.in. poinformowanie, kto jest administratorem zbieranych danych i w jakim celu to robi).

Mniej rygorystyczne obostrzenia dotyczą kierowców korzystających z rejestratorów jazdy w autach prywatnych, ale i w tym przypadku nie możemy rozpowszechniać nagrań w sieci. Oprócz tego EROD określił, że kamery nie mogą pracować w trybie ciągłym, a nagrywanie innych osób jest niedozwolone.

W obliczu powyższych wytycznych rejestrator jazdy może okazać się… kolejnym zbędnym gadżetem w aucie. Co prawda z kamerek samochodowych nadal można korzystać, ale publikowanie nagrań to już złamanie prawa. To może oznaczać również koniec popularnych kanałów na YouTube, jak Polskie Drogi czy Stop Cham.

Zobacz również:

Mandat za jazdę z kamerką na szybie

5 KOMENTARZE

  1. PARODIA!!! To w takim razie jak jest poj….ne
    RODO – SRODO to jak pokaże nagranie policjantowi z kolizji i udowodnię że to nie moja wina to dostanę karę za udostępnianie? Takie cuda to tylko w tym kraju.

  2. jak miałem stłuczkę nie ze swojej winy to moje nagranie z kamerki xblitz się przydało do udowodnienia racji nikt nie patrzył na rodo policja chętnie obejrzała nagranie

  3. No i w sumie to nic nie wynikło z tym rodo. Rozeszło się po kościach a kamery samochodowe są, były, a nawet myślę, że jest ich więcej. Sam 2-3 razy miałem sytuację, że kamerą się przydała. Zwykła tania Truecam m5. A nerwy oszczędzone.

  4. Nagrywać można, filmować można. Jedno i drugie nie wymaga zgody nagrywanego czy filmowanego pod warunkiem nieupubliczniania nagrań czy filmów. Jeśli mają być upublicznione to wtedy jest wymagana zgoda. Wyjątek stanowi używanie nagrania czy filmu dla celów procesowych/dowodowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj