Akumulator

W zimie często wychodzą na jaw problemy z akumulatorem samochodu. Wyjaśniamy, w jaki sposób ocenić stan baterii, nim ją przedwcześnie wymienimy na nową.

Znaczna część kierowców zdaje sobie sprawę z tego, że okresowa wymiana akumulatora zalicza się do obowiązkowych czynności eksploatacyjnych. Nadejście ujemnych temperatur niejednokrotnie oznacza jednak wyrok dla samochodowej baterii. O ile latem nie rzadko sprawia ona jakiekolwiek problemy, o tyle zimą może „paść” już po jednej nocy spędzonej na mrozie. Czym to się objawia? Powolnym kręceniem rozrusznika i stopniowym przygasaniem kontrolek na desce rozdzielczej. Nie chcąc tracić czasu na diagnostykę problemu, właściciel auta od razu podejmuje decyzję o zakupie nowego akumulatora i niezwłoczne zamontowanie go w aucie. To nie tyle błędne postępowanie, co pochopne, bowiem często wystarczy po prostu doładować akumulator lub uzupełnić poziom wody destylowanej, o ile posiadamy baterię starego typu (tzw. obsługową).

Jak naładować akumulator w sposób tradycyjny i awaryjny?

By samodzielnie zbadać kondycję akumulatora samochodowego, nie trzeba być mechanikiem. Wystarczy wyposażyć się przydatne, niedrogie przyrządy (np. areometr) i, oczywiście, prostownik z odpowiednią mocą do naładowania baterii (głównie 12V). Warto jednak pamiętać, że skrajnie zużytego akumulatora (lub zwyczajnie starego, mającego co najmniej 5 lat) nic już nie uratuje. Niemniej warto poświęcić chwilę na weryfikację, zanim wydamy kilkaset złotych na nową baterię (lub i więcej na specjalne akumulatory współpracujące z systemami Start&Stop czy przystosowane do pracy pod dużymi obciążeniami).

Jaki akumulator wybrać do swojego samochodu?

Oczywiście, problemy z rozruchem silnika nie zawsze muszą równać się niesprawnemu akumulatorowi. Gdy nie następują one w zimie, mogą one wynikać z awarii rozrusznika lub niedogodności w funkcjonowaniu układu zapłonowego czy paliwowego. Nie zmienia to faktu, że kondycję baterii bada się najszybciej i najprościej, a zazwyczaj właśnie ona jest źródłem usterek unieruchamiających współczesne auta. Dlaczego? Ich wyposażenie obejmuje wiele odbiorników prądu, rozładowujących akumulator już w czasie kilkudniowego postoju.

Czym awaryjnie naładować akumulator – boosterem czy powerbankiem?

Oto podstawowe czynności, jakie powinniśmy wykonać, zanim pójdziemy do sklepu po nowy akumulator.

1. Kontrola poziomu i uzupełnienie elektrolitu

Poziom elektrolitu można sprawdzić po odkręceniu korków wszystkich cel. W zwykłych akumulatorach należy go kontrolować co roku, w bezobsługowych tylko w razie wystąpienia problemów. Poziom uzupełnia się do znaku na obudowie (w przypadku jego braku należy nalać ok. 1 cm poniżej dolnej krawędzi pokrywy baterii), a używa się do tego wody destylowanej lub demineralizowanej, do kupienia na stacji benzynowej. Nie należy jej lać zbyt dużo – może rozrzedzić elektrolit, natomiast zbyt niski poziom odsłania płyty czynne, w konsekwencji uszkadzając je. Warto też pamiętać o tym, że zanieczyszczenia, które dostaną się do akumulatora podczas dolewania wody, również negatywnie wpływają na jego trwałość.

korki cel
Niektóre korki cel można z łatwością odkręcić korzystając z monety.

2. Pomiar stanu naładowania akumulatora

Stan naładowania najlepiej mierzyć po całonocnym postoju samochodu. Mierzy się go m.in. areometrem, który wyznacza gęstość elektrolitu. Przy pełnym naładowaniu urządzenie powinno wskazywać 1,28 g/cm³. Gdy dostęp do cel z elektrolitem jest utrudniony lub niemożliwy, można zmierzyć napięcie spoczynkowe. Prawidłowe wynosi 12,4 V, a mniejszy wynik oznacza, że akumulator wymaga podładowania. Trzeba pamiętać, że tego typu pomiar określi tylko aktualny stan naładowania akumulatora, a nie jego stopień zużycia. Warto też sprawdzić napięcie ładowania na akumulatorze po włączeniu silnika. Jeśli jest mniejsze niż 13,8 V, może to świadczyć o awarii baterii.

Akumulator - kontrola elektrolitu
Za pomocą areometru można sprawdzić gęstość elektrolitu w akumulatorze. O rozładowaniu świadczy wynik poniżej 1,16 g/cm³.

3. Naładowanie akumulatora prostownikiem

Przed rozpoczęciem ładowania zaleca się odkręcenie korków wszystkich cel, by ograniczyć ciśnienie gazów. Do ładowania najlepiej zastosować specjalną ładowarkę z regulowanym prądem. Ustawia się ją wtedy na 1/10 pojemności akumulatora, czyli np. przy 60 Ah – na 6A. Jednak nie zawsze jest to konieczne – z małymi akumulatorami (do 50 Ah) poradzą sobie nawet najtańsze ładowarki. Najdroższe z nich, dedykowane do baterii żelowych i bezobsługowych, potrafią już samodzielnie ustawiać parametry, a profesjonalne nawet zregenerować nieznacznie zasiarczone lub zużyte akumulatory. Całkowite naładowanie powinno nastąpić po 8 godzinach.

Akumulator - ładowanie
Większość nowoczesnych prostowników automatycznie dobiera odpowiednie parametry ładowania akumulatora.

4. Pomiar akumulatora pod obciążeniem

Jeśli mimo podjętych opisanych wcześniej kroków akumulator nadal wykazuje słabą wydajność, warto go sprawdzić testerem obciążeniowym. Trzeba przy tym wiedzieć, że są to drogie urządzenia (od 100 złotych), które mają tylko wybrane warsztaty. W domowym zaciszu można zmierzyć jeszcze napięcie podczas zimnego rozruchu. Jeśli po kręceniu rozrusznikiem na naładowanym akumulatorze spadnie poniżej 10 V, oznacza to zużycie baterii. Gdy pomiar profesjonalnym testerem pokaże wynik negatywny, akumulator definitywnie nadaje się do wyrzucenia.

ładowanie
Jeżeli po chwili kręcenia rozrusznikiem napięcie spadnie poniżej 10V, akumulator nadaje się do wymiany.
Polecamy nasze poradniki odnośnie zimowej eksploatacji samochodu:

Jak przygotować samochód do zimy?

Najważniejsze rady odnośnie zimowej eksploatacji auta

Jak jeździć samochodem podczas zimowej aury?

Z jakimi problemami muszą mierzyć się kierowcy podczas zimy?

Oceń ten wpis
[Głosów: 16 Średnia: 3.1]