Naprawa lakieru bez pomocy lakiernika

Nawet drobne zarysowania i odpryski szpecą nadwozie auta. Okazuje się, że część z nich można usunąć tanio – samodzielnie i bez potrzeby lakierownia. Wystarczy wosk koloryzujący.

Dbanie o samochód jest modne – na rynku pojawiają się kolejne firmy detailingowe, półki sklepowe uginają się pod ciężarem kosmetyków, które można bez trudu kupić także przez internet. Producenci chemii motoryzacyjnej obiecują niemalże cuda. Użycie danego preparatu ma sprawić, że nawet zaniedbane auto odzyska dawny blask. Czy to możliwe?

Postanowiliśmy to sprawdzić. Nasz wybór padł na wosk koloryzujacy firmy Sonax. Bynajmniej nie z powodu przywiązania do marki, względów reklamowych czy jakichkolwiek innych. Akurat taki wosk koloryzujący zauważyliśmy na półce w dziale samochodowego hipermarketu. Nie przywiązywaliśmy też specjalnej wagi do ceny – kosztował niecałe 30 zł. Pewnie można taniej, albo i drożej. Chcieliśmy przede wszystkim poznać odpowiedź na pytanie, czy łatwo dostępny produkt jest w stanie poprawić wygląd lakieru.

Wypiaskowany lakier
W wielu modelach dolne partie tylnych błotników są zabezpieczane bezbarwną folią. Nieprzypadkowo – to miejsce jest wybitnie narażone na piaskowanie, co na niektórych lakierach jest bardzo widoczne.

W przypadku wosku koloryzującego Sonax powinniśmy liczyć na wiele – zgodnie z obietnicami producenta wosk na bazie nanotechnologii oraz naturalnych wosków Carnauba czyści i poleruje lakier, a do tego przywraca mu głębię koloru i maskuje drobne rysy.

Przygotowanie auta do prac ograniczyliśmy do wizyty w myjni. Ostatnie woskowanie miało miejsce przeszło rok temu więc politura odświeżająca lakier miała pole do popisu. Wosk okazał się łatwy w aplikacji – ma konsystencję ułatwiającą rozcieranie go po lakierze, a jednocześnie nie jest na tyle wodnisty, by łatwo było o przypadkowe zachlapanie elementów, których nie chcemy woskować. Dość szybko okazało się, że wosk jest w stanie usunąć z lakieru drobiny drogowej smoły czy białe punkty – być może pozostałości po drogowej farbie. Niektóre ustępowały szybko, inne wymagały nieco dłuższego polerowania.

Najbardziej interesowało nas jednak, jak wosk poradzi sobie z wypiaskowanymi obszarami lakieru przed tylnymi kołami. Lakier bezbarwny przy nich był mocno zniszczony, miejscami uderzenia odsłoniły też głębsze warstwy lakieru.

Naprawa lakieru bez pomocy lakiernika
Element przed i po woskowaniu. Wosk koloryzujący Sonax istotnie ograniczył widoczność odprysków w bezbarwnym lakierze czym poprawił wygląd dolnej partii samochodu.

Dało się do odczuć podczas woskowania. Na początku prac w tej strefie czuć było, że szmatka z woskiem porusza się po półmatowej powierzchni. Z każdą minutą ruch stawał się jednak coraz bardziej płynny. Pracę przerwaliśmy po ok. 5 minutach, uznając efekt za satysfakcjonujący. Powierzchnia lakieru stała się gładsza, dużo bardziej błyszcząca. Odzyskała też kolor, a uszkodzenia lakieru stały się mniej widoczne.

Testowany wosk najlepiej poradził sobie ze śladami po piaskowaniu w dolnych partiach nadwozia. Nie był w stanie całkowicie wypełnić większych rys – nieprzypadkowo woski koloryzujące bywają oferowane w zestawieniu z kredkami do lakieru.

Redakcja poleca: Jak usunąć rysy z lakieru auta? 5 tanich i prostych metod usuwania rys

Plusem jest sam kolor wosku. Jeżeli jego nie wielka ilość zostanie w szczelinach nadwozia, nie będzie on widoczny tak bardzo, jak biały wosk. Co w przypadku, gdy trafi na elementy w innym kolorze? Płynny jeszcze wosk udało się bez przebarwień usunąć z lusterka. Natomiast zaschniętą kroplę byliśmy w stanie bez trudu usunąć ze srebrnego elementu.

Skazy na czarnych lakierowanych elementach próbowaliśmy przykryć czarnym woskiem koloryzującym. Poradził sobie z mniejszymi, ale większe, które dotarły do jasnego podkładu, stały się tylko szare, ale mimo wszystko przez to mniej widoczne. Wpływ na efekt pracy może mieć nie tylko rozmiar zarysowania i odcień lakieru, ale także jego budowa i typ uszkodzenia. Trzeba pamiętać, że niektóre lakiery mają zewnętrzną warstwę lakieru bezbarwnego, a inne nie. W każdym pojeździe efekt pracy z woskiem koloryzującym może być więc inny.

Test wosku koloryzujacego Sonax
Naszym zdaniem wosk koloryzujący Sonax zasługuje na rekomendację. Deklaracje producenta odnośnie jego działania znajdują pokrycie w rzeczywistości. Na zdjęciu błotnik przed rozpoczęciem prac.

Czy efekt będzie długotrwały? Po zakończeniu prac umyliśmy ręce i szmatę. Pozostające na nich drobiny wosku koloryzującego ustąpiły, choć nie natychmiast, pod działaniem chemii. Można więc założyć, że w przypadku auta będzie podobnie – najdalej po kilku mycia zabieg koloryzowania lakieru trzeba będzie powtórzyć. To akurat z korzyścią dla auta.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj